Menu Region

Leszek Ojrzyński: Powinniśmy się utrzymać przy piłce, a...

Leszek Ojrzyński: Powinniśmy się utrzymać przy piłce, a panikowaliśmy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

(bk)

Prześlij Drukuj
Trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, Leszek Ojrzyński w minorowym nastroju przyszedł na pomeczową konferencję prasową. Jego zespół prowadził przy ul. Reymonta z Wisłą Kraków już 2:0, a jednak na koniec pozostał z niczym, bo gospodarze nie tylko odrobili straty, ale również zdołali strzelić jeszcze zwycięską bramkę w samej końcówce spotkania.
1/2

(© Jakub Jazwiecki)

- Nie jesteśmy zadowoleni, bo mieliśmy ten mecz do wygrania – mówi Leszek Ojrzyński. - Przy prowadzeniu 2:0 w drugiej połowie, trzeba było zagrać trochę inaczej. Niestety, szybko straciliśmy bramkę kontaktową, która dodała Wiśle wiatru w plecy. Rywale poszli za ciosem, a w końcówce meczu sami sprowokowaliśmy rzut karny, który został wykorzystany i przegraliśmy.
Mecz kończyliśmy w dziewięciu i ciężko nam było coś jeszcze zmienić, choć staraliśmy, zagrywając piłkę w pole karne.
To jednak było za mało. Szkoda, bo mogliśmy inaczej ten mecz rozegrać, zwłaszcza że w pewnym momencie było dla nas bardzo, bardzo dobrze. Później daliśmy się rywalom stłamsić fizycznie. Wisła grała bardzo ambitnie. Dużo było wślizgów, wyprzedzeń, a my mieliśmy problem, żeby wyjść z akcją, przytrzymać piłkę. Powinniśmy się przy niej dłużej utrzymywać, a niestety, panikowaliśmy. Wisła to wyczuła i swoją przewagę udokumentowała bramkami po naszych rażących błędach. Przy golach można się było inaczej zachować. My tego nie zrobiliśmy i trudno. Nie dość, że nie mamy punktów, to na najbliższe spotkanie zostaliśmy bez czterech zawodników. Będziemy mieć zatem jeszcze trudniejsze zadanie, ale na tym polega życie, gra w piłkę nożną. Nie ma łatwo. W trudnych chwilach trzeba pokazać charakter i o to będziemy grać.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się