Polska » Pieniądze » Potentaci suszonych

Potentaci suszonych buraczków i cebuli

Data dodania: 2008-08-10 23:16:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-08-11 00:49:52

Grażyna Kurpińska

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Potentaci suszonych  buraczków i cebuli

(© Piotr Bernaś/POLSKA)

Zaczynali od suszenia cebuli i koperku na własne potrzeby. Dziś ich podwarszawska suszarnia warzyw i owoców coraz skuteczniej walczy o rynek przypraw i dań gotowych z takimi potentatami rynkowymi, jak Knorr, Winiary czy Amino.

I choć pod względem wielkości produkcji czy zysków Małgorzata i Marek Sysiakowie nie mogą się mierzyć z wielkimi firmami, to ich gotowe zupy, dania z ryżu, kasz i makaronów z dużym napisem SyS na opakowaniach są wysoko cenioną marką wśród amatorów zdrowej żywności. W przeciwieństwie do dań gotowych wielkich konkurentów produkty Sysiaków nie zawierają bowiem nawet grama chemii.

Firm oferujących suszone warzywa jest w Polsce kilkadziesiąt, żadna jednak nie oferuje dań gotowych. Ostatnim hitem firmy są Zupy Babci Zosi, czyli mieszanki warzyw i przypraw oparte na przepisach rodzinnych obydwojga Sysiaków.

Ona - warszawianka od pokoleń - on - za młodu chłopak z Kutna, który wiele czasu spędzał w wiejskim gospodarstwie dziadków.
∨ Czytaj dalej
Poznali się w warszawskiej SGGW i po kilku latach pobrali.
Obydwoje chcieli żyć z rolnictwa. Dziewiętnaście lat temu, kiedy nadarzyła się okazja, kupili 5 ha ziemi w Kamionce koło Piaseczna.

Na klasyczne gospodarstwo ziemi było za mało. Zaczęli więc szukać niszy. Wymyślili sobie, że susząc uprawiane przez siebie warzywa, zarobią więcej, niż sprzedając świeże. Chociażby dlatego, że susz można przechowywać znacznie dłużej, a więc zyski będą mogli realizować przez cały rok, a nie tylko w sezonie. Sprawdzili, że susz cebuli nawet po 10 latach nie straci aromatu i smaku świeżego warzywa. Zaciągnęli kredyt i wybudowali nowoczesną suszarnię.

Pierwsze partie suszonych warzyw sami pakowali w torebki i zawozili do sklepów. Na początku lat dziewięćdziesiątych polski rynek był wygłodniały nowości. - Konsumenci kupowali wszystko - wspomina Małgorzata Sysiak. - Bez problemów sprzedawaliśmy swoje produkty na warszawskim i podwarszawskim rynku.

Z czasem susze Sysiaków zaczęły pojawiać się w innych regionach. Ktoś zabrał ich wyroby na Śląsk i sprezentował rodzinie. Ktoś inny zawiózł je znajomym nad morze. Ludzi fascynowało, że po otworzeniu szczelnego opakowania wystarczyło jego zawartość wrzucić do wody i zagotować, aby warzywa odzyskały swój zapach i smak.
« 1 2

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Brawo!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sąsiad (gość), 20.08.08, 14:53:11

Brawo!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.