Menu Region

Amerykanie nawet nie myślą o przegranej

Amerykanie nawet nie myślą o przegranej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
USA wystawiają najlepszą drużynę od Barcelony '92. Chińczycy chcą pokrzyżować plany Dream Teamu.
To ma być triumfalny powrót na szczyt. Reprezentacja koszykarzy USA chce za wszelką cenę odzyskać w Pekinie tytuł mistrzów olimpijskich, który straciła w Atenach.

Michael Jordan, Magic Johnson, Larry Bird i Charles Barkley. Te nazwiska wszyscy fani koszykówki znają świetnie. To właśnie oni w czasie igrzysk w Barcelonie w 1992 roku byli głównymi ogniwami amerykańskiej kadry nazwanej na ich cześć Dream Teamem, czyli Drużyną Marzeń.

MKOl po raz pierwszy dopuścił wtedy do gry zawodowców z NBA. Gracze z USA gromili zatem rywali po kolei i pewnie zdobyli złoto. Wszyscy myśleli, że ich dominacja będzie trwać przez lata, a kolejne imprezy będą tylko spacerkiem.


Sami zawodnicy z USA chyba również w to uwierzyli. Ostatni duży sukces odnotowali jednak osiem lat temu, gdy sięgnęli po złoto na igrzyskach w Sydney.

W 2002 r. Amerykanie mieli bez problemu zdobyć mistrzostwo świata. Na dodatek impreza była rozgrywana na ich terenie, więc tym bardziej nic nie zapowiadało katastrofy. A jednak. Zajęli dopiero szóste miejsce.

Okazało się wtedy, że inne drużyny zrobiły kolosalne postępy. Rywale nie padali już przed Amerykanami na kolana i nie myśleli tylko o tym, aby po meczu zrobić sobie fotkę z jedną z gwiazd ich zespołu. A w Stanach uspokajano, że to był tylko mały wypadek przy pracy. Miały to potwierdzić igrzyska w Atenach.

Tam Amerykanie znowu polegli na całej linii. Trudno się jednak temu dziwić, bo najlepsi woleli odpocząć po długim sezonie NBA. Po dwóch porażkach grupowych z Grecją i Portoryko Dream Team, tylko z nazwy, cudem awansował do ćwierćfinału i szczęśliwie pokonał Hiszpanię. W półfinale przegrał już z późniejszym mistrzem - Argentyną. Wygrana walka z Litwą o brązowy medal tylko nieco osłodziła gorycz porażki. Większość koszykarzy później bała się wracać do domów.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się