Menu Region

Czarne chmury nad płynnym dymkiem. WHO ostrzega: e-papierosy...

Czarne chmury nad płynnym dymkiem. WHO ostrzega: e-papierosy są groźne dla zdrowia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jenny Booth

Prześlij Drukuj
Producenci e-papierosów przekonują: są mniej groźne od papierosów tradycyjnych Producenci e-papierosów przekonują: są mniej groźne od papierosów tradycyjnych

Producenci e-papierosów przekonują: są mniej groźne od papierosów tradycyjnych (© Arkadiusz Ławrywianiec/Polskapresse)

Raport Światowej Organizacji Zdrowia mówi jasno: e-papierosy są groźne, trzeba z nimi walczyć. A gwiazdy Hollywood zaciągają się nimi na srebrnym ekranie.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdziła, że papierosy elektroniczne stanowią poważne ryzyko dla zdrowia. Powinny być zakazane w miejscach publicznych, wewnątrz budynków, a także nie powinny być sprzedawane niepełnoletnim.

W raporcie ogłoszono, że gadżety umożliwiające użytkownikom wdychanie nikotyny w aromatyzowanej parze wodnej, stanowią poważne zagrożenie dla młodych ludzi i nienarodzonych dzieci.


"Dowody wskazują, że [e-papierosowy] aerozol to nie »tylko para wodna«, jak często twierdzi się w marketingu tych produktów" - napisano w raporcie WHO.

Organizacja mówi, że należy zakazać używania e-papierosów w zamkniętych miejscach publicznych, "dopóki nie zostanie udowodnione, że wydychana para nie jest szkodliwa dla osób postronnych".

E-papierosy należy poddać regulacji, aby "zminimalizować zawartość i emisję substancji toksycznych", a aromatyzowane wkłady o smaku owoców, cukierków lub napojów alkoholowych powinny zostać zakazane, napisano w raporcie.

WHO wezwała też do wprowadzenia zakazu reklamy e-papierosów oraz do nałożenia restrykcji na ich marketing. Automaty do sprzedaży e-papierosów powinny zostać usunięte z niemal wszystkich miejsc, napisano w raporcie WHO. Wyrażono też zaniepokojenie z powodu koncentracji wartego 3 mld dolarów rynku papierosów elektronicznych w rękach korporacji tytoniowych. Największe spółki tytoniowe coraz częściej wprowadzają na rynek marki papierosów elektronicznych, ponieważ sprzedaż ich konwencjonalnych produktów w krajach zachodnich została zahamowana.

Popularność papierosów elektronicznych, wykorzystujących zasilane bateriami wkłady do wytworzenia zaprawionej nikotyną pary do wdychania, gwałtownie wzrosła w ostatnich dwóch latach. W 2013 r. branża odnotowała na świecie sprzedaż na poziomie 3 mld dolarów.
Według Światowej Organizacji Zdrowia trzeba zakazać używania e-papierosów w zamkniętych pomieszczeniach
Analitycy z banku Wells Fargo prognozują, że do roku 2020 sprzedaż e-papierosów w USA przekroczy wartość sprzedaży tradycyjnych papierosów. W niektórych krajach dozwolona jest ich reklama i sprzedaż osobom niepełnoletnim.

Jednak urządzenia te budzą kontrowersje. Ponieważ są nowe, nie ma długoterminowych badań naukowych, które mogłyby potwierdzić ich bezpieczeństwo, a niektórzy obawiają się, że e-papierosy mogą stanowić produkty "wejściowe", prowadzące do uzależnienia od nikotyny.

Naukowcy są podzieleni w kwestii ryzyka i potencjalnych korzyści, chociaż uważa się, że e-papierosy są mniej szkodliwe od konwencjonalnych papierosów.

W maju grupa badaczy zaapelowała do WHO, aby nie klasyfikować e-papierosów jako produktów tytoniowych, ponieważ w ten sposób zniweczyłoby się szansę na redukcję liczby chorób i zgonów spowodowanych paleniem tytoniu. Miesiąc później eksperci mający odmienne zdanie argumentowali, że WHO powinna stanowczo wspierać restrykcyjne regulacje.
1 3 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się