Menu Region

Jakub Mielnik: Cyrk olimpijski

Jakub Mielnik: Cyrk olimpijski

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Redaktor działu świat

Prześlij Drukuj
Politbiuro triumfuje. Jak za starych dobrych czasów, gdy Państwo Środka było centrum świata, władcy Chin szykują się do przyjęcia hołdów przywódców krajów barbarzyńskich peryferii.
Do Pekinu, który od lat kreuje się na patrona krajów odrzucanych i izolowanych przez zachodnie demokracje, ciągną zastępy zamordystów i dyktatorów. W Ptasim Gnieździe, olimpijskim stadionie, który jest dumą całych Chin, nie zabraknie kierownika białoruskiego kołchozu Aleksandra Łukaszenki i całej armii kacyków z afrykańskich i azjatyckich despotii, siedzących w kieszeni Pekinu.

Swoich sojuszników nie zawiódł nawet pakistański prezydent Pervez Musharraf, który na dwa dni przed inauguracją dowiedział się, że parlament chce go wyrzucić ze stołka. Kilka godzin po ogłoszeniu, że anulował wizytę okazało się, że jednak wybiera się do Pekinu. Polityczni nikczemnicy mogą w czasie olimpijskiej inauguracji liczyć na doborowe towarzystwo.

W trosce o losy swoich sieci supermarketów, fabryk samochodów, montowni komputerów i telewizorów oraz zamówień na czołgi i łodzie podwodne do Chin karnie stawiają się prezydenci USA Bush, Francji Sarkozy, no i oczywiście Władimir Putin. Chińczycy zacierają ręce, bo rzadko trafia się okazja do ustawienia tak utytułowanej delegacji w karnej linii polityków ściskających rękę prezydentowi Hu Jintao.

Dobrze, że na liście postaci, które odmówiły składania hołdów potędze chińskiej propagandy, obok Angeli Merkel i brytyjskiego premiera Gordona Browna znalazł się też Donald Tusk. Szkoda tylko, że zadowoleni z siebie władcy Państwa Środka najwyraźniej nie zwrócili większej uwagi na te heroiczne gesty.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się