Menu Region

Odnowiona Barcelona

Odnowiona Barcelona

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Barcelona znów poszła w ślady Realu Madryt. Najpierw - tak jak na początku XXI w. Królewscy - przeżyła "erę galaktyczną" (tak nazywano Real z powodu liczby występujących w nim gwiazd). Erę, która zakończyła się niemal identycznie jak stolicy Hiszpanii.
Z jednej strony przyniosła Katalończykom rekordowe w historii zyski (310 mln euro tylko w ostatnim sezonie). Z drugiej - dwa kompletnie zmarnowane pod względem sportowym lata.

Nic dziwnego, że prezydent Joan Laporta miał dość i postanowił przeprowadzić w klubie rewolucję. Przebiega bardzo podobnie jak kiedyś w Madrycie. No może trochę szybciej, bo tam wyprzedaż rozkapryszonych gwiazd trwała prawie rok. W Katalonii poradzono sobie w kilka miesięcy.

Podziękowano już byłym liderom drużyny (Ronaldinho i Deco), transferowym niewypałom (Edmilson, Oleguer, Gianluca Zambrotta) i niespełniającym oczekiwań wychowankom (Giovani dos Santos).

Zmieniono też trenera. Tu Laporta trochę zaskoczył, bo zamiast fachowca z nazwiskiem zatrudnił niedoświadczonego Josepa Guardiolę (prowadził na razie tylko rezerwy Barcelony). W porównaniu z Realem różnica jest jednak niewielka, bo były kapitan Barcelony bardziej przypomina metodami pracy zamordystę Fabio Capello niż swojego poprzednika - dobrotliwego Franka Rijkaarda.

W sumie klub zarobił na wyprzedaży 67,5 mln euro. Wydał jak na razie 100 mln. Kupiono m.in. znakomitego prawego obrońcę Daniela Alvesa (za 35 mln euro z Sevilli), pomocników: Aleksandra Hleba z Arsenalu (17 mln euro) i Seydou Keitę z Sewilli (14 mln), oraz stopera Martína Cáceresa z Villarreal (16,5 mln).

W dodatku to nie koniec, bo wciąż trwają rozmowy w sprawie skrzydłowego Valencii Davida Silvy. Być może w Katalonii pojawi się również nowy napastnik. Ostatnio najczęściej padają nazwiska Didiera Drogby i Dimitara Berbatowa.

Ewentualne przyjście któregoś z tej dwójki uzależnione jest jednak od tego, czy w Barcelonie pozostanie Samuel Eto?o. Kameruńczyk usłyszał na dzień dobry od Guardioli, że może się pakować. Nie udało się go jednak sprzedać , a ponadto spisywał się znakomicie podczas przedsezonowych sparingów.

Ostatnio trener wydaje się więc zmieniać zdanie. Kataloński dziennik "Mundo Deportivo" poinformował w sobotę, że Eto?o zostaje w klubie na kolejny sezon.

A to zła wiadomość dla piłkarzy Wisły Kraków. Bez względu na to, czy na ich mecze z Barceloną w eliminacjach Ligi Mistrzów zdoła wrócić z igrzysk w Pekinie Argentyńczyk Lionel Messi. Nawet bez niego siła nowej Barcelony budzi respekt. Warto przypomnieć, że wciąż grają tu m.in. Thierry Henry, Xavi i Andrés Iniesta.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się