Menu Region

Ukraina bez broni i amunicji. Co się stało z zapasami, które...

Ukraina bez broni i amunicji. Co się stało z zapasami, które zalegały w magazynach?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mark Franchetti

9Komentarzy Prześlij Drukuj
Ukraina cierpi nie tylko na brak broni i amunicji, ale też na niedostatek wyszkolenia. Żołnierzom brak najbardziej podstawowych rzeczy. Nawet jedzen Ukraina cierpi nie tylko na brak broni i amunicji, ale też na niedostatek wyszkolenia. Żołnierzom brak najbardziej podstawowych rzeczy. Nawet jedzen

Ukraina cierpi nie tylko na brak broni i amunicji, ale też na niedostatek wyszkolenia. Żołnierzom brak najbardziej podstawowych rzeczy. Nawet jedzenia (© AP Photo/Sergei Chuzavkov)

Jeszcze kilka lat temu Ukraina była czołowym eksporterem broni na świecie. Dziś armia tego kraju narzeka, że nie radzi sobie z separatystami i wspierającymi ich żołnierzami Rosji, bo nie ma czym walczyć.
Wystarczyło, jak się szacuje, kilka tysięcy rosyjskich żołnierzy, którzy pospieszyli z pomocą separatystom, by diametralnie zmienił się obraz sytuacji militarnej na wschodzie Ukrainy. Wojska wierne Kijowowi wpadały w okrążenia, poddawały się, a z Kijowa płynęły alarmistyczne wieści, że armia ukraińska nie ma czym walczyć, że potrzebuje pilnie dostaw broni i amunicji z Zachodu.

Z tą ostatnią sugestią nie może się pogodzić wielu zachodnich analityków, którzy przypominają, że jeszcze kilka lat temu Ukraina była czwartym eksporterem broni na świecie.
Tak twierdzi SIPRI (Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem). Ukraińskie zestawy rakietowe, samoloty, czołgi i inne rodzaje uzbrojenie kupowały masowo kraje afrykańskie, m.in. Kenia, Sudan, Indie przymierzały się do nabycia mobilnych systemów przeciwlotniczych, nie brakowało chętnych na myśliwce MiG-29.

Po rozpadzie imperium radzieckiego i uzyskaniu niepodległości w magazynach ukraińskich były ogromne zapasy uzbrojenia i amunicji warte kilkadziesiąt miliardów dolarów. O zapasach amunicji artyleryjskiej Kijowa mówiono, że są jeśli nie największe, to jedne z największych na świecie. To przecież nie wyparowało.

Część tego arsenału trafiła na czarny rynek, handlarze śmiercią zyskali w ukraińskich wojskowych biznesowych wspólników. W obawie przed możliwością trafienia w niepowołane ręce broni jądrowej Ukraina w zamian za zachodnie gwarancje jej integralności pozbyła się najgroźniejszych rodzajów broni. Ale ta konwencjonalna broń, czołgi, rakiety, karabiny pozostały, trzymane w magazynach pod niezbyt czują strażą.

Jeśli więc dziś mówić o brakach armii ukraińskiej, to na pewno cierpi ona na niedostatki wyszkolenia, nie widać u niej waleczności, ale też żołnierzom brakuje kamizelek kuloodpornych, hełmów kevlarowych i tak prozaicznych rzeczy jak koce, indywidualne racje żywnościowe czy zestawy opatrunkowe.

Do dziś ukraińskie zakłady zbrojeniowe ulokowane na wschodzie kraju pracują pełną parą i - jak opisywał "Washington Post" - ich produkcja kierowana jest do... Rosji. Dzieje się tak mimo napięcia, wrogości na linii Moskwa - Kijów. Te zakłady były elementem ogromnego radzieckiego kompleksu zbrojeniowego, bez rynku rosyjskiego by padły.
Po upadku Związku Radzieckiego w ukraińskich magazynach były broń i amunicja warte kilkadziesiąt miliardów dolarów
Zachodnie szacunki wspominały o kilkunastu tysiącach systemów artyleryjskich, dziesięciu tysiącach wozów opancerzonych i podobnej liczbie czołgów, jakie znajdowały się w roku 1991, na początku ukraińskiej niepodległości, w tamtejszych magazynach. Było tam również inne uzbrojenie, które wyciekało do nielegalnych handlarzy bronią.

Pełnymi garściami korzystał z tego "źródła zaopatrzenia" najsłynniejszy rosyjski handlarz bronią Wiktor But, który w wyniku koronkowej operacji amerykańskich służb specjalnych został najpierw pojmany w Tajlandii, potem wydany Amerykanom i dwa lata temu za nielegalny handel skazano go w Nowym Jorku na 25 lat więzienia i kilkanaście milionów dolarów grzywny.

Ukraińskie magazyny z bronią, dzięki kontaktom Buta, byłego oficera radzieckich służb specjalnych, stały otworem. Zarabiał on i skorumpowani ukraińscy oficerowie.
1 »
9

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Po co im broń!

+7 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Wojsko zbieranina ochotników,brak normalnego dowodzenia, taka ich państwowa partyzanka bez wizji co dalej nie mówjąc o morale wojska.
Takim dać broń ? Nie daj Bóg aby teraz byli w NATO!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

bob

+4 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

"Ukraina bez broni i amunicji. Co się stało z zapasami, które zalegały w magazynach?"
Jak to co sie stało? Janukowycz wysyłał broń i amunicję do rebeliantów anty-syryjskich. Dlatego nic nie ma.
Teraz to wszystko ma FSA, Al Nusra i ISIL.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zrób referendum wśród polaków czy chcą dać broń już nie patrząc kto płaci !

+6 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Zobaczymy co Ci by wyszło kolego sympatyczny bo ja wiem -NIE!
Każdy ma prawo mieć swoje zdanie w tym temacie ja mówię nie.
Zresztą bez sens dalej pisać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zrób zbiórkę ze swoich pieniędzy wraz takimi jak ty kolego i kup ale nie z moich !

+14 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Wyrżneli mi całą bliską rodzinę UPA-owcy ! Mają takich bogatych oligarchów niech sobie kupują sami.Pozatym dalej się tam uważa Stefana Bandere za bohatera narodu ukraińskiego-Partia Swoboda i Prawy Sektor .Za to dać im broń?

skomentuj

będziemy składać kwiaty pod pomnikami banderowców

+3 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

za chwilę razem z przedstawicielami władz kijowskich
będziemy składać kwiaty pod pomnikami banderowców

odpowiedzi (0)

skomentuj

czy tobie sie wydaje ,że tylko ty płacisz podatki ?

+4 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

ja też płacę podatki i chce,żeby z moich pieniędzy pomóc Ukrainie .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Lepiej dac broń Ukraińcom za darmo ,żeby walczyli z moskalami za Dnieprem

+5 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Niż za kilka lat byc zmuszonym do walki z moskalami nad Wisłą . Tak trudno to skumać ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jak zwykle !

+4 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Korupcja na ukrainie nie do wyobrażenia przez polaka ,a co się stało opyli za kasę jak wszystko. Też jestem za nie dawnie broni bo kto to zapłaci? My podatnicy!
A tak przy okazji jak płaca ukraińcy nam za gaz jak im pchamy rewersem ?Czy też za darmoche?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Protestuję przeciw wspomaganiu Ukrainy dostawami broni za moje podatnicze pieniądze!

+29 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Dostawy broni dla Ukrainy czyli dla kogo? Przypomnę jak było na Krymie: „bitna” armia ukraińska walczyła dzielnie, zrywając własne flagi i szybko wciągając na maszt rosyjskie. Ukraiński zaciąg się Rosjanom przyda. Jednostki sformowane czyli wystarczyło potem chłopakom tylko przyszyć sobie inne emblematy na mundurach i wszyscy zadowoleni. W ten sposób z 50 okrętów Ukrainy Rosja przejęła 45. To teraz my mamy kupić im nowe?

Po drugie kwalifikowane szacunki potwierdzają, że Ukraina nie jest w stanie sformować nawet jednej, jedynej dywizji wojska. Ich siły szacuje się w granicach kilku tysięcy żołnierzy, jako tako zdolnych do walki w sensie wyszkolenia i morale. Czyli nie o broń tu chodzi ale o to, że bałagan tam mają i tyle. Ukraina i Rosja mają podobne systemy oligarchiczno-mundurowe i najlepiej na tym wyjdą jak będą razem w tej ich Unii azjatyckiej a nie naszej europejskiej. Nie przeszkadzać im i się nie wtrącać a wszyscy na tym skorzystają.

Protestuję przeciw wspomaganiu Ukrainy dostawami broni za moje podatnicze pieniądze!

odpowiedzi (0)

skomentuj