Menu Region

Anna Komorowska, pierwsza dama RP: Dzień Rodzin powinien...

Anna Komorowska, pierwsza dama RP: Dzień Rodzin powinien trwać rok

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Witold Głowacki Twitter: @witoldglowacki

1Komentarz Prześlij Drukuj
Anna Komorowska: Przyznaliśmy właśnie nagrody w naszym dorocznym konkursie Anna Komorowska: Przyznaliśmy właśnie nagrody w naszym dorocznym konkursie

Anna Komorowska: Przyznaliśmy właśnie nagrody w naszym dorocznym konkursie (© fot.bartek syta)

O rozstrzygniętym właśnie prezydenckim prorodzinnym konkursie dla samorządów i o pierwszym roku programu polityki rodzinnej Dobry Klimat dla Rodziny mówi nam Anna Komorowska, pierwsza dama RP
Wyraźnie stara się Pani razem z prezydentem podnieść rangę Międzynarodowego Dnia Rodzin przypadającego 15 maja. Szczerze mówiąc, nadal mało kto kojarzy tę datę. Liczą Państwo na to, że z czasem może on się stać w Polsce stosunkowo naturalnym świętem w rodzaju Dnia Kobiet czy Dnia Dziecka?
Myślę, że jest na to szansa - jeżeli lepiej zdamy sobie sprawę z tego, jak ważna jest rodzina w naszym życiu. I jeżeli ten dzień stanie się okazją do przyjrzenia się temu, co dobrego dzieje się w Polsce na rzecz rodzin, jakie pojawiają się inicjatywy dotyczące rodzin - i na poziomie politycznym, i samorządowym, i w przestrzeni publicznej. A jednocześnie warto spróbować nadać temu dniu formę, która pozwoli rodzinom obchodzić go razem.

A jaka to mogła być forma? Bo przecież Dniu Kobiet czy Dniu Dziecka towarzyszą pewne obyczaje. Część z nas oczywiście uważa te święta za relikty komunizmu, część za sztuczną świecką tradycję, ale większość jednak je obchodzi.
Każda rodzina może sobie stworzyć własny zwyczaj związany z Dniem Rodzin. To może być wspólne wyjście na lody czy na spacer. Można skorzystać też z wielu propozycji przygotowanych przez samorządy i organizacje pozarządowe. Ta oferta jest coraz większa: od konferencji naukowych po warsztaty, pikniki rodzinne, akcje społeczne. Jest także akcja włączająca pracodawców - 2 Godziny dla Rodziny zainicjowana przez Fundację Humanites - Sztuka Wychowania, która ma szansę objąć około miliona pracowników. 15 maja pracodawcy dają dwie godziny w ramach czasu pracy, który pracownicy mogą spędzić z rodzinami. W Kancelarii Prezydenta z okazji Międzynarodowego Dnia Rodzin pod koniec maja po raz kolejny zostaną przyznane odznaczenia państwowe dla rodzin wielodzietnych za wyjątkowe osiągnięcia wychowawcze. Uhonorowani to rodzice, którzy zdecydowali się na wychowanie większej liczby własnych dzieci, ale także ci, którzy przyjęli na siebie rolę rodziców zastępczych. Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, jak poważne są to wyzwania, z jakimi problemami przychodzi się takim rodzicom mierzyć. Warto o tym pamiętać i doceniać tę pracę.

W przypadku Dnia Matki lub Dnia Kobiet często się mawia, że te święta powinny trwać cały rok...
I to samo można powiedzieć o Dniu Rodzin. Oczywiście, że on także powinien trwać cały rok - chcielibyśmy wraz z mężem, by w Polsce był dobry klimat dla rodziny na co dzień, w pracy, w społeczności lokalnej i w polityce rządu. Dla mnie i dla męża jest on zresztą przede wszystkim momentem zatrzymania się na chwilę i zastanowienia, co się przez cały ostatni rok zmieniło, jeśli chodzi o politykę rodzinną. I właśnie dlatego to w Dniu Rodzin rozstrzygamy nasz konkurs - w którym przyznajemy nagrody za najlepsze propozycje rozwiązań prorodzinnych przygotowane przez samorządy w całej Polsce.

Nieco ponad miesiąc temu rozmawialiśmy z prezydentem o Państwa programie polityki rodzinnej, ogłoszonym dokładnie rok temu. Pytaliśmy prezydenta o to, jak ocenia pierwszy rok jego realizacji. Teraz o to samo chętnie zapytam Panią.
Jest bardzo dobrze. Program Dobry Klimat dla Rodziny okazał się naprawdę potrzebny. I został świetnie przyjęty - w tej chwili można już obserwować wręcz dobrze rozumianą modę na politykę rodzinną - szczególnie na szczeblu samorządów, które wręcz się ścigają, jeśli chodzi o propozycje rozwiązań skierowanych do rodzin. Niewątpliwym sukcesem programu jest karta dużych rodzin, która w tej chwili jest coraz częściej wydawana w gminach. Przed rokiem, gdy ogłaszaliśmy program, w całej Polsce było ok. 60 gminnych kart. Teraz mamy ich ponad 200 - a ich wprowadzenie niemal codziennie zapowiadają kolejne gminy. Mamy też już karty regionalne - tak jak w województwie łódzkim czy opolskim.

Ta moda na politykę rodzinną jest widoczna nie tylko na szczeblu samorządowym. Także rząd stara się - przynajmniej od jesieni - ponadrabiać tu zaległości.
Tworzenie dobrego klimatu dla rodzin to wspólne zadanie dla wszystkich partnerów, którzy mogą mieć wpływ na funkcjonowanie rodzin. Liczą się działania wszystkich. Uświadamiamy sobie skalę problemów demograficznych. I dobrze już rozumiemy, że dzwonek dzwoni i że liczy się wspólne działanie. Kancelaria Prezydenta współpracuje z rządem między innymi przy projekcie ogólnopolskiej karty dużych rodzin - która także zostanie niebawem wprowadzona.

Rozstrzygnęli państwo właśnie drugą edycję konkursu Dobry Klimat dla Rodziny, w którym biorą udział samorządy terytorialne i ich projekty skierowane do rodzin. Jak działa ten element programu?
Na tyle dobrze, że już zaczynamy planować trzecią edycję. Celami tego konkursu są wyróżnienie i promocja najlepszych praktyk wspierających rodziny lokalnie. Tym razem mieliśmy trzy kategorie konkursowe. Pierwsza dotyczyła wspierania dobrego rodzicielstwa. Część samorządów pomaga odnaleźć się młodym mamom i ojcom w tych nowych rolach. Nam chodziło o możliwie naturalne wsparcie dobrego rodzicielstwa. Wyróżniliśmy więc Akademię Rodziny w Białymstoku, przy której działa Klub Ojca - ojcowie z tego klubu gościli w czwartek na gali w Pałacu Prezydenckim. Druga kategoria konkursu dotyczyła pomocy rodzinom wielodzietnym i zastępczym. Tu laury przypadły Grodziskowi Mazowieckiemu - czyli gminie będącej pionierem, jeśli chodzi o kartę dużych rodzin. Samorząd Grodziska nie tylko wprowadził kartę jako jeden z pierwszych w kraju, ale bardzo aktywnie działa na rzecz upowszechniania jej idei. A kategoria trzecia dotyczyła samorządowych propozycji spędzania czasu wolnego dla dzieci i młodzieży. Bo przecież na poziomie samorządowym chodzi i o możliwości rozwoju i wyrównywania szans i o to, że nie wszystkich rodziców stać na opłacanie dzieciom zajęć dodatkowych. Tu wygrało Sępólno Krajeńskie, które przygotowało wyjątkowo bogatą ofertę na kreatywne i aktywne spędzanie czasu dzieci i młodzieży, a także całych rodzin.

Przyznaliśmy także specjalne wyróżnienie dla Gdyni - która zgłosiła znakomite projekty we wszystkich trzech kategoriach. Jeden z gdyńskich projektów - związany z rodzinami wielodzietnymi - jest też tematem wystawy fotograficznej, którą do końca miesiąca, dzięki współpracy z Łazienkami Królewskimi, można oglądać w Warszawie na skrzyżowaniu ul. Agrykola i parkowej Alei Chińskiej.

W zeszłym roku w konkursie wyróżnione zostały również takie propozycje, które aż proszą się o adaptację w skali ogólnopolskiej - na przykład program mieszkaniowy w Siedlcach albo rozwiązania dotyczące przedszkoli w Mrozach. Czy i tym razem mamy do czynienia z takimi projektami?
Jest ich bardzo wiele. Choćby te dotyczące podnoszenia kwalifikacji rodzicielskich, zmierzające do tego, by rodzice w sposób bardziej świadomy podchodzili do wychowywania dzieci, a przy tym mieli okazję do wymiany doświadczeń z rodzicami. Ale są też propozycje, które są odpowiedzią na konkretne, trudne sytuacje rodzin, np. przygotowana przez województwo małopolskie dotycząca pracy z rodzinami, w których jedno z rodziców przebywa w więzieniu. To przecież ogromnie cenna inicjatywa, zarazem zaś świadcząca, że samorządy trafnie identyfikują ważny społeczny problem. Cenna jest też nominowana propozycja ze Stargardu Szczecińskiego - tam dokonano adaptacji systemu TBS-ów, tak by mieszkania mogły też służyć młodym dorosłym w pierwszym okresie po opuszczeniu domu dziecka. To wspaniały przykład budownictwa samorządowego zaangażowanego społecznie. Do finału konkursu zostało nominowanych 15 inicjatyw - każda z nich zasługuje na uwagę i wiele z nich to wzorce do adaptacji w innych miejscach. Było nam wyjątkowo trudno dokonać wyboru, bo wszystkie te działania wspierające rodziców w wychowaniu dzieci, odbudowujące przestrzeń społeczną osiedli, oferujące atrakcyjne formy czasu wolnego całym rodzinom, dostrzegające trudności rodzin, budują dobry klimat dla rodzin.

Szerokie jest też ich spektrum jak na precyzyjne dość - zdawałoby się - kategorie…
Projekty zgłoszone przez samorządy to ogromny wachlarz pomysłów. Bardzo cenna dla rodzin jest inicjatywa z Torunia, gdzie karta dużych rodzin obejmuje także szeroką ofertę zajęć dodatkowych dla dzieci - to zresztą jedyny dotąd w Polsce przypadek, gdzie operatorem karty jest nie samorząd, ale organizacja pozarządowa. Jest też projekt z Dębicy, który angażuje dzieci do opieki nad zwierzętami, ucząc je postaw humanitarnych - zaczęło to się od zajęć dla trzydzieściorga dzieci, dziś blisko pięciuset uczniów na zasadzie wolontariatu opiekuje się bezdomnymi psami, buduje budy, organizuje akcje społeczne, zbiórki karmy, promuje adopcję psów - to niezwykle uspołeczniające.

Są też programy rewitalizacyjne, w których samorządy korzystają ze środków europejskich. Znakomitym przykładem jest Gdynia - laureat nagrody specjalnej. Jeden ze zgłoszonych przez miasto projektów dotyczył właśnie rewitalizacji uznawanego za biedne i niebezpieczne osiedla i zarazem przestrzeni społecznej. Doceniliśmy go nie ze względu na skalę inwestycji w infrastrukturę, ale przede wszystkim w ludzi. Projekty te różnią się skalą, zasięgiem czy nakładem finansowym, ale wszystkie są dowodem na to, że warto we współpracy z mieszkańcami i w dialogu z rodzinami szukać rozwiązań, które będą wsparciem dla rodzin na poziomie lokalnym.

A jak wyglądało w liczbach zainteresowanie konkursem? Czy gminy zgłosiły wiele projektów?
Zgłoszeń było więcej niż w zeszłym roku. W sumie w obu edycjach konkursu wzięło udział ponad trzysta samorządów. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale co najważniejsze - są dobre przykłady, z których można czerpać wzorce.

Czy gminy interesują się nawzajem swoimi pomysłami? Czy po zeszłorocznej edycji konkursu do Siedlec czy Mrozów udały się pielgrzymki samorządowców z innych regionów, którzy chcieli się przyjrzeć przyjętym tam rozwiązaniom?
Myślę, że jest widoczne zainteresowanie samorządów inicjatywami wokół polityki rodzinnej i pozytywna konkurencja w tym obszarze. Laureaci pierwszej edycji deklarowali, że bardzo chętnie będą wspierać władze innych miast we wprowadzaniu rozwiązań dla rodzin. Taka deklaracja dotyczyła m.in. siedleckiego programu mieszkaniowego. Największe zainteresowanie dotychczas wzbudzał Grodzisk Mazowiecki, a tamtejsze doświadczenia z kartą dużych rodzin okazały się bardzo cenne dla samorządowców z całej Polski.

A czy istnieją już jakieś konkretne pomysły na kategorie trzeciej edycji konkursu - tej, która rozstrzygnięta zostanie przez Państwa w maju 2015 r.?
Na spotkaniu z rodzicami i opiekunami osób niepełnosprawnych wspólnie się zgodziliśmy, że właśnie rozwiązania przygotowane jako wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów powinny być premiowane w konkursie. Także dlatego, że dobre samorządowe projekty są niemal zawsze powielane w innych regionach - a w tym wypadku wsparcie jest szczególnie pomocne. I zapewne tego będzie dotyczyła jedna z kategorii w przyszłorocznej, trzeciej już edycji konkursu Dobry Klimat dla Rodziny, którego laureatów poznamy 15 maja 2015 r. w Międzynarodowym Dniu Rodzin.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Polskie rodziny powinny mieć się na baczności.

+5 / -1

Zdjęcie autora komentarza

 •

"Troska o polskie rodziny" zapowiadana przez osobę zajadającą się
rosyjskim kawiorem, brzmi kuriozalnie i budzi niepokój.

odpowiedzi (0)

skomentuj