Menu Region

Biskup: Seks gejów to miłość Boga

Biskup: Seks gejów to miłość Boga

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Ruth Gledhill "The Times"

1Komentarz Prześlij Drukuj
Arcybiskup Canterbury Rowan Williams uważa, iż związki i współżycie seksualne gejów "odzwierciedlają miłość Boga" w sposób, który można porównać do małżeństwa.
Według Williamsa związki gejowskie każą stawiać te same pytania natury etycznej co związki między kobietą a mężczyzną. Zasadniczym problem dla chrześcijanina jest to, czy jego związek jest związkiem wierności i trwałości.

Williams jest znany ze swojego liberalnego podejścia do kwestii obyczajowych. Jednak śmiałość poglądów wyrażonych w korespondencji, do której dotarł "The Times", może zadziwić jego krytyków.

Mogą one na nowo wzniecić zawziętą dyskusję na temat święceń kapłańskich gejów, która doprowadziła do rozłamu wśród anglikanów.

Jako arcybiskup Canterbury i głowa Kościoła anglikańskiego Rowan Williams trzyma się oficjalnej nauki, która głosi, że praktyki homoseksualne są niezgodne z Pismem Świętym i ustaleniami teologów na konferencji w Lambeth, która właśnie zakończyła się w ubiegłą niedzielę.

Jednakże w listownej korespondencji sprzed ośmiu lat z ewangeliczką i psychiatrą Deborah Pitt, członkinią jego byłej diecezji Południowej Walii, Williams zajmuje inne stanowisko. Arcybiskup twierdził wtedy, że fragmenty Biblii krytykujące seks homoseksualny nie dotyczą ludzi, którzy są gejami z natury. Williams, który był wówczas arcybiskupem Walii, utrzymywał, że zakazy biblijne kierowane były do heteroseksualistów szukających seksualnej odmienności.

"Czynne seksualne współżycie miedzy dwojgiem ludzi tej samej płci może stanowić odzwierciedlenie miłości Boga w sposób porównywalny do tego, czego doświadczamy w małżeństwie. Pod warunkiem jednak, że ma ono stały i wierny charakter chrześcijańskiej ortodoksji" - pisał arcybiskup Rowan Williams.
Tłum. Zbigniew Mach

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Quo Vadis Ecclesiae?

+12 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek Aureliusz (gość)  •

Ile już jest kościołów anglikańskich w samej Wielkiej Brytanii? Motywy stojące u podstaw powstania tego kościoła raczej nie wróżyły niczego dobrego ani dla anglikanów ani dla całego chrześcijaństwa. Według mnie kościół anglikański w dniu dzisiejszym jest pożyteczną organizacją pseudochrześcijańską i nie ma szansy na stanie się Kościołem. Byłoby lepiej gdybt biskup Cantenbury przyznał to otwarcie, bowiem nie homoseksualizm jest największą krzywdą (tu zgadzam się z biskupem) lecz przekonanie anglikanów że tworzą wspólnotę chrześcijańską. Dodam, że jako katolika, martwi mnie zwłaszcza to drugie. Skończcie z obłudą i nazwijcie się zgodnie z Waszą obecną rolą organizacją pożytku publicznego i nie mylcie Kościoła z organizacją humanitarną. Kościół anglikański nawiasem mówiąc to tylko odwrotność dewiacji kościoła katolickiego w Polsce. Kościół katolicki w Polsce natomiast ma niezachwianą ambicję bycia bardziej katolickim niż Papież a nawet sam Pan Jezus. Obłuda znad Wisły jest równie szkodliwa i krzywdząca, jak obłuda znad Tamizy.

odpowiedzi (0)

skomentuj