Menu Region

Wrze na siatkarskiej giełdzie

Wrze na siatkarskiej giełdzie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Małolepszy, Pekin

Prześlij Drukuj
Raul Lozano wciąż bardzo chce pracować w Polsce. Stelmach wcale nie musi zastąpić Argentyńczyka.
Pierwsze słyszę, że prezes Mirosław Przedpełski chce zatrudnić na moje miejsce polskiego trenera. Dopóki nie dowiem się tego od niego, to nie będę komentować doniesień prasowych. Czy jest mi przykro, że od was dowiaduję się o takim obrocie sprawy?

Na pewno jestem zaskoczony - mówi dzień po porażce z Włochami wciąż pierwszy trener naszej reprezentacji siatkarzy Raul Lozano.- Mogę i chcę dalej pracować z tą reprezentacją. Jeśli zostanę u was, to będę się cieszył. Jeśli nie, to też będę zadowolony. Wreszcie znajdę czas dla rodziny - dodaje szkoleniowiec.

- Od środy nic się nie zmieniło. Przegraliśmy mecz, lecz pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną ze światowej czołówki. Wciąż uważam, że o naszej porażce zadecydowały drobiazgi, że Włochy i Polska to były zespoły, z których każdy mógł wygrać - zakończył Raul. - Nie powiedziałem nigdzie, że Krzysztof Stelmach będzie trenerem kadry - twierdzi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski, odnosząc się do wczorajszych doniesień prasowych.

- Na pewno jednak mogę potwierdzić, że marzy mi się, by naszą reprezentację poprowadził Polak. Krzysztof Stelmach [były reprezentant Polski, 26 lat na parkietach, 15 lat w lidze włoskiej - red.] wie o siatkówce wszystko, to pewne. Był świetnym zawodnikiem, pracował z najlepszymi trenerami świata. Jednak jako szkoleniowiec jeszcze niczego nie pokazał, bo przecież dopiero zaczyna trenerską karierę. Rzucając nazwisko Stelmacha, zresztą nie tylko jego, zapraszam do dyskusji.

1 3 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się