Menu Region

Legia Cudzoziemska - ojczyzna niechcianych bohaterów

Legia Cudzoziemska - ojczyzna niechcianych bohaterów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
3Komentarze Prześlij Drukuj
Legia Cudzoziemska - ojczyzna niechcianych bohaterów

Prawdopodobnie co piąty lub nawet czwarty żołnierz Legii Cudzoziemskiej jest Polakiem (© AP Photo/Matt Dunham )

Co roku tysiące śmiałków stawiają się w punktach rekrutacyjnych Legii Cudzoziemskiej i próbują dostać się w szeregi tej elitarnej jednostki. Olbrzymia część legionistów to Polacy. Kiedy kończą służbę, w ojczyźnie są wyjęci spod prawa. A szkoda - Łukasz Słapek.
Załóż ten beret porządnie! To nie jest beret pilota traktora, ale beret legionisty i należy go traktować w szacunkiem - wykrzykuje po francusku, ale z wyraźnym wschodnioeuropejskim akcentem czerwony ze złości na twarzy sierżant do przerażonego rekruta, który po raz pierwszy ma nałożyć na głowę zielony beret Legii Cudzoziemskiej. To jednak dopiero początek jego trudnej i żmudnej drogi, zanim będzie mógł on założyć najbardziej rozpoznawalne nakrycie głowy legionistów - charakterystyczną czapkę nazywaną kepi blanc (białe kepi).

Tylko prawdziwy legionista ma prawo ją nosić. Białe kepi to symbol braterskiej więzi i gotowości oddania życia za swoich braci i dlatego kepi blanc na głowie każdego innego to czysta profanacja.
Historia Legii Cudzoziemskiej i szlaku bojowego, jaki przeszła, okupiona jest hektolitrami przelanej krwi, w tym również krwi Polaków, którzy na pięć lat - bo tyle zwykle trwa kontrakt - zmieniają tożsamość. Z prawników, architektów, byłych księży czy ludzi z prawem na bakier stają się idealnymi wręcz maszynami do zabijania walczącymi w dowolnym miejscu świata w imię interesów Francji. Na samym początku istnienia Legii w jej szeregach znajdowało się zaś tylu Polaków, że zastanawiano się nawet nad utworzeniem tylko polskiej jednostki.

Legio Patria Nostra
Kiedy 10 marca 1831 roku na mocy dekretu króla Francji Ludwika Filipa powołano do życia Legię Cudzoziemską, ulice francuskich miast śmierdziały uryną i niemytymi ciałami żebraków i pijaków, którzy - uciekając ze swych krajów, również z Polski - szukali nad Sekwaną lepszego życia. W większości byli to młodzi ludzie o żelaznych pięściach, którzy szczęścia szukali w butelkach niewyszukanych alkoholi, środki zaś na ulubioną używkę zdobywali, jak tylko mogli - napadając i rabując. Ktoś jednak w tej brudnej i zawszonej hołocie dostrzegł spory potencjał wojenny. A ponieważ Francja co chwilę w swych koloniach musiała dławić bunty i powstania, to uznano, że nowo powstała armia wyrzutków skierowana zostanie do najbrudniejszej roboty, czyli brutalnego dławienia wysiłków niepodległościowych.

Do Legii Cudzoziemskiej zaczęto więc wcielać wszystkich największych rzezimieszków i złodziei, ale nie brakowało rozpitych poetów i arystokratów, którzy w burdelach przehulali swoje majątki. Warunek był jeden - nie mogą być Francuzami. Legia tym wszystkim ludziom dawała szanse na nowe życie. Zmieniano tożsamości, wybielano kartotekę. Wcielenie całkowicie resetowało niechlubną przeszłość, zamieniając szumowiny społeczeństwa w świetnie wyszkolonych, bitnych żołnierzy wyznających dewizę: maszeruj albo giń. Paryż zwyczajnie nie chciał, aby francuską krew przelewać w bitwach z dzikimi plemionami. Legioniści stawali się więc mięsem armatnim. Ale ich to nie obchodziło, bo dla nich wszystkich Legia była czymś więcej niż pracą lub zajęciem - stawała się ich ojczyzną, a kompani pól bitewnych byli braćmi. Ten etos w Legii jest starannie pielęgnowany do dzisiaj. Po legionistów trzeba sięgnąć koniecznie. To doskonali żołnierze, którzy mogliby brać udział w szkoleniu naszej armii zawodowej

- W Legii, bez względu na kolor skóry czy wyznanie, wszyscy są po prostu legionistami. Tam nie ma możliwości, jak to nieraz ma miejsce w cywilu, by jeden z żołnierzy nie dotrzymał danego słowa czy, co gorsza, ktoś oszukał kogoś na pieniądze - mówi jeden z byłych legionistów.

Żuawi Śmierci - pogromcy Rosjan
Powszechna opinia o Legii Cudzoziemskiej najlepsza nie jest, choć jednocześnie formację tę otacza niezwykły kult żyjącej legendy. Mało kto jednak wie, jak wielkie znaczenie Legia odegrała w historii Polski. Kiedy bowiem w Polsce wybuchło powstanie styczniowe, w 1861 roku sformowano specjalny oddział doborowych żołnierzy, który na wzór francuskich żuawów przybrał nazwę Żuawi Śmierci. Ich ojcem był francuski oficer Franciszek Rochebrune.
1 »
Reklama
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

pozdrowienia

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

z legi (gość)  •

co ma oficer z lublinca z legia odp. nic wystarczy popatrzec jak wyksztalcili swoje cialo

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polska jednostka w legii

+56 / -67

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GipsyKing (gość)  •

Jednostki Legii złożone tylko z polaków istniały, a nie jak pisze autor zastanawiano się nad ich sformowaniem. Na samym początku istnienia Legii powstał 5 Polski Batalion pod dowództwem maj. T. Horaina . Później w trakcie I wojny światowej istniały samodzielne polskie jednostki L.C.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zaraz zaraz

+224 / -173

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Niniol (gość)  •

A nie jest tak, że można uzyskać pozwolenie na służbę za granicą?

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama