Menu Region

Koledzy z wojska pokazują, jak naprawdę

Koledzy z wojska pokazują, jak naprawdę wygląda wojna

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Prof. Stanisław Ilnicki

1Komentarz Prześlij Drukuj
W portalu społecznościowym Koledzyzwojska.pl polscy weterani z Iraku i Afganistanu zamieszczają drastyczne zdjęcia z misji, w których uczestniczyli. Widziałem już podobne zdjęcia i filmy przekazywane przez żołnierzy, którzy trafili do prowadzonej przeze mnie kliniki.
Pokazują one zarówno przygnębiającą nędzę irackiej i afgańskiej ludności, jak i surowe piękno krajobrazu, szczególnie afgańskiego.

Oczywiście są też zdjęcia z akcji wojennych - spalone pojazdy, szczątki ludzkie, współczesna, wstrząsająca wersja okrucieństw wojny Goi. Z mojej praktyki wynika, że motywy, które kierują osobami udostępniającymi takie obrazy w internecie, mogą być różnorakie.

Przede wszystkim trzeba wyraźnie powiedzieć, że obraz tej misji przedstawiany w telewizyjnych programach informacyjnych jest oddramatyzowany.

Nie pokazuje potu, krwi, zagrożenia, jakie towarzyszy na co dzień naszym żołnierzom. Być może decyzja o ujawnieniu drastycznych fotografii była reakcją na medialne zafałszowanie rzeczywistości. Ludzie, którzy trafiają na tę wojnę, prezentują różny poziom wrażliwości. Są świadkami nieraz bardzo dramatycznych wydarzeń. Widzą śmierć kobiet, dzieci. W domach zostawili swoje żony, matki, dzieci i przeżywają taką samą traumę, jakby stracili swoich bliskich.

Jest też wielu przeciwników tej wojny, być może to oni zadecydowali o publikacji fotografii, by wywołać w społeczeństwie negatywne nastawienie do uczestnictwa Polski w tej misji. Przyczyną może być również chęć dowartościowania swojej osoby.

W portalu Naszaklasa.pl ukazywały się - na szczęście pozbawione drastyczności - zdjęcia z Iraku i Afganistanu. Ich autorzy mówili wyraźnie: popatrzcie na mnie, jakim jestem dzielnym wojakiem, uczestniczę w międzynarodowej misji...

I na końcu - niestety - pojawiają się motywy, które mogę rozpatrywać jedynie w kategorii patologii. Internet gromadzi mnóstwo tego typu obrazów ukazujących zwyrodniały seks, okrucieństwo, cierpienie. Można tylko ubolewać, że takie sceny znajdują również odbiorców.


* Prof. Stanisław Ilnicki, dyrektor Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Misjonarze pokoju.

+25 / -26

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ZAS (gość)  •

Te zdjęcia pokazały prawdę o tak zwanych misjach pokojowych, prowadzonych przez amerykańskich kapłanów niosących ludom świata miłość i demokrację, w asyście ministrantów wyznających tę samą wiarę. Między innymi Polaków. Jak mówi IPN i jego wyznawcy, prawda wyzwala, ale też boli. Szczególnie tych co pchają kraj do wojny i chcą ukryć prawdę przed społeczeństwem. Prokuratura Wojskowa wszczynając śledztwo przeciw publikującym zdjęcia znowu po raz kolejny naraża się na śmieszność. Pierwszy raz to aresztowanie żołnierzy za strzelanie do wrogów w czasie wojny w Afganistanie jeszcze trwającej. Jednocześnie wprowadzając cenzurę w przekazywaniu zdjęć jasno stwierdza, że jest to zwykła wojna, a nie żadna misja pokojowa. Warto też pamiętać, że sprawiedliwość międzynarodowa jest powolna, ale dopadnie też amerykańskich przestępców wojennych jak i ich wspólników.

odpowiedzi (0)

skomentuj