Menu Region

Ellie Goulding wystąpi w Warszawie

Ellie Goulding wystąpi w Warszawie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Kuba Dobroszek

Prześlij Drukuj
To będzie drugi koncert brytyjskiej piosenkarki w naszym kraju. Niespełna rok temu wystąpiła w klubie Stodoła, tym razem zaśpiewa na Torwarze. Kolejny przystanek: Stadion Narodowy?
4/5

(© AP Photo)

Raczej nie. Ta sympatyczna blondynka nie wydaje się być osobą, której odpowiadałyby wielkie stadionowe koncerty. Porównywana do takich artystek jak Lykke Li czy Kate Nash, Ellie Goulding świetnie czuje się podczas kameralnych występów. Choć jej kompozycje nie są może tak oryginalne i nowatorskie jak największych div brytyjskiej piosenki ostatnich lat – Adele i Amy Winehouse – nie można zaprzeczyć, że Ellie dołączyła do potężnego prądu, który szturmem wynosi angielskie piosenkarki na światowe szczyty.
Kate Bush i Kim Wilde, wreszcie, mogą być dumne.

Ellie Goulding od większości wokalistek ze współczesnego brytyjskiego nurtu odróżnia fakt, że to właśnie ona zdobyła nie tylko serca słuchaczy na całym świecie, ale także – listy przebojów. A jeszcze pierwszy singiel na to nie wskazywał – piosenka „Under the Sheets” zadebiutowała na obrzeżach list najpopularniejszych angielskich utworów. Później było już tylko lepiej: debiutancki album „Lights” w pierwszym tygodniu od premiery sprzedał się w ponad 35 tysiącach egzemplarzy i dotarł na czołową pozycję prestiżowej UK Album Charts, przedstawiającej najpopularniejsze płyty w Wielkiej Brytanii. Następnie w dorobku Ellie pojawiły się pierwsze nagrody, pierwsze koncerty na zagranicznych festiwalach muzycznych oraz występ dla książęcej pary, którą wokalistka, z jak zawsze rozbrajającą szczerością, nazwała „uroczą”.

Jednak słówko „uroczy” równie dobrze, a może nawet bardziej, pasuje do samej Ellie. Na próżno szukać skandali z jej udziałem, nawet o ostatnich alkoholowych wybrykach Justina Biebera wypowiadała się z zaskakującą wstrzemięźliwością. O ile gwiazdki pokroju Miley Cyrus swoją pozycję próbują zbudować na liczbie wypalonych jointów, o tyle Ellie stawia na ilość dobrych piosenek. Tych jest już całkiem sporo, choć jednocześnie trudno oprzeć się wrażeniu, że piosenkarka jakby trochę wyhamowała. Jej ostatnia płyta, „Halcyon Days” to kolejne w jej dorobku wybitne dzieło producenckie, jednak klimat znany z poprzednich dokonań Ellie jakby trochę się zawieruszył wśród pogoni za hitem. To oczywiście wciąż kilkadziesiąt minut muzyki na wysokim poziomie, ale po dziewczynie, która ma walczyć o dominację brytyjskich wokalistek na światowych rynkach muzycznych, spodziewamy się czegoś więcej.

Polscy fani piosenkarki przygotowali dla niej niespodziankę – podczas czwartkowego występu, na jednej z piosenek, mają zamiar zaprezentować tysiące białych kartek z napisem „You my everything”. Miejmy nadzieję, że Ellie odwdzięczy się równie hojnie – i świetnym występem, i wspaniałą kolejną płytą.

Reklama
 

Komentarze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się
Reklama
Reklama