Menu Region

Alina Białkowska: Hi-tech pod strzechy

Alina Białkowska: Hi-tech pod strzechy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Redaktor działu pieniądze

Prześlij Drukuj
Kiedy jesienią 1989 roku prof. Jeffrey Sachs po raz pierwszy zagościł w polskim Ministerstwie Finansów, musiał przywieźć ze sobą własny komputer. Polska była tak zacofana technicznie, że nawet najważniejsze gabinety w państwie nie były wyposażone w tego typu sprzęt.
U nas wciąż królowały elektryczne maszyny do pisania, a kolorowy telewizor pozostawał w sferze dóbr luksusowych.

Tempo, w jakim jakość życia w Polsce zmienia się od tamtego czasu, jest porażające. A najwięcej dobrego dzieje się teraz, po wejściu Polski do UE, gdy nasze pensje zaczynają wreszcie sięgać cywilizowanego poziomu.

Na sprzęt RTV i AGD wydajemy w tym roku o niemal 20 proc.
więcej niż przed rokiem. Jak w klasycznym społeczeństwie konsumpcyjnym coraz częściej kupujemy nie dlatego, że musimy, ale dlatego, że chcemy mieć produkt, który jest nowy, ładny i aktualnie reklamowany. Poza tym coraz bardziej szanujemy swój wolny czas - wolimy kupić zmywarkę i iść na rower czy do kina, niż tracić cenne godziny na nudne zmywanie. I nawet wyższe koszty kredytów nie są w stanie zahamować naszych apetytów na wygodniejsze życie w bardziej nowoczesnym otoczeniu.

Oczywiście 19 lat to bardzo dużo. Oczywiście duża część skoku, jakiego dokonaliśmy, wynika z tego, że cały świat poszedł mocno do przodu. Ale nie byłoby tych wszystkich zmywarek, telewizorów plazmowych, laptopów, kawiarek i innych mniej lub bardziej pomocnych gadżetów, gdyby bezrobocie nie spadło, a płace nie rosły. Cieszmy się, bo jest z czego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się