Menu Region

Przegrany w wyborach prezesa PKWK chce ponownego głosowania

Przegrany w wyborach prezesa PKWK chce ponownego głosowania

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Lubicz

Prześlij Drukuj
Minister rolnictwa Marek Sawicki dał się wciągnąćw nie swoją grę, w której wcześniejszy przegrany może zostać niemoralnym zwycięzcą.
Dwuetapowe wybory prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych wygrała jeszcze w lipcu Agnieszka Marczak, przewodnicząca rady PKWK, zdobywając więcej niż połowę głosów w 25-osobowej radzie. Drugie miejsce w wyborach zajął Michał Romanowski, też członek rady.

PKWK, przypomnijmy, pełni funkcję Polskiego Jockey Clubu, polskiej władzy wyścigowej, w formie państwowej osoby prawnej, co ma swoje zalety i wady.
Jedną z wad jest fakt, że wybór społeczności wyścigowo-hodowlanej zatwierdza minister rolnictwa. Zgodnie z ustawą o wyścigach konnych, rada PKWK wnioskuje do ministra rolnictwa o powołanie i odwołanie prezesa PKWK.
Na wyborczy wniosek rady z początku lipca minister Marek Sawicki odpowiedział dopiero w ostatni piątek września, na tydzień przed końcem kadencji prezesa Feliksa Klimczaka, który startował w wyborach i w decydującym głosowaniu, nie mając już szans, przekazał swoje kilka głosów Romanowskiemu. "Nie zamierzam powołać Agnieszki Marczak na prezesa PKWK " - napisał Sawicki w kilkuzdaniowym piśmie, bez uzasadnienia i bez podstawy prawnej, a zaproszony na sesję rady nie przyszedł.
Kilka dni później, 6 października, dzień po Wielkiej Warszawskiej, mianował na pełniącego obowiązki prezesa PKWK Waldemara Flisińskiego, kierownika wydziału organizacyjnego PKWK, a ten tego samego dnia zatrudnił w biurze PKWK jako swojego doradcę dotychczasowego prezesa, który w sierpniu skończył 65 lat i do emerytury zabrakło mu kilku miesięcy, co być może w całej tej historii jest języczkiem u wagi.

Po dwóch tygodniach zabiegów, 21 października, z ministrem Sawickim spotkał się wiceprzewodniczący rady Tomasz Chalimoniuk, w szerszym składzie. Sawicki zgodził się powołać na prezesa kobietę zgodnie z wynikiem wyborów i poprosił, jak się wyraził, o ponowienia lipcowego wniosku z Marczak jako prezesem elektem. Ponowiony wniosek trafił do Sawickiego już z datą 23 października.

W międzyczasie poseł Michał Szczerba (PO) wystąpił do Biura Analiz Sejmowych o interpretację zapisu w ustawie o wyścigach konnych, że prezesa PKWK powołuje (i odwołuje) minister rolnictwa na wniosek rady PKWK. Obszerna opinia BAS nie pozostawia żadnych wątpliwości: minister rolnictwa musi, a nie może wedle swego widzimisię, powołać na prezesa PKWK kandydata wskazanego przez radę. Poseł Szczerba jest od lat aktywnym przewodniczącym zespołu parlamentarnego do spraw wyścigów konnych i jeździectwa.

Szczerba przekazał tę opinię Sawickiemu 7 listopada, a 12 listopada spotkał się z nim. Sawicki zapewnił posła, że powoła Marczak, ale postawił warunek: ponowny wniosek powinien być złożony jeszcze raz w formie większościowej uchwały rady, a nie powołania się na uchwałę rady. W dwa dni później okazało się, że Sawicki dał się wciągnąć w nieczystą i nie swoją grę, w której przegrany w wyborach może zostać niemoralnym zwycięzcą.

Romanowski złożył mianowicie w piątek (14 listopada) oficjalny wniosek za pośrednictwem biura PKWK o zwołanie posiedzenia Rady PKWK "w najbliższym możliwym terminie" oraz zażądał umieszczenia w porządku obrad punktu: "wnioskowanie do ministra rolnictwa o powołanie dotychczasowego kandydata, a jeśli głosowanie da inny wynik, wnioskowanie do ministra rolnictwa o powołanie innego kandydata".

Innymi słowy, w cztery i pół miesiąca po wyborach na prezesa PKWK przegrany wówczas Michał Romanowski złożył wniosek o powtórzenie głosowania, a jeśli Marczak nie uzyska większości, ponowne wybory - bez udziału Marczak. Niemoralna propozycja, pod którą Romanowski zebrał na razie tylko jeden głos, a powinien dziewięć, łącznie z własnym, żeby zwołać posiedzenie zgodnie z regulaminem rady.

Marczak powiedziała, że poczeka kilka dni, aż Romanowski zbierze wymaganą liczbę głosów, a jeśli mu to się nie uda, zwoła posiedzenia z głosowaniem w kwestii ponowienia wniosku, zgodnie z życzeniem ministra Sawickiego, też zresztą niezbyt etycznym, jeśli się zna opinię BAS. Przewodnicząca rady poprosi też posła Szczerbę o sporządzenie notatki ze spotkania z ministrem. Posiedzenie odbędzie się po zakończeniu sezonu wyścigowego. 55-dniowy sezon zakończy się 23 listopada.
Z przedostatniego weekendu na Służewcu odnotujmy podwójne zwycięstwa Kamila Grzybowskiego (Wakat, Santa Pola) i Joanny Wyrzykówny (Zahim, Cepton). Grzybowski jest najlepszym uczniem, a Wyrzykówna najlepszą amazonką, oboje wygrali po 16 gonitw.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się