Menu Region

Powrót homozwiązków. Sejm znów zajmie się projektami ustaw o...

Powrót homozwiązków. Sejm znów zajmie się projektami ustaw o związkach partnerskich

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anita Czupryn

1Komentarz Prześlij Drukuj
Powrót homozwiązków. Sejm znów zajmie się projektami ustaw o związkach partnerskich Powrót homozwiązków. Sejm znów zajmie się projektami ustaw o związkach partnerskich

Projekty ustawy o związkach partnerskich SLD i Twojego Ruchu mają szansę na rozpoczęcie legislacyjnego biegu. Marszałek Kopacz nadała im już numery druków. Nie wiadomo, co z projektem PO (© Wojciech Matusik/Polskapresse)

Do Sejmu wraca sprawa projektów ustaw SLD i Twojego Ruchu o związkach partnerskich. Platforma Obywatelska nie zdecydowała jeszcze, czy podda debacie własny projekt tej ustawy.
Niebawem posłowie znów mają się pochylić nad projektami ustaw dotyczących związków partnerskich, których autorami są kluby SLD i Twój Ruch. Informacja o powrocie debaty m.in. nad legalizacją homoseksualnych związków partnerskich pojawiła się, kiedy okazało się, że marszałek Ewa Kopacz nadała tym projektom numery druków. A to już jest konkretny sygnał do tego, aby pracę nad postulatami klubów przyśpieszyć i rozpocząć proces legislacji.
Posłowie mogą teraz otrzymać te projekty do zapoznania się, zarówno w debacie ogólnej na sali obrad, jak i w pracach w komisjach.

Co ciekawe, są to niemal identyczne projekty, które w styczniu 2013 roku Sejm, poprzedzając je burzliwą debatą, odrzucił. Wówczas też Sojusz Lewicy Demokratycznej jeszcze w tym samym miesiącu złożył swój projekt. Projekt Twojego Ruchu pochodzi z lipca 2013 roku. Prócz projektów ustaw kluby przygotowały też osobno projekty przepisów wprowadzających do ustaw. Projekty zresztą są do siebie podobne. Zawierają ustalenia, iż związek partnerski zostanie zawarty, gdy dwie (wyłącznie pełnoletnie) osoby jednocześnie, w obecności i przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego złożą oświadczenia. Projekty dają możliwość zawarcia związku partnerskiego zarówno osobom heteroseksualnym, jak i homoseksualnym.

Według projektu SLD partnerzy mają w związku równe prawa i obowiązki, wzajemnie pomagają sobie, wspierają się i dbają o utrzymanie więzi pożycia. Projekt Twojego Ruchu zakłada, że prawa i zobowiązania majątkowe lub osobiste partnerzy określaliby w umowie, która zawierana byłaby w postaci aktu notarialnego, choć też składana byłaby w Urzędzie Stanu Cywilnego i obowiązywała od momentu zawarcia związku. Projekt Twojego Ruchu daje też partnerom możliwość przyjęcia nazwiska jednego z nich lub połączenia dotychczasowych nazwisk.

Ustanie związku w obu projektach następowałoby w przypadku śmierci jednego z partnerów lub po oświadczeniu w USC o rozwiązaniu związku. Projekt SLD przewiduje, że partner może się domagać rozwiązania związku przez sąd, jeśli ustały więzi pożycia w sposób trwały i nieodwracalny. W drugim projekcie znalazł się zapis, że wystarczy złożyć wypowiedzenie związku i po sześciu miesiącach związek partnerski będzie rozwiązany. Ale zgodnie z tymi projektami partnerzy mają obowiązek alimentacyjny wobec siebie, w sytuacji gdy po rozwiązaniu związku u jednego z partnerów pogorszy się jego życiowy status. Wówczas może on żądać od byłego partnera środków na utrzymanie, ale na okres nie dłuższy niż trzy lata od rozstania.

Pod koniec stycznia ubiegłego roku Sejm odrzucił te projekty, ale, co ciekawe, odrzucił też projekt Platformy Obywatelskiej przygotowany przez posła Artura Dunina. Jak do tej pory PO nie złożyła go ponownie do laski marszałkowskiej, choć - jak nadmienia w rozmowie z "Polską" poseł Dunin - jego projekt został poprawiony. Nie ma jednak wiedzy, czy i kiedy ten projekt zostanie wysłany do laski marszałkowskiej i stanie do debaty.

- Nie rozmawiałem jeszcze z przewodniczącym klubu PO Rafałem Grupińskim. Ale warto usiąść nad tymi wszystkimi projektami i pracować nad nimi w komisjach. Projekty SLD i Twojego Ruchu są daleko idące, wychodzą naprzeciw osobom, które z różnych przyczyn nie chcą lub nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego - mówi poseł Artur Dunin. Odniósł się też do własnego projektu, który obecnie jest już wspólnym dziełem - został przygotowany przez specjalny zespół. Z projektu wynika, że osoby, które chciałyby zawrzeć umowę partnerską, same ustalają, co chcą, aby się w tej umowie znalazło - czy sprawy pochówku, zdrowotne, własności. - Projekt jest przygotowany do zebrania podpisów i złożenia do laski marszałkowskiej - zapewnia poseł Dunin.

Pojawiły się jednak i takie głosy, że decyzja o rozpoczęciu legislacyjnego procesu nad projektami ustawy o związkach partnerskich ma charakter stricte polityczno-marketingowy, związany z przyszłorocznymi wyborami do parlamentu.

Miałoby chodzić o uspokojenie zainteresowanej części elektoratu, że prace się rozpoczęły. No, ale czy któryś z projektów zacznie funkcjonować jako prawo, to przecież i tak decydujący głos w tej sprawie ma większość parlamentarna, czyli PO.
Wydaje się, że teraz może pójść łatwiej - w PO nie ma już Jarosława Gowina, który sprzeciwiał się dalszym pracom nad tymi projektami. Nie znaczy to jednak, że konserwatywna grupa posłów PO, którym nie odpowiadają związki partnerskie, się rozproszyła.
Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

Już PO wyborach. PO-stkomuna postanowiła zatem zadbać o pederastów.

+10 / -15

Zdjęcie autora komentarza

 •

Czy to może dziwić?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama