Menu Region

Minister nie chciał już słuchać moich rad

Minister nie chciał już słuchać moich rad

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Kowalczyk

Prześlij Drukuj
Z gen. Stanisławem Koziejem, byłym doradcą ministra obrony, rozmawia Krzysztof Kowalczyk
Ważą się losy armii zawodowej, a Pan opuszcza ministra obrony. Dlaczego?
Mam nadzieję, że nie jest to cios dla ministra Bogdana Klicha. Odszedłem, bo okazało się, że różnimy się co do wizji sił zbrojnych.

Któryś z Panów nie spełnił oczekiwań drugiego?
Minister nie chciał, bym wypowiadał się krytycznie o jego decyzjach. Nie mogłem się na to zgodzić. Jestem wykładowcą akademickim i nie potrafiłbym mówić studentom, co myślę, a jednocześnie publicznie bronić rozwiązań, z którymi się nie zgadzam.

Minister Klich oczekiwał od Pana wyłącznie przytakiwania, a nie rad?
Uważał, że dyskusja jest dopuszczalna przed podjęciem przez niego decyzji. A gdy już zapadnie, to można ją jedynie popierać. Ja jestem zdania, że rola doradcy powinna polegać także na wskazywaniu słabości decyzji już realizowanych.

To z czym się Pan nie zgadzał?
Moja propozycja profesjonalizacji nie została zaakceptowana. Proponowa-łem 2012 r. na osiągnięcie zawodow-stwa przez całą armię. Uważałem, że ten termin zmniejsza ryzyko przepro-wadzenia profesjonalizacji byle jak. Nie chciałem skompromitować idei profesjonalizacji. Nie zgadzałem się też ze zmniejszeniem wydatków na modernizację techniczną wojska. To istotny element sprawności armii, a my wciąż mamy opóźnienia w tym zakresie. Postuluję także o bardziej zdecydowaną redukcję etatowej struktury wojska. To najważniejsze kwestie, ale różnic między nami było więcej.

Jakieś Pana uwagi minister przyjął?
Konsolidacja wojsk w Afganistanie i opracowanie strategii udziału polskich wojsk w misjach zagranicznych. To były moje pomysły.

Ale to minister Klich się nimi chwalił. Nie ma Pan o to do niego żalu?
Doradzanie ministrowi było moim dodatkowym zajęciem. Jako wykładowcy akademickiemu uznania mi nie brakuje.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się