Menu Region

Kobiety z kopalni pozują do kalendarza

Kobiety z kopalni pozują do kalendarza

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Siemieniec

Prześlij Drukuj
Jastrzębska Spółka Węglowa, największy producent węgla koksowego w Europie, pozazdrościła światowemu producentowi opon Pirelli i także postanowiła przygotować... kalendarz z fotografiami kobiet. Górniczy kalendarz ma być prawie jak oponiarski. Prawie, bo pozować będą ubrane pracownice spółki, a nie roznegliżowane modelki.
Kalendarz ma być nowym sposobem na promocję górniczej spółki. - Górnictwo i kopalnie to nie tylko mężczyźni. To również ciężko pracujące kobiety. Nie chcieliśmy wynajmować modelek, uważamy, że nasze panie w tej nowej dla nich roli wypadną znakomicie - mówi Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

JSW zatrudnia ponad 22 tysięcy pracowników, w tym 2092 kobiet. Większość pracuje na powierzchni. Tylko cztery mają uprawnienia, by zjeżdżać na dół. Teraz choć przez chwilę będą mogły się poczuć jak światowej sławy modelki.

Na opublikowanie swoich zdjęć w kalendarzu zgodziło się 15 pracownic. Wszystkie traktują to jak dobrą zabawę i żadnej z nich nie przeszkadzało, że na fotografiach będą paradować w ubraniach roboczych.

- Pewnie, że wolałabym podmalować oko i założyć sukienkę z dekoltem. Ale chodziło o to, aby pokazać nas przy pracy. Prawdziwie - mówi Ewa Duszka, od 16 lat dyspozytor zakładu przeróbczego kopalni Zofiówka. - Pomysł wariacki, bo przecież górnictwo, kopalnie kojarzą się z twardymi facetami. Po chwili zastanowienia postanowiłam jednak wziąć udział w tym projekcie - opowiada. - Mąż już zażyczył sobie egzemplarz, a koledzy chcą, żebym złożyła im na zdjęciu autograf - dodaje.

Piętnastu "modelkom" zrobiono setki zdjęć. Są wśród nich panie pracujące np. w zakładach przeróbki węgla, w laboratoriach, sekretarka, a nawet kobieta, która na co dzień zjeżdża w podziemia kopalni "Krupiński". Niektóre z pań zamówiły sobie nawet miesiąc, który zilustrują swoimi zdjęciami. Danuta Jarczok, która ochrania budynek zarządu JSW, wybrała wrzesień. - We wrześniu mam urodziny, ot i cała filozofia - mówi kobieta.

Barbara Budzyń, która pracuje w dziale kontroli jakości węgla na kopalni Pniówek, zarezerwowała sobie grudzień. - Mam na imię Barbara, a w grudniu jest przecież Barbórka. Najważniejsze górnicze święto - tłumaczy.

Pomysł z kobietami na górniczym kalendarzu oczywiście spodobał się męskiej części załogi spółki.
- Lepiej się patrzy na zdjęcie kobiety niż na umorusanego górnika albo kombajn - mówi Jacek Dąbrowski, górnik z Krupińskiego. Tysiąc kalendarzy będzie gotowych w listopadzie. Spółka obdaruje nim m.in. zagranicznych kontrahentów. Koledzy modelek będą mogli powiesić w szafkach jedynie kserokopie zdjęć.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się