Menu Region

Darwin badał... blondynki

Darwin badał... blondynki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Okazuje się, że ojciec jednej z najważniejszych dla całej ludzkości teorii ewolucji poszukiwał nie tylko odpowiedzi na pytanie, skąd wziął się rodzaj ludzki.
Karol Darwin zaprzągł także swój umysł do rozwikłania innej dręczącej uczonych zagadki... czy blondynki są bardziej skore do zabawy niż brunetki.

Mało znane zainteresowania Darwina ujrzały światło dzienne po niedawnym odkryciu nieznanych dotąd listów uczonego do znajomych naukowców. Z pism wynika, że badacz chciał sprawdzić, czy kolor włosów kobiet może całkiem przekreślać ich szanse na znalezienie męża. Drążenie tego tematu zajęło mu bite dziesięć lat.

Badacz zakładał, że to brunetki właśnie, jako powszechnie uznawane za mądrzejsze i zaradniejsze, wybierane są przez mężczyzn częściej na żony i matki ich dzieci.

Blondynki zaś, mające łatkę mniej inteligentnych, ale za to bardziej rozrywkowych, na starość częściej pozostają bezdzietnymi, starymi pannami. A co za tym idzie, na świat przychodzi dlatego znacznie więcej ciemnowłosych dzieci niż tych o włosach jasnych.

- Sprawę blondynek Darwin traktował niezwykle poważnie - mówi ciemnowłosa dr Alison Pearn z biblioteki uniwersytetu w Oxfordzie, gdzie przechowywana jest kolekcja listów Karola Darwina. - Fascynowała go rola, jaką odgrywał kolor włosów przy seksualnym doborze partnerów - dodaje.

We wnikliwym badaniu blond Brytyjek Darwinowi pomagał jego syn, George, który zestawiał i analizował zebrane dane. Z listów Darwina wynika, iż jego praca spotykała się zawsze z należytym zrozumieniem uczonych kolegów, gdy prosił ich o stosowną pomoc.

"Kiedy Pańskie przeprosiny za zaprzątanie mi głowy tą prośbą sprawiają, że czuję się zakłopotany" - pisał 21 sierpnia 1869 roku dr John Beddoe poproszony przez Darwina o przeprowadzenie obserwacji wśród swoich pacjentek.
1 »