Menu Region

Gotowe na śmierć. Kurdyjskie bojowniczki na froncie walki z...

Gotowe na śmierć. Kurdyjskie bojowniczki na froncie walki z Państwem Islamskim

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hannah Lucinda Smith, Catherine Philp

Prześlij Drukuj
Kurdyjska bojowniczka, która w syryjskim mieście Kobane przeprowadziła samobójczy atak na dżihadystów z Państwa Islamskiego, była matką dwojga dzieci. W zamachu zginęło zaledwie kilku dżihadystów, ale i tak uznano ją za bohaterkę.
1/7

Kurdyjki wykazują się niezwykłą determinacją w walce z siłami Państwa Islamskiego

(© AP Photo)

  • 19-letnia Cejlan Ozalp (w środku) popełniła podczas starć samobójstwo, nie chcąc oddać się w ręce Państwa Islamskiego
  • Kurdyjki wykazują się niezwykłą determinacją w walce z siłami Państwa Islamskiego
Dilar Gencxemis - znana pod partyzanckim pseudonimem Arin Mirkin - była dowódczynią jednego z oddziałów złożonych z samych kobiet (YPJ) należących do Powszechnych Jednostek Obrony (YPG). Ta druga to powszechna kurdyjska formacja zbrojna walcząca z reżimem Baszara al-Asada. Teraz jednak jej członkowie bronią Kobane przed atakami dżihadystów z IS.

Według świadków w niedzielę wieczorem Mirkin wbiegła w grupę bojowników IS i zdetonowała granat. Dziś Kurdowie na całym świecie uznają ja za swoją bohaterkę. A cała kurdyjska diaspora przygląda się coraz bardziej wnikliwie rozpaczliwej obronie Kobane przed dżihadystami.

Źródła w tym mieście podają, że Mirkin miała około 20 lat i pochodziła z syryjskiego miasta Afrin. Podczas bliskiej wymiany ognia w walce z bojownikami IS o kontrolę nad terenami na wschód od strategicznego wzgórza Mistenur - widać z niego całe miasto - Kurdyjce zabrakło amunicji. Jej atak okazał się desperacką próbą powstrzymania świetnie uzbrojonych dżihadystów.
Złożone z Kurdyjek oddziały YPJ są niezwykle skuteczne. W tej chwili kobiety stanowią połowę wszystkich sił walczących w obronie Kobane. W swej pierwotnej formie YPJ miały zapewniać bezpieczeństwo Kurdyjkom w Syrii. Jednak pogarszająca się sytuacja w Kobane sprawiła, że kobiety znalazły się na pierwszych liniach frontu.

Inną sprawą jest to, że zamachy samobójcze stają się coraz częściej używaną formą walki w syryjskiej wojnie domowej. Odwołują się do nich zwłaszcza skrajne organizacje islamistyczne - jak IS czy Front Nusra. Powszechnie uważa się, że dokonany przez Arin Mirkin zamach jest pierwszym tego typu przeprowadzonym przez kobietę w czasie trwania obecnego konfliktu.

Obecność kobiet w czysto wojskowych działaniach musi drażnić bojowników Państwa Islamskiego, i to całkiem mocno. Wierzą oni przecież, że śmierć z ręki kobiety zamyka im drogę do przyszłego raju.
Samobójcze zamachy to coraz częściej stosowana w syryjskiej wojnie domowej forma walki. Typowa dla ekstremistów
Fakt przeprowadzenia samobójczego ataku przez młodą Kurdyjkę potwierdziło też mające siedzibę w Wielkiej Brytanii, ale dysponujące szeroką siecią źródeł w samej Syrii Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR).

YPG wydały przekazane przez prokurdyjską agencję prasową Firat oświadczenie sławiące odwagę Mirkin i wskazujące, że można spodziewać się dalszych zamachów samobójczych. "Jeśli zajdzie taka potrzeba, jej śladem pójdą wszyscy członkowie YPG. Nie pozwolimy gangom [z IS] zająć Kobane" - czytamy w oświadczeniu.

Czyn młodej Kurdyjki spotkał się z powszechnym uznaniem Kurdów i ugrupowań wspierających walkę przeciw IS o utrzymanie Kobane. #ArinMirkin stał się jednym z najpopularniejszych hasztagów na Twitterze.

Na początku tego tygodnia pojawiła się też informacja, że 19-letnia bojowniczka YPG Cejlan Ozalp popełniła podczas starć samobójstwo, nie chcąc oddać się w ręce IS. Oddała do siebie strzał ostatnią kulą.



Desperację tych młodych kobiet może uzasadniać okrucieństwo, z jakim dżihadyści obchodzą się nie tylko z kobietami, ale też z cywilami w ogóle.

Tylko w ciągu ostatnich trzech tygodni w pobliżu Kobane bojownicy z Państwa Islamskiego dokonali egzekucji dziesięciu osób - siedmiu mężczyzn i trzech kobiet. Wszystkim ofiarom odcięto głowy. W celu zastraszenia mieszkańców natychmiast zamieścili w internecie przerażające zdjęcia zabitych. Zdaniem międzynarodowych komentatorów w ten sposób IS chce zastraszyć ludność i sprawić, by szybciej poddała miasto.
1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się