Menu Region

Wypijesz kawę, posurfujesz i wyjdziesz z czystą odzieżą

Wypijesz kawę, posurfujesz i wyjdziesz z czystą odzieżą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Monika Gocłowska

Prześlij Drukuj
Zmienia się styl życia Polaków. Porzucamy swoje przyzwyczajenia i nawyki. Coraz częściej jadamy poza domem, a mycie aut pozostawiamy profesjonalistom. Powoli porzucamy też pranie we własnych łazienkach. Na rynku usług dla mieszczuchów furorę robią pralnie samoobsługowe.
Na razie jest ich kilkanaście i działają w większych miastach. Pralniami znanymi dotąd z amerykańskich filmów mogą pochwalić się już m.in. Kraków, Wrocław, Warszawa, Częstochowa i Radom.

Jest szansa, że jeszcze w tym roku usługa ta stanie się dostępniejsza, bo zagraniczni inwestorzy chcą tworzyć w Polsce sieci pralni. Firma Mac Ls reprezentująca duński kapitał szuka chętnych do tworzenia pralni samoobsługowych Delfinek.

Pomieszczenia pralnicze do złudzenia przypominają te znane z ekranu. Wielkie pralki i suszarki stoją rzędem pod ścianą, obok porozstawiane są kosze na odzież. Z pralni jednocześnie może korzystać kilka osób.
Wystarczy załadować pranie do pralki lub pralkosuszarki-suszarki, wrzucić żeton, a po niespełna dwóch godzinach możemy zabrać do domu odzież nie tylko wypraną, ale i wysuszoną - gotową do schowania w szafie.

Pranie wraz suszeniem kosztuje od 14 do 18 zł za 5-6 kg. Proszek i płyn do płukania zazwyczaj wliczone są w cenę usługi. Polskie pralnie najczęściej bywają połączone z kawiarnią czy kafejką internetową, by klient, który czeka, aż jego rzeczy się wypiorą, nie nudził się.

Mało tego, właściciele pralni często kuszą klientów darmowym internetem. Tak jest m.in. w krakowskiej pralni samoobsługowej Frania Cafe. Klient, który przyjdzie z praniem, może surfować po sieci za darmo.

- Mamy też zniżki dla studentów i posiadaczy legitymacji ISIC - mówi Aleksandra Miarecka, właścicielka Frania Cafe. Sama jeszcze niedawno była studentką, właśnie wówczas narodził się pomysł na własny biznes. - W Krakowie nie było gdzie zrobić prania - dodaje właścicielka Frania Cafe, jednej z dwóch istniejących w Krakowie pralni samoobsługowych.

Po skończeniu studiów Miarecka postarała się o unijną dotację i w ub.r. udało się uruchomić własny biznes. Większość klientów to studenci i osoby starsze. Latem do Frania Cafe przychodzą także turyści.
1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się