Menu Region

Richie: Powstanie warszawskie było dla Hitlera okazją do...

Richie: Powstanie warszawskie było dla Hitlera okazją do demonstracji siły. Bał się powtórki z 1918

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agaton Koziński

3Komentarze Prześlij Drukuj
- Kierownictwo III Rzeszy uznało powstanie warszawskie za prowokację. A także sposobność do pokazania siły - mówi dr Alexandra Richie, historyk, w rozmowie z Agatonem Kozińskim.
1/5

Powstańcy w drodze na pozycje

(© Wikipedia)

Zajęła się Pani kwestią powstania warszawskiego w książce "Warszawa 1944". Ale czy według Pani to powstanie w ogóle powinno wybuchnąć?
Dziś wiemy, że okazało się ono tragedią dla miasta i dla jego mieszkańców. Ale wydaje mi się, że sam pomysł jego wywołania był uzasadniony. Proszę pamiętać, że AK liczyła 200 tys. członków. Koncepcja, by tę siłę wykorzystać do uderzenia na Niemców, wcale nie była taka zła.
Problem w tym, że po latach planowania powstania w kraju, ale z wyłączeniem stolicy, żeby uchronić Warszawę i jej mieszkańców, jak poświadczył gen. "Bór" Komorowski, kilka tygodni przed 1 sierpnia decyzja ta została nagle zmieniona. Ale nie mam zamiaru potępiać autorów decyzji o rozpoczęciu powstania. Na pewno to był sposób na podkreślenie narodowej tożsamości, solidarności.

Tyle że nie za bardzo widać szanse, na jakich powstańcy opierali swoje nadzieje na sukces. W książce cytuje Pani wypowiedź Heinricha Himmlera, który w dniu wybuchu powstania tłumaczył Hitlerowi, że trzeba je wykorzystać do zrównania Warszawy z ziemią. To on wykorzystał szansę, jaka się pojawiła, nie powstańcy.
Wie pan, teraz zaczynamy dyskutować o tym, czy AK powinna rozpocząć powstanie, czy nie. A nie o tym jest moja książka. Starałam się w niej odpowiedzieć na inne pytanie.

Jakie?
Czemu Niemcy po tym, jak już ostatecznie rozprawili się z powstańcami, zdecydowali się wrócić do miasta i je całkowicie zniszczyć. Przecież ta decyzja była kompletnie irracjonalna. Bojowe dywizje Waffen SS i Wehrmachtu pod dowództwem feldmarszałka Modela zostały wysłane przeciwko Armii Czerwonej w kontrataku pod Warszawą, więc Hitler zdecydował, żeby użyć Himlera i jego siły do zdławienia powstania.

Powstańcy mieli pecha?
Tak. Zdecydowanie nie docenili siły Niemców w Warszawie, ale też nie wiedzieli o ostatnich ruchach wojsk. Tak samo jak nie przewidzieli brutalności, z jaką SS zareaguje na ten zryw.

Ale z drugiej strony, czy on w ogóle był potrzebny? Bez względu na to, jak silni byli Niemcy w Warszawie, byli oni zaangażowani w wojnę z ZSRR. Dwóch wrogów Polski walczyło przeciwko sobie. Jaki był sens się wtrącać w ich starcie?
Po tym, co się wcześniej wydarzyło we Lwowie i Wilnie, gdzie NKWD aresztowało AK-owców pomagających Armii Czerwonej wyzwolić miasto, można było się domyśleć, jaki będzie rozwój sytuacji w Warszawie. Ale powstanie było też formą oświadczenia. AK-owcy chcieli pokazać, że to oni są gospodarzami w Polsce.

Ale bez tego Warszawa dzisiaj bardziej przypominałaby tę przedwojenną.
A jak Stalin zachowałby się wobec AK-owców? Natychmiast posypałyby się pytania, skąd u nich tak dużo broni. Krokiem dalej byłoby oskarżenie ich o współpracę z faszystami i o bezczynność wobec ich poczynań, niechęć współdziałania z Rosjanami. A następnym krokiem byłyby pewnie masowe aresztowania. Warto o tym pamiętać, zastanawiając się nad sensem powstania. AK-owcy w lipcu i sierpniu 1944 r. naprawdę nie mieli dobrych rozwiązań - w tym równaniu było zbyt wiele niewiadomych, by móc tak po prostu podjąć dobrą decyzję. Trudno było przewidzieć choćby fakt, że już po zakończeniu walk Hitler i Himmler podejmą irracjonalną decyzję o wysadzeniu w powietrze 30 proc. budynków w pustym mieście. To było absurdalne! A właśnie to ona w dużej mierze wpływa na współczesne oceny powstania.
1 3 »
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Samobójcze powstanie warszawskie 1944 r.

+9 / -1

Zdjęcie autora komentarza

Euro  •

Dr Alexandra Richie nie wnosi nic nowego w/s samobójczego powstania warszawskiego 1944 roku.

Autorka, najwyraźniej nie potrafi porównać pragmatycznego zachowania powstańców paryskich w sierpniu 1944 r. i praskich w maju 1945 r., ze schizofreniczną postawą dowództwa AK - nieuzbrojeni Polacy vs. uzbrojeni Niemcy oraz liczenie na pomoc militarną Sowietów przy równoczesnej wrogiej postawie politycznej wobec ... Sowietów (sic!).

Najwyraźniej kanadyjska historyczka nie czytała krytycznych, wobec decyzji wywołania powstania warszawskiego, pozycji naukowo-publicystycznych, np. Piotra Zychowicza "Obłęd '44".

odpowiedzi (0)

skomentuj

Groch z kapusta...

+7 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

 •

Autorka najwyrazniej nie posiada zbytniej wiedzy na temat zagadnienia, o ktorym pisze. Przypomina mi to bardziej chec zaistnienia, niz solidna prace. W samym wywiadzie odpowiedzi pani dr sa wrecz nasaczone bledami merytorycznymi (np. zbrodnie dokonane przez oddzialy miedzynarodowe przypisuje Niemcom; "chec" Hitlera prowadzenia wojny i to na dwa fronty (!!!). To tylko dwa bledy.), a sposob dedukcji jest conajmniej zastanawiajacy.

Ksiazka jest obraza dla uwaznego czytelnika i nie zasluguje na polecenie.

65,- zl wyrzuconych do kubla...

P.S. Polecam pani dr zajac sie tematami jak

1. Zniszczenie przez strone brytyjska 13 ton dokumentow Ministerstwa Spraw Zagranicznych III Rzeszy w przeddzien Procesow Norymberskich
2. Wydanie przez MI6 po zamachu na Hitlera w 1944 niemieckiego podziemia
3. Zamordowanie polskiego premiera Wladyslawa Sikorskiego, na zlecenie Winstona Churchilla
4. Zatopienie "Lusitanii"

Pomiedzy 1,2 milionami utajnionych akt British Foreign Office, ktore najstarsze (UTAJNIONE!) siegaja XVII w., powinna pani "cos" znalesc... Trzymam tez kciuki, jesli chodzi o deducje...

odpowiedzi (0)

skomentuj

wystarczyło wybić inteligencję polską wykształconą w czasach zaborów na Zachodzie

+11 / -5

Zdjęcie autora komentarza

Deutsch-Oberschlesier  •

i Polacy przestali stanowić jakąkolwiek konkurencję na rynku europejskim o globalnym nie wspominając
pozostali tylko debile którzy budowali krzywe bloki i chodniki w PRL
a dziś kończą śmieciowe szkółki na ich poziomie intelektualnym

odpowiedzi (0)

skomentuj