Menu Region

Rosyjska armia miażdży opór Gruzji

Rosyjska armia miażdży opór Gruzji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik, Tony Halpin Tbilisi "The Times"

Prześlij Drukuj
Zmasowane naloty Moskwy na gruzińskie miasta i inwazja wojsk lądowych zmusiły rząd w Tbilisi do ogłoszenia jednostronnego rozejmu i przerwania walk w Osetii Południowej.
Gruzja ustępuje pod naporem 10 tysięcy rosyjskich żołnierzy, którzy wkroczyli do Osetii Południowej i Abchazji, dwóch prowincji, które nie uznają zwierzchności rządu w Tbilisi.

Po trzech dniach zaciekłych walk Gruzja ogłosiła wczoraj po południu jednostronny rozejm. Wcześniej armia gruzińska wycofała się z Cchinwali, stolicy Osetii Południowej. - Kazali nam wyjść, nie wiadomo dlaczego. Ale niektórzy z naszych wciąż tam są - powiedział "Timesowi" gruziński żołnierz Gakha Atsiauri. - Chcę wrócić i walczyć. Jeśli teraz stracimy Osetię, to nie na zawsze. Nigdy nie oddamy naszej ziemi.

Sytuacja w Cchinwali wciąż jest dramatyczna. Setki mieszkańców pozostają uwięzione pod gruzami budynków, na ulicach leżą niepochowane ciała. W mieście brakuje trumien, bo wszystkie spłonęły podczas walk.

40-tysięczne miasto zostało doszczętnie zniszczone. Źródła rosyjskie mówią o około 2 tysiącach zabitych cywilów i kilkudziesięciu żołnierzach. Gruzini stracili około setki żołnierzy. Naloty rosyjskiego lotnictwa na cele w samej Gruzji doprowadziły do zniszczenia kilku baz lotnictwa i portu w Poti. W Gori, gdzie na rynku wciąż stoi pomnik największego syna tego miasta Józefa Stalina, tylko wczoraj do szpitala trafiło 120 osób. Rosyjskie bomby spadły też na dwa lotniska pod Tbilisi: wojskowe i międzynarodowe.

Rząd Gruzji od początku walk, sprowokowanych przez Osetyjczyków, deklarował gotowość do przerwania wojny i podjęcia rozmów. Decyzję gruzińskich władz przyspieszył 4-tysięczny rosyjski desant w Abchazji. Rosyjskie okręty wojenne zatopiły też gruziński kuter torpedowy. Wcześniej Moskwa zdementowała informacje o blokadzie morskiej Gruzji przez eskadrę Floty Czarnomorskiej. Kreml zapewnił, że okręty, które miały rzekomo wpłynąć na wody u wybrzeży Ukrainy, zawinęły do rosyjskiego portu Noworosyjsk.

By wesprzeć Osetyjczyków w walce z Gruzinami, Abchazowie zaatakowali wojska gruzińskie w strategicznie ważnym wąwozie Kodori, którym prowadzi jedyna droga z Gruzji w głąb Abchazji. Zbuntowana prowincja zapowiedziała też, że wprowadzi stan wojenny na części swego terytorium.

Jednocześnie z walkami trwa intensywna akcja dyplomatyczna, by doprowadzić do przerwania wojny. Rosyjską operację przeciw Gruzji ostro potępiły Polska, Litwa, Łotwa i Estonia.


Prezydent George W. Bush wezwał do zakończenia rosyjskiego bombardowania. Wczoraj wieczorem do Tbilisi przybył szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner, który wezwał do natychmiastowego przerwania walk i masakry w Osetii Południowej. MSZ Rosji wytknął krajom zachodnim stosowanie podwójnych standardów w ocenie wydarzeń w Osetii Południowej. Polsce, Litwie, Łotwie i Estonii ministerstwo dodatkowo zarzuciło cynizm.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się