Menu Region

Polityka UE wobec Rosji legła w gruzach

Polityka UE wobec Rosji legła w gruzach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jörg Himmelreich

Prześlij Drukuj
Kiedyś nawet dla historyków będzie trudne znalezienie powodu, dlaczego gruzińskiemu prezydentowi puściły nerwy i zaatakował on 8 sierpnia stolicę Południowej Osetii Cchinwali.
Rosja wykorzystała to do bezwzględnego rozszerzenia wojny na Abchazję, a nawet na terytorium Gruzji. Być może Rosji uda się jeszcze obalić gruzińskiego prezydenta i zapobiec wstąpieniu Gruzji do UE i NATO.

Przy tym Rosja jest właściwie zobowiązana umowami do strzeżenia pokoju w Południowej Osetii i Abchazji, innym separatystycznym regionie Gruzji na Morzem Czarnym, który też stanowi przedmiot konfliktu.

Wizyta Władimira Putina w regionie kryzysu, bezpośrednio po pobycie w Pekinie, podkreśla tylko, kto ponosi odpowiedzialność za działania wojenne Rosji. Działania te pokazują, jak słaba jest władza rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i siła jego oficjalnych przemówień o ochronie prawa międzynarodowego.

Rosyjskie ataki są ewidentnym naruszeniem gruzińskiego terytorium, do którego należą także od wieków Abchazja i Południowa Osetia, a fakt, że Abchazi i Południowi Osetyjczycy otrzymali rosyjskie paszporty, nie daje do nich żadnych powodów prawnych.

Od czasu "rewolucji róż" w 2004 roku, która wyniosła gruzińskiego prezydenta Micheila Saakaszwilego do władzy, zabiega on o większe zaangażowanie USA i Europy w uspokojenie konfliktu. Jeżeli chodzi o Europę - bezskutecznie.

Co prawda Gruzja jest uczestnikiem europejskiego Programu Sąsiedztwa UE, ale zawsze, kiedy chodziło o konkretne zapobieżenie i ograniczeniu konfliktów, Berlin - w przeciwieństwie do Polski, Szwecji i dawnych sowieckich państw bałtyckich - zawsze był niepewny. Uprawniona krytyka deficytów demokracji w Gruzji stanowiła dobry powód do udzielania odmowy na gruzińskie starania o europejską solidarność.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się