Stonehenge - w kamiennym kręgu pytań

    Stonehenge - w kamiennym kręgu pytań

    Michał Różycki

    Aktualizacja:

    Słynny krąg Stonehenge, mimo wieloletnich badań, nadal stanowi zagadkę. Sugerowano, że był obserwatorium, świątynią i uzdrowiskiem. Teraz okazuje się, że także cmentarzem - pisze Michał Różycki
    Stonehenge od początku było cmentarzem! - taką rewelację ogłosili niedawno archeolodzy. Odkryli oni, że już 5 tys. lat w miejscu najsłynniejszego brytyjskiego zabytku grzebano zmarłych. Tymczasem według dotychczasowych teorii kamienny krąg powstał w innym celu, a zmarłych zaczęto w nim chować dopiero po 500 latach.

    Gdyby chodziło o jakikolwiek inny neolityczny monument, można by mówić o sensacji. Jednak na temat Stone- henge powiedziano już tyle, że nic nikogo nie zdziwi. Teorii dotyczących monumentu jest bodaj tyle, ile kamieni, które się na niego składają. Większość z nich da się sprowadzić do dwóch prostych pytań: "jak?" i "dlaczego?".

    Jak, gdyż nawet teraz ustawienie tak ogromnych kamieni wymagałoby wykorzystania potężnych maszyn budowlanych. Właściwie wszystkie próby rekonstrukcji metod transportu ogromnych głazów zakończyły się fiaskiem.

    Tak było w 2001 roku, kiedy archeolodzy z pomocą ochotników próbowali odkryć, jak i skąd wzięły się w Stonehenge kamienne bloki ważące nawet 25 ton. Ich transport z walijskich kamieniołomów udał się naszym przodkom 2600 lat p.n.e., mimo że trasa liczyła ponad 250 kilometrów.

    W eksperymencie wykorzystano materiały z epoki - liny i sanie z drewna. Grupa z największym trudem, i to korzystając z nowoczesnych dróg, dociągnęła ogromny kamień do miejscowości Milford Haven. Tam jednak ich nadzieje dosłownie zatonęły, kiedy replika neolitycznego statku, w którym kamień miał spędzić wodną część swej drogi, zniknęła w odmętach tuż po załadowaniu bloku.

    Kolejne porażki sprawiły, że pojawiły się całkiem fantastyczne teorie. Na przykład brytyjski archeolog Aubrey Burl zasugerował, że kamienie zostały przeniesione na miejsce przez… lodowce.
    Jednak nie tylko samo ustawianie czy obrabianie skalnych bloków było problemem. Znacznie większe wrażenie nawet na nowoczesnych architektach robi precyzja, z jaką rozstawiono bloki.

    W 1963 roku brytyjski astronom Gerald Hawkins zauważył, że oś budowli przebiega idealnie z północnego wschodu na południowy zachód. Na te kierunki otwierają się największe przerwy między głazami w kręgu. Co więcej, Hawkins zauważył, że ustawienie głazów odpowiada ułożeniu wielu ciał niebieskich. Dokładna analiza komputerowa pokazała, że kamienie ułożono w sposób, który pozwala przewidywać zaćmienia księżyca.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo