Krzysztof Napiórkowski: "Ziemie obiecane" to płyta dla ludzi...

    Krzysztof Napiórkowski: "Ziemie obiecane" to płyta dla ludzi zwracających uwagę na tekst

    Justyna Bakalarska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z Krzysztofem Napiórkowskim, który dwa lata po entuzjastycznie przyjętym "Drugim oddechu" powraca z albumem "Ziemie obiecane", rozmawia Justyna Bakalarska.
    Krzysztof Napiórkowski: Robię ciągle małe, ale jednak kroczki do przodu

    Krzysztof Napiórkowski: Robię ciągle małe, ale jednak kroczki do przodu

    Jak się zaczęła Pana przygoda z muzyką? Dlaczego wybrał Pan właśnie muzykę?
    Nie miałem specjalnie wyboru. Od małego jedną z pierwszych rzeczy, jaką robiłem, było wydawanie dźwięków z różnych przedmiotów. Zanim jeszcze mieliśmy w domu pianino, to ja na kartce papieru rysowałem sobie klawiaturę i udawałem, że gram na takim instrumencie. Rodzice nie musieli się długo zastanawiać, co dziecko chce robić.

    I robi z całkiem dobrym efektem. Teraz na rynku pojawiła się Pana trzecia płyta. Czym ona różni się od poprzednich?
    Na pewno jest bardziej rozbudowana pod względem aranżacyjnym i instrumentalnym. Występują na niej kwartet smyczkowy oraz goście specjalni.
    Jest Dorota Miśkiewicz, która śpiewa ze mną, jest Marek Napiórkowski, który gra na gitarze. To są te nowe elementy. A oprócz tego jest cały zespół, z którym występuję od kilku lat, zespół koncertowo-nagraniowy, czyli Kacper Stolarczyk, Daniel Kapustka i Maciej Magnuski. Ta płyta jest dla mnie na pewno ważna ze względu na to, że rozbudowałem w niej brzmienie. Wydaje mi się, że udało mi się osiągnąć coś więcej niż w poprzednich płytach. Robię ciągle małe, ale jednak kroczki do przodu.

    Jak przebiegała współpraca w tym gościnnym zespole przy płycie, której zresztą jest Pan producentem? Pozostawia Pan twórcom jakieś pole manewru?
    Daję, oczywiście, pewne pole manewru, ale to dzieje się w pewnych ramach, które ja wyznaczam, właśnie jako producent i autor. Taką mam też rolę, musi być taka osoba. Gdyby nie było takiej osoby, która dopina tę formę, wszystko szłoby w nieokreślonym bliżej kierunku. Ja staram się ukierunkować działania tych wszystkich osób, które biorą udział w projekcie.

    Jak wyglądał proces powstawania płyty?
    Dużo szukałem, czytałem, aby znaleźć odpowiednie teksty na płytę. Długo się przygotowywałem do stworzenia tej płyty, spisując wszystkie pomysły, które się rodziły podczas pracy nad nią. Jest też kilka utworów, które powstały wcześniej, i na tę okoliczność wyciągnąłem je z szuflady. Samo nagrywanie trwało kilka miesięcy z przerwami i było tylko zwieńczeniem tych wszystkich przygotowań.

    Skąd czerpie Pan inspiracje do swojej twórczości?
    Inspiracji jest bardzo wiele. Dostarcza mi ich codzienna egzystencja, inspiruję się też innymi twórcami. Warto tutaj też wspomnieć, że na płycie są nie tylko moje teksty, ale również Krzysztofa Karaska, Wojciecha Kassa i Bolesława Leśmiana. Z Krzysztofem i Wojtkiem znamy się od lat, jesteśmy zaprzyjaźnieni, oni też są dla mnie silną podporą i inspiracją w tworzeniu własnych tekstów. Pod kątem muzycznym płyta jest w pełni moja. Myślę, że jest mocno zróżnicowana, ponieważ są i utwory w tempach wolniejszych, i szybszych, są metra trójdzielne, czterodzielne, nawet pięciodzielne, jest dosyć spore zróżnicowanie.

    Czy trudno jest śpiewać poezję?
    Nie wiem, czy to jest trudne, czy nie, dla mnie jest to coś bardzo naturalnego. Zajmuję się od dłuższego czasu poezją śpiewaną. Dużo obcuję z nią, poznaję poezję, czuję tę atmosferę, ten język. Kiedy to wynika z osobistych fascynacji, ten język staje się bardzo naturalny. To wszystko jest w dobrych proporcjach, nie jest robione na siłę czy na przekór samemu sobie.

    Do kogo kierowana jest Pana płyta?
    Wydaje mi się, że to jest płyta dla ludzi, którzy zwracają znacznie większą uwagę na warstwę tekstową, na warstwę narracyjną. Oraz na coś, co istnieje między tymi dwoma elementami - na połączenie tekstu i muzyki. W piosenkach to jest najistotniejsze, moim zdaniem.

    Płyta trafiła właśnie do sprzedaży. A kiedy będziemy mogli posłuchać Pana utworów na żywo?
    Trasa koncertowa zacznie się w maju, więc na pewno będziemy odwiedzać różne miejsca, będzie sporo tych koncertów. Będziemy jeździć całą grupą. Koncertujemy razem już od kilku lat, w tym składzie zagraliśmy już ponad setkę koncertów. Jest to zespół już dosyć zgrany i lubiący ze sobą grać, co jest dość ważne.

    Trasa jest już ustalona, gdzie będą panowie grać?
    W tej chwili nie mogę jeszcze wiele powiedzieć.

    Jakie ma Pan dalsze plany?
    Występuję w duecie z Markiem Napiórkowskim. Założyliśmy taki zespół Nap & Nap i występujemy razem. Ja gram na fortepianie i śpiewam, a on gra na gitarze. W ogóle spotkanie z Markiem było dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Marek też wniósł wiele nowych, ciekawych elementów do nowej płyty.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo