Menu Region

Reforma podręczników to wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Reforma podręczników to wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Nagel

Prześlij Drukuj
Reforma podręcznikowa resortu edukacji zrzuci odpowiedzialność za wyposażanie szkół w podręczniki na barki organów prowadzących.
1/7

Reforma podręcznikowa resortu edukacji zrzuci odpowiedzialność za wyposażanie szkół w podręczniki na barki organów prowadzących.

(© TOMASZ HOŁOD / POLSKAPRESSE)

  • Reforma podręcznikowa resortu edukacji zrzuci odpowiedzialność za wyposażanie szkół w podręczniki na barki organów prowadzących.
  • Reforma podręcznikowa resortu edukacji zrzuci odpowiedzialność za wyposażanie szkół w podręczniki na barki organów prowadzących.
Samorządowcy oficjalnie nie chcą krytykować pomysłu, ale anonimowo przyznają, że wciąż jest tu więcej pytań niż odpowiedzi. Potwierdzają to m.in. wyniki ankiety przeprowadzonej przez serwis samorządowy PAP, w której dwie trzecie respondentów uznało uczynienie z podręczników szkolnych własności gmin za zły pomysł.

Plany Ministerstwa Edukacji zakładają stopniowe wyposażanie uczniów w darmowe podręczniki, które będą własnością organu prowadzącego.
Mają z nich korzystać trzy roczniki uczniów, którzy będą jedynie wypożyczać książki. Organ prowadzący/szkoła będą odpowiedzialne za dystrybucję, rozliczanie dotacji, przechowywanie podręczników. Wyposażanie uczniów klas I-III w materiały ćwiczeniowe oraz podręcznik do języka obcego, a uczniów klas IV-VI szkół podstawowych i gimnazjów w podręczniki i ćwiczenia będzie dla jednostek samorządu zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej.
Koszt obsługi zadania resort edukacji szacuje na 1 proc. dotacji, która trafi do samorządów. W przypadku gdy wysokość przyznanej dotacji będzie niższa niż koszt materiałów edukacyjnych, gmina będzie musiała sfinansować różnicę albo odmówić szkołom ich zakupu.

Jeszcze w tym roku do uczniów klas pierwszych ma trafić bezpłatny podręcznik. - Mamy już prawie kwiecień, a nadal nie wiadomo, kiedy podręczniki będą gotowe i kiedy trafią do szkół. Trzeba je będzie przekazać uczniom, zakupić ćwiczenia i książki do języków. Trzeba będzie znaleźć miejsce w szkole na przechowywanie większej liczby podręczników w kolejnych latach. Nie wszystkie szkolne biblioteki pomieszczą książki dla wszystkich uczniów - mówi dyrektor jednej z warszawskich szkół.

Wątpliwości budzą także inne pomysły resortu edukacji. Nie wiadomo, czy w przypadku niektórych gmin, ze względu na koszty dotowanych podręczników i ćwiczeń, nie będzie trzeba rozpisywać przetargów, co skomplikuje procedurę ich pozyskiwania. Pojawiają się także pytania o to, czy gminy będą musiały sfinansować koszt zniszczonych podręczników, skoro dotacja ma być przyznawana na trzy lata. Dostarczanie podręczników i rozliczanie dotacji to dużo dodatkowych obowiązków administracyjnych.
Przedstawiciele samorządów przyznają, że są zdezorientowani. - Wciąż nie znamy szczegółów planowanych zmian. Najpierw miał być e-podręcznik, teraz będzie jeden podręcznik - mówi szefowa wydziału oświaty jednej z gmin woj. opolskiego.

Z kolei Sławomir Kurpiewski, naczelnik Wydziału Edukacji UM w Siedlcach, mówi: Rząd rzucił pomysł, a samorząd ma się z tym uporać. Realizacja tego zadania przez samorządy przy obecnym systemie finansowania to obietnice bez pokrycia.

Unia Metropolii Polskich, której radzie przewodniczy prezydent Hanna Gronkiewicz--Waltz, w opinii do nowelizacji ustawy oświatowej MEN napisała, że proponowane rozwiązania oznaczają dla jednostek samorządu terytorialnego dodatkowe koszty niezaplanowane w uchwałach budżetowych na rok 2014 oraz możliwość wystąpienia niepokojów społecznych w relacjach jednostek samorządu terytorialnego z rodzicami uczniów. Skąd te niepokoje? Zdaniem UMP przedmiotem sporu może być m.in. wybór podręczników i materiałów edukacyjnych, którego dokona jednostka samorządu terytorialnego, a nie rada pedagogiczna.

Czy gminy poradzą sobie z podręcznikami? - debata edukacyjna "Polski"
Na zakup podręczników i ćwiczeń organy prowadzące szkoły otrzymywać będą dotację celową z budżetu państwa, ale nie wiadomo, czy pokryje ona wszystkie wydatki. To kolejny obowiązek edukacyjny narzucony przez MEN, który rodzi wiele wątpliwości samorządowców.

Skutki reform widoczne będą już we wrześniu. Pierwszoklasiści mają otrzymać obiecany przez premiera darmowy podręcznik. Na gminy i szkoły spadnie obowiązek dystrybucji oraz magazynowania książek dla ponad 500 tys. pierwszaków. Będą one musiały się także rozliczyć z dotacji na zakup ćwiczeń i podręczników do języków obcych. W przyszłym roku gminy staną się właścicielami milionów książek do starszych klas.

Czy gminy poradzą sobie organizacyjnie i finansowo z przygotowywaną w ekspresowym tempie reformą MEN? Na to pytanie odpowiadać będą uczestnicy debaty "Polski" "Reforma podręczników - plusy i minusy". Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy m.in. przedstawicieli MEN, Związku Powiatów Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP, Związku Nauczycielstwa Polskiego, Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, Społecznego Towarzystwa Oświatowego oraz Polskiej Izby Książki. Relacja z debaty opublikowana zostanie 28 marca na łamach "Polski" oraz dzienników regionalnych.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się