Menu Region

A. Godlewski: Kto nas obroni?

A. Godlewski: Kto nas obroni?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Szef działu opinie "Polski"

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Chcemy ratować Gruzję, walczyć o wolność innych narodów, ale czy jesteśmy w stanie pomóc sobie? Co by było, gdyby jakiś zły kraj zechciał za coś - jak mówią Rosjanie - "ukarać" Polskę? Jeszcze w sobotę i niedzielę wydawało się, że w obliczu zagrożenia zwaśnione obozy prezydenta i premiera potrafią ze sobą współpracować.
Wystarczyły jednak dwa poniedziałkowe wywiady w tygodnikach, by powróciły wzajemne animozje i znowu zaczęło się sabotowanie działań drugiej strony.

Jeszcze przedwczoraj można było się łudzić, że kłótliwych Polaków stać przynajmniej na heroiczne gesty, którymi zadziwią świat. Wyprawa Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi to przecież akt wyjątkowej odwagi i nadzwyczajna manifestacja solidarności.

Jednak po tym, jak to pilot zdecydował, że zwierzchnik polskich sił zbrojnych nie wyląduje w Gruzji, misja przybrała groteskową formę.

O takich drobiazgach - jak przygotowanie polskiego wojska (właśnie zaczyna się jego kolejna reforma) czy gotowość do odparcia cyberataków - nie ma co mówić. Kiedy w sierpniu 1920 r. bolszewicy stanęli pod Warszawą, cud nad Wisłą miał solidne podstawy.

Polacy mogli liczyć na swoich przywódców, polityków i żołnierzy. Teraz pozostaje nadzieja w NATO i UE. Jednak tam w wakacje pracuje się mało, a w święta wcale...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Nie liczyc na Godot

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

euro67 (gość)  •

Co USA zrobila dla Gruzji - ZUPENNIE NIC! Co zrobila UE, niewiele ale przynajmniej COS!
Co zrobi USA i aby ewentualnie bronic Polski - TAK SAMO NIC JAK ZAWSZE. Sytuacja pokazuje ze tzw. tarcza jest nam potrzebna jak psu buty. Potrzebna jest mocna polityka i armia UE, a nie mzonki o partnerstwie z USA - oni nigdy nie zaryzykuja konfliktu z Rosja a rosyjska rope i gaz maja gdzies!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

West, John West (gość)  •

Panie Redaktorze! Więcej czytać! Kto nas obroni? Mówi o tym artykuł 5 Traktau Waszyngtońskiego z 1949 r. (Sojusz Pólnocnoatlantycki), który mówi wprost, i atak na jedno z państw-członków NATO "jest atakiem na cały Sojusz". Oczywiście należy to wzmocnić dodatkowo umową o "Tarczy" ze Stanami Zjednoczonymi, bo... przezorny - ubezpieczony. I mądrą polityką stanowczego reagowania na agresję państw post-totalitarnych typu Rosja, tak aby nie powtórzyło się Monachium. Jak na razie Pan Prezydent zachowuje się wspaniale i myślę, że i Bush miał ułatwione zadanie widząc, że w naszej części Europy jest ogromna determinacja aby bronić Wolności.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kto nas obroni?

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gumba (gość)  •

Cud nad Wisłą był jedynym naszym zwycięstwem od czasów Wiednia. W razie poważnego konfliktu zatem, powinniśmy zrezygnować z działań wojskowych. Obronę oprzeć na modłach, postach, pielgrzymkach i pokucie. Aż stanie się cud. (W niebie mamy swoich ludzi).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trafany komentarz. Nie chcę być patriotką chcę czuć się bezpiecznie

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magda Teclaw (gość)  •

I w tym przypadku, mimo, że Radka Sikorskiego uważam za bardziej profesjonalnego polityka od Lecha Kaczyńskiego, to w tym przypadku ekipa Tuska nie pokazała klasy.

Co do ochrony obywateli ze strony państwa, to nie mam żadnych złudzeń. Być obywatelem tego kraju to tak jak być obywatelem Zimbabwe. Niby w Europie, ale po tej gorszej stronie. Gorszej, bo to juz nie chodzi o to że biedniejszej, ale gorzej zorganizowanej, skłóconej, takie dziadowskiej. W przypadku kłopotów podczas podróży zagranicznych nie można liczyć na żadną pomoc polskich służb konsularnych. Placówki to podarki dla politycznych kumpli. Szczegołnie "fajni" kolesie siedzą w Madrycie, i w Berlinie, kto miał styczność ten wie o czym mówię :)

W przypadku zewnętrzej interwencji to towarzystwo kłóciłoby się tak jak się kłóci. Podczas "cudu" może i Polacy byli zmobilizowani, ale podczas okupacji już kompletnie nie. Dla wolnego człowieka najlepszy wybór to staranie się o obywatelstwo jakiegoś porządniejszego kraju. Patriotyczne? Pewnie, że nie. Wolę jednak czuć się bezpiecznie niż być patriotą. Nie, ale w końcu co mamy od tego państwa?

odpowiedzi (0)

skomentuj