Menu Region

Nie udawajmy Greków

Nie udawajmy Greków

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Łukasz Sosin z Anorthosisu Famagusta ma ogromną szansę zagrać w Lidze Mistrzów w przeciwieństwie do Pawła Brożka (na zdjęciu) z Wisły Kraków, który bije go umiejętnościami na głowę.
Właśnie wróciłem z urlopu w Grecji. I od razu trafiłem na czwartą, a w zasadzie to drugą kolejkę naszej ekstraklasy. Pierwsze spostrzeżenie, jakie nasunęło mi się po powrocie z malowniczej Hellady, to takie, że futbol nasz nie odstaje wcale od greckiego - przynajmniej jeśli chodzi o poziom czołowych drużyn w lidze. I nie wiem tylko, jakim cudem dwa greckie kluby walczą teraz o Ligę Mistrzów.

Bo taki Olympiakos Pireus, 36-krotny mistrz kraju, przez cztery ostatnie lata absolutny dominator ligowych rozgrywek, dostaje lanie 3:0 od kopciuszka z Cypru - Anorthosisu Famagusta. Tego samego, który parę lat temu zbierał baty w pucharach od Legii Warszawa. Tego, w którym najlepszym strzelcem jest Polak Łukasz Sosin, niemający miejsca w Wiśle Kraków, że o reprezentacji Polski nie wspomnę.

A trzecia potęga greckiej piłki - AEK Ateny - z Rivaldo w składzie przegrywa w Pucharze UEFA na stadionie olimpijskim z innym cypryjskim słabeuszem, Omonią Nikozja, 0:1. Tą samą, którą kilka lat wstecz Wisła rozniosła w pył w kwalifikacjach Champions League.

Różnica między polską a grecką ligą jest więc... żadna. Z lekkim nawet wskazaniem na polską ekstraklasę. Nasze drużyny kompromitują się bowiem z Barceloną, ale z cypryjskimi ogórkami jeszcze nam jakoś nie przystoi. Co innego szczęście (dla nas raczej pech) w losowaniu pucharów.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się