Polska » Sport » Energooszczędny król 50 metrów

Energooszczędny król 50 metrów

Data dodania: 2008-08-06 19:11:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-08-07 08:44:50

Polska

Oskar Berezowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Energooszczędny król 50 metrów

Najszybszy polski pływak wystartuje w igrzyskach olimpijskich po raz czwarty. Cztery lata temu był chorążym reprezentacji (© Grzegorz Jakubowski/POLSKA)

Z Bartoszem Kizierowskim, dwukrotnym mistrzem Europy na 50 m kraulem, rozmawia Oskar Berezowski.

Możemy porozmawiać?
Dopiero jak znajdziemy miejsce do siedzenia.

Jest Pan tak zmęczony po treningu?
Nie, staram się oszczędzać energię. Jestem sprinterem, tu każda cząsteczka ATP jest ważna. W trakcie zawodów staram się nie robić niczego zbędnego. Dbam o to, by wybrać najkrótszą drogę do autobusu, na stołówkę. Wolę wszystkie zapasy sił wydatkować w trakcie wyścigu.
∨ Czytaj dalej
Taką mam zasadę i trzymam się jej od lat. Jeśli coś ma mnie oddalić od osiągnięcia dobrego wyniku, to unikam tego.

A jeśli coś przybliża, nawet, gdy to całkowita nowość, to chwyta się Pan tego. Korzystał Pan z komory hiperbarycznej, gdzie pod ciśnieniem 1,5 atmosfery tłoczy się do ciała tlen?
Tak, już we wtorek po przylocie. Czuję się po takim zabiegu bardziej wypoczęty. Z tą komorą jest tak, że musi działać. Takie są prawa fizyki: tlen pod ciśnieniem dostaje się wszędzie, do ścięgien, mózgu, stawów.

To będzie miało wpływ na wynik?
Z pewnością nie zastąpi treningu, ale jeśli może pomóc, to czemu nie spróbować? Nawet trener Mike Bottom, który wychował wielu mistrzów świata i olimpijskich i ma niebagatelny wpływ na mnie, sam kupił podobną komorę.

W sprincie ważne są szczegóły, a jednym z nich jest kostium. Wśród pływaków zapanowała psychoza, jeśli chodzi o Speedo LZR Racer. Dzielą się na tych, którzy popłyną w Speedo i chcą w nim popłynąć?
Ja startuję w Dianie i to cały mój komentarz do tego szaleństwa.

Ale to w Speedo dziesiątkami padają rekordy świata.
Staram się o tym nie myśleć, bo to mi nie pomaga.

Kolejny szczegół: jeszcze do niedawna mieliście startować z nowej specjalnej platformy. Odetchnął Pan z ulgą na wieść, że wycofano się z tego pomysłu?
Oj, tak. Nie miałem szans potrenować z niej skoków. To byłoby nie fair wobec wielu zawodników. Dobrze, że na trzy miesiące przed igrzyskami się z tego wycofano.

Gdyby porównać Pana formę z dnia dzisiejszego do tej sprzed dwóch lat, gdy zdobył Pan tytuł mistrza Europy, to jaka ona jest?
Wolę nie bawić się w takie zestawienia. Pekin to dla mnie nowy rozdział. Jestem dwa lata starszy niż w Budapeszcie. Nic mi nie da, jeśli teraz usiądę i zacznę dywagować, kiedy było lepiej, a kiedy gorzej. To nic już nie zmieni. Przygotowywałem się do igrzysk głównie sam, w Hiszpanii. Konsultowałem swoje plany z Bottomem, kiedy tylko mogłem, dołączałem do naszej kadry.

Jest Pan zadowolony z tych przygotowań?
Staram się myśleć trochę inaczej. Interesuje mnie tylko obecna chwila. Poprosił Pan o rozmowę i znalazłem miejsce do siedzenia. To jest teraz dla mnie ważne. Jak idę na stołówkę, koncentruję się na tym, żeby się nie przejeść. Jeśli będę robił po kolei wszystkie rzeczy z odpowiednią starannością, nie będę musiał wracać do przeszłości i się zamartwiać. To już minęło i nie mam na to wpływu. Tak samo jest z jutrem. Skąd mam wiedzieć, jak będzie. Sekret leży w tym, żeby widzieć te sprawy, na które mam wpływ.

No to chyba będzie miał Pan wpływ na to, komu zadedykuje medal.
Ale jeszcze go nie zdobyłem!

Dobrze. My w to wierzymy, trener Bottom też w to wierzy. Komu zadedykowałby Pan medal, w który inni wierzą?

Oczywiście rodzinie: mojej żonie i synom. Są wspaniali.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.