Menu Region

Czeski prezydent krytykuje Gruzję, a premier popiera

Czeski prezydent krytykuje Gruzję, a premier popiera

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Coraz bardziej polaryzują się poglądy czeskich polityków na wojnę rosyjsko-gruzińską. Prezydent Vaclav Klaus, podobnie jak czescy komuniści czy socjaldemokraci, wskazuje na Gruzję jako na głównego sprawcę konfliktu na Kaukazie. Szef czeskiego rządu Mirek Topolanek uważa tymczasem, że gruzińskie działania były reakcją na prowokację Moskwy.
Premier Topolanek jest zdania, że opublikowanym w poniedziałek stanowisku prezydenta Klausa wobec wojny w Gruzji brakuje jego poglądu na udział w niej Rosji. W tekście wydrukowanym na łamach jednej z praskich gazet prezydent Czech obarczył Gruzję odpowiedzialnością za rozpoczęcie - jak napisał - "awantury wojennej", w której zginęło wielu cywilów.

Topolanek przypomniał, że według konstytucji za politykę zagraniczną odpowiadają minister spraw zagranicznych i cały rząd, a nie głowa państwa.
Poglądy prezydenta traktuje więc jako komplikację w stosunkach z innymi krajami. Sam premier nadal uważa, że "pokojowa rola" rosyjskich wojsk na Kaukazie jest podobna do okupacji Czechosłowacji przez armie Układu Warszawskiego w sierpniu 1968 roku. Jego zdaniem do podjęcia akcji zbrojnej Rosję zachęciło niezaproszenie Gruzji do NATO na szczycie sojuszu w Bukareszcie.

Podobnie krytycznie wobec Rosji wypowiadali się wicepremier do spraw europejskich Alexandr Vondra i szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg. Natomiast socjaldemokraci domagają się powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn konfliktu, w tym także gruzińskiej akcji w Południowej Osetii.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się