Menu Region

7 zabitych, 67 rannych w wypadku polskiego pociągu

7 zabitych, 67 rannych w wypadku polskiego pociągu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

IAR, Novinky.cz, Ceskenoviny.cz, iDnes.cz, tn.cz

2Komentarze Prześlij Drukuj
W katastrofie pociągu EuroCity "Comenius" z Krakowa do Pragi zginęło siedem osób, a 67 osób zostało rannych, w tym 13 ciężko.
W miejscowości Studenka niedaleko Ostrawy jadący z prędkością 140 kilometrów na godzinę pociąg uderzył w zawalony most. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie potwierdza, że jedną z ofiar jest Polak.

Według resortu, dziewięciu Polaków zostało rannych, w tym dwóch ciężko. Wszystkie ofiary podróżowały pierwszym wagonem składu. Wstępne doniesienia mówiły o 10 zabitych i setce rannych. Na miejscu jest 16 jednostek straży pożarnej i służby ratownicze z całych Moraw.

Ranni zostali przewiezieni do 10 szpitali w Ostrawie, Ołomuńcu, Nowym Jičínie, Frýdku-Místku, Opawie, Bílovcu i Valašskim Meziříču. Szef śląskomorawskich strażaków Zdeněk Nytra poinformował, że z wraku pociągu wydobyto już wszystkich pasażerów, którzy przeżyli katastrofę.

Według reporterów kanału informacyjnego ČT24 wśród rannych jest pięcioro Polaków, dwoje Francuzów i jedna osoba mówiąca po angielsku. Pozostali ranni to Czesi.

Do wypadku doszło ok. 10:30. Fragment remontowanego mostu z 1961 roku spadł na tory tuż przed przejazdem składu. Jeden z maszynistów przeżył katastrofę. iDnes.cz podaje, że kiedy most zaczął się walić, ocalały maszynista zdążył zaciągnąć hamulec i wyhamować pociąg ze 140 do 120 km/h.

Lokomotywa i sześć wagonów składu wykoleiły się, dwa wagony są pod gruzami. Na miejscu znajdują się też wraki czterech samochodów. Akcję ratunkową prowadzi 30 wozów bojowych straży pożarnej i dwa śmigłowce.

Pociąg miał siedem wagonów, ostatni w składzie był wagon restauracyjny. - Mieliśmy szczęście. Byliśmy na piwie w wagonie restauracyjnym, który jest na końcu składu. Nagle usłyszeliśmy dwa uderzenia i wszyscy zaczęli wylatywać z siedzeń. Nikt nie wiedział, co się dzieje - mówi serwisowi iDnes.cz Janusz Recman z Albrechtic.

Pociągiem jechało ok. 200 osób. Wiele z nich to młodzi ludzie udający się na koncert zespołu Iron Maiden w Pradze. Adrianna Chibowska, rzeczniczka PKP Intercity, powiedziała TVN24, że bilety w Polsce kupiły 54 osoby.

Konsul Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie Antoni Sadowski mówił dla TNV24: - Staram się ustalić tożsamość ofiar, na miejscu są nasi pracownicy, spodziewamy się precyzyjniejszych informacji, chcemy jak najszybciej ustalić liczby. W tej chwili ustalamy też szpitale i ilu naszych rodaków jest pośród rannych i pośród zabitych. Rannych przyjmują dwa szpitale w Ostrawie.

Na miejsce wypadku jedzie czeski premier Mirek Topolánek, wicepremier Jiří Čunek i minister transportu Aleš Řebíček. Około 14.00 do Studenki przybędzie premier Donald Tusk. Strona polska zgłosiła gotowość do wysłania śmigłowców i karetek pogotowia w razie potrzeby.

Remont feralnego mostu rozpoczął się 16 kwietnia, a miał się zakończyć w połowie października.

Ostatnia katastrofa kolejowa w Czechach, w której zginęła więcej niż jedna osoba, wydarzyła się 25 sierpnia 1990 r. W Spálovie koło Semil zginęło wtedy 14 osób. Największą katastrofą w historii czeskich kolei było zderzenie dwóch wypełnionych pasażerami pociągów osobowych między Stéblovą a Čeperką pod Pardubicami 11 listopada 1960 roku. Zginęło wówczas 118 osób, około 100 zostało rannych.

Informacje o ofiarach i rannych można uzyskać w polskim konsulacie w Ostrawie pod numerem telefonu 00420 596 11 80 74. Uruchomione zostały też specjalne numery w Ministerstwie Spraw Zagranicznych: (022)523-98-93 (022)523-97-18 oraz (022)523-96-01 - do godz. 16.15 oraz (022)523-97-05 i (022)523-90-09 - po godz. 16.15.

Dwa specjalne numery infolinii uruchomiło też PKP Intercity: 0-801-022-007 i (022) 474-25-72.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Nie dojechali

+9 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Machaj (gość)  •

Czarna seria w komunikacji zbiorowej trwa.Po autokarach przyszedł czas na kolej.Nie wszystko da się przewidzieć,ale po żmudnym śledztwie wiele spraw udaje się wyjaśnić.Nie wiadomo,co dokładnie było przyczyną tragedii,z miejsca wypadku napływają sprzeczne inormacje.Czy zawiódł czynnik ludzki,złośliwość rzeczy martwych,czy splot innych zdarzeń dowiemy się z czasem.Lepiej ostudzić emocje,obarczanie winą za katastrofę firmę ODS jest chyba zbyt wczesne.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bezpieczenstwo

+8 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

atom (gość)  •

Ten wypadek pokazuje jak są prowadzone prace bezwyobrażni i kadre niefachowców (nieuków),kadry remontowe i inni.Niema znaczenie że dzieje się w CZECHACH .Bez mozgowców jest wszędzie.Wystarczyło przerwać roboty w czasie przyjazdu pociągu (pare minut) a pociąg na ten odcinku powinien
jechać 10km/h anie pełny bieg.Wowczas nie postają takie silne drgania
.Druga sprawa jak można przebudować bez zabezpieczeń.
Myszle że służby kolejowe jak i budownicze winny być przykładnie ukarane
ale to nie wroci życie pasażerów

odpowiedzi (0)

skomentuj