Menu Region

Kadra siatkarzy: Wielkiego wyboru nie mamy, czyli dylematy...

Kadra siatkarzy: Wielkiego wyboru nie mamy, czyli dylematy Stephane'a Antigi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Małolepszy

Prześlij Drukuj
Lada dzień trener naszej kadry siatkarzy Francuz Stephane Antiga powinien ogłosić szeroki skład reprezentacji na sezon 2014. Sezon historyczny, który zakończą mistrzostwa świata w Polsce. Wcześniej, bo już w maju, eliminacje do siatkarskiego Euro (turnieje w Słowenii i Polsce), a potem, jak zwykle, Liga Światowa. W sumie kadra może zagrać ok. 40 meczów. Wspólnie z byłym trenerem kadry, a dziś ekspertem stacji Polsat Sport Ireneuszem Mazurem zrobiliśmy przegląd wojsk, jakimi na dziś dysponuje Antiga.
1/3
Kadra siatkarzy: Wielkiego wyboru nie mamy, czyli dylematy Stephane'a Antigi

Stephane Antiga

(© FOT. SYLWIA DABROWA / POLSKAPRESSE)

- Po pierwsze, to Stephane, mimo że ligę mamy silną, wyboru wcale nie ma zbyt wielkiego. Zwłaszcza na dwóch pozycjach, rozgrywającego i przyjmującego - mówi Mazur. - Być może dlatego ponoć poprosił o więcej czasu na ogłoszenie składu, ale to na dziś tylko plotka, a nie potwierdzona informacja - dodaje były selekcjoner.

Przegląd wojsk, przy założeniu, że Antiga to generał, zaczynamy od pułkowników, czyli rozgrywających.
Na tej pozycji trener tak naprawdę wyboru nie ma w ogóle. Pierwszy rozgrywający podczas pamiętnej Ligi Światowej 2012, którą wygraliśmy, a potem również przegranych igrzysk i mistrzostw Europy 2013, Łukasz Żygadło jeszcze przed rozpoczęciem sezonu doznał kontuzji i ma niewielkie szanse, by zdążyć wrócić do gry.

- Zostaje nam zatem dwójka Zagumny, Drzyzga. Paweł pokazał podczas ostatniego turnieju Pucharu Polski, że wciąż może grać na światowym poziomie. Fabian nie występuje regularnie w pierwszej szóstce Resovii, ba, wygląda na to, że im bliżej będzie ważniejszych meczów play--off, tym więcej będzie grał jego rywal Lukáš Ticháček. Choćby z tego powodu klaruje się jasny układ. Paweł, bardziej doświadczony, numerem jeden w głównej imprezie sezonu, Fabian niech ogrywa się i zdobywa doświadczenie w eliminacjach do ME i Lidze Światowej. Alternatywy dla tej dwójki nie widać. - uważa Mazur.

Na pozycji atakującego były selekcjoner, tak jak każdy, zastanawia się, co będzie z Mariuszem Wlazłym.

- Dobre występy przeplata słabszymi. On gra jednak w dość młodej, dopiero budowanej drużynie Skry. Mariusz ma tam trudne zadanie. Poza tym on przecież wraca z pozycji przyjmującego. Ma powody, by mieć huśtawkę formy - komentuje ekspert Polsatu. - Dobrze przygotowany, dogadany z trenerem, wciąż jest w stanie spełnić rolę głównego atakującego. Pod warunkiem że zostanie powołany, bo na dziś nie jest to oczywiste. Pamiętajmy też, że gra w lidze i kadrze to zupełnie co innego.

Mazur jako kandydatów do gry w kadrze w ataku widzi jeszcze Bartmana, Bocika, Konarskiego lub Jarosza.

- Żaden nie prezentuje formy, która daje pewność załapania się na mundial. Ja dałbym pograć wszystkim, niech walczą o miejsce na mistrzostwa we wcześniejszych imprezach - postuluje.

Jeśli chodzi o przyjmujących, to tych na światowym poziomie na dziś mamy tylko czterech. Załapią się więc wszyscy. Oby byli zdrowi, a z tym bywa różnie. Michał Winiarski, grający w lidze rosyjskiej (Fakieł Nowy Urengoj), ledwo co wyleczył uraz łydki, podkręcił staw skokowy i znów prawie nie gra. Ostatnio miejsce w pierwszej szóstce tracił też we włoskiej Maceracie Bartosz Kurek. Za to Kubiak zbiera rewelacyjne recenzje.
1 »
Reklama
 

Komentarze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się
Reklama
Reklama