Menu Region

Nikt nie zamierza płacić za skocznię im. Małysza

Nikt nie zamierza płacić za skocznię im. Małysza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Klimaniec

1Komentarz Prześlij Drukuj
Budowa obiektu w Wiśle Malince idzie zgodnie z planem od 5 lat. Za miesiąc prace dobiegną końca. Co dalej - nie wiadomo.
Zbliża się huczne otwarcie skoczni K-120 im. Adama Małysza w Wiśle Malince, a tymczasem nadal nie ma porozumienia między Centralnym Ośrodkiem Sportu w Szczyrku a gminą Wisła w sprawie utrzymania obiektu.

Urzędnicy twierdzą, że miasta na to nie stać. COS z kolei jest skłonny utrzymywać skocznię pod warunkiem, że nie będzie musiał płacić Wiśle podatku od nieruchomości.

- Utrzymanie skoczni to koszt 400 tys. zł, które najpierw musimy wypracować. Nie będziemy w stanie tego zrobić, jeśli na starcie dostaniemy do zapłaty 900 tys. zł podatku - przekonuje Zbigniew Łagosz, dyrektor szczyrkowskiego COS.

- Jesteśmy skłonni zapewnić pewne udogodnienia, ale wcześniej COS musi dostarczyć nam dane dotyczące kubatury obiektu. Nie wiem, na jakiej podstawie została wyliczona kwota 900 tys. zł. Nie odniosę się do niej bez szczegółowych danych - komentuje Jan Cieślar, zastępca burmistrza Wisły.

W sprawę zaangażował się Tadeusz Wróblewski, dyrektor naczelny COS, który w ubiegłym tygodniu przyjechał w Beskidy, by negocjować w tej sprawie. Efekt? Obie strony podpisały notatkę, w której zobowiązują się do wypracowania kompromisu do końca sierpnia.

Łagosz zwraca uwagę, że COS w Szczyrku jest w stanie wypracować 350 tys. zł rocznie na utrzymanie skoczni w Malince. W grę wchodzą: podpisanie umów sponsorskich (zainteresowana jest Ustronianka), organizacja koncertów i innych imprez.

- Z samych reklam uzyskalibyśmy około 120 tys. zł. Jeśli będziemy musieli płacić 900 tys. zł podatku, utrzymanie obiektu będzie niemożliwe - przekonuje Łagosz.

Irena Cieślar, skarbnik Urzędu Miasta w Wiśle, tłumaczy, że ulga podatkowa jest możliwa wtedy, gdy taką uchwałę podejmą radni. Kłopot w tym, że nie można zwolnić z podatku jednej konkretnej skoczni. Zgodnie z prawem trzeba byłoby zlikwidować podatek dla wszystkich podobnych obiektów w gminie, łącznie z wyciągami narciarskimi.

A na to nie można sobie pozwolić - straty byłyby zbyt duże. Budowa skoczni idzie zgodnie z harmonogramem. Obecnie trwa deskowanie zeskoku, na którym wkrótce zostanie zamontowany igielit. Trwająca od 2003 r. budowa zakończy się 15 września.

Ceremonia otwarcia skoczni im. Adama Małysza, na którą zaproszono m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, planowana jest 27 września.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Po małyszomani wielke ...nic

+21 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Michał Witucki (gość)  •

Słomiany zapał, stany euroryczne to typowe zachowania Polaków. Trochę pobić się z Prusakami i Moskalami ( zazwyczaj dostać baty), potem dziesieciolecia smuty i nostalgii. W godle zamiast orła powinniście mieć mazowiecką brzozę.

odpowiedzi (0)

skomentuj