Menu Region

Świeża krew Beenhakkera uciekała przed deszczem

Świeża krew Beenhakkera uciekała przed deszczem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Lehmann, Wronki

Prześlij Drukuj
Pierwszy trening kadry po nieudanych dla nas Euro 2008 zakończył się wczoraj we Wronkach 20 minut wcześniej, niż planował Leo Beenhakker. Kadrowiczów zaskoczyła ulewa i silny wiatr.
- Planowaliśmy jeszcze małą wewnętrzną gierkę, ale może to i dobrze, że do niej nie doszło. Wszyscy pracowali z takim zaangażowaniem, że mogło im nie starczyć sił na popołudniowy trening - śmiał się Rafał Ulatowski, nowy asystent selekcjonera, dla którego był to debiut w kadrze narodowej.

- Tremę miałem tylko wtedy, gdy wychodziłem na trening. Lecz po pierwszym kopnięciu piłki wszystko już było OK. Jestem facetem, który cały czas pracuje na boisku. Trzytygodniowa przerwa spowodowała, że nie czułem się zbyt pewnie - przyznał były trener Zagłębia Lubin.

Podobne odczucia miało wielu wybrańców Holendra, choć starali się nadrabiać miną. Zaproszenie do Wronek dostali bowiem przede wszystkim młodzi piłkarze z polskiej ekstraklasy, wyłączając zawodników Wisły Kraków, których czeka rewanż z Beitarem Jerozolima w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Za prawdziwych weteranów uchodzić więc mogli niespełna 23-letni Tomasz Zahorski czy 21-letni Radosław Majewski.

- Rok temu reagowałem podobnie jak moi koledzy. Pamiętam, że byłem tak spięty, że unikałem sytuacji, w których mógłbym trafić na wzrok selekcjonera - przyznał Zahorski. - Praca z trenerem Beenhakkerem to dla każdego piłkarza spore przeżycie. Z jednej strony czuje się wielki respekt i szacunek. Wszyscy są pod wrażeniem jego charyzmy, która powoduje, że treningi są wyjątkowe. Bardzo cieszymy się, że tu jesteśmy. Każdy ma nadzieję, że uda mu się wskoczyć i na dłużej zadomowić także w tej pierwszej narodowej drużynie - powiedział napastnik Górnika.

- Wyglądają na trochę przestraszonych. Nie wiem dlaczego, bo ja przecież jestem chyba miłym facetem. Myślę, że to szybko im minie - żartował po pierwszych zajęciach Beenhakker. - Widzę jednak, że to fajni chłopcy, bardzo interesująca grupa, nowa generacja polskiej piłki - dodał Leo.

Ilu z tych zawodników ma szansę zagrać w najbliższym meczu towarzyskim z Ukrainą i meczach eliminacyjnych ze Słowenią oraz San Marino?

- Jeszcze nie wiem, zapytajcie mnie o to w środę. Dla nich jest to pierwsze zgrupowanie i dla mnie jest to pierwszy kontakt z tymi zawodnikami - odpowiedział Holender.

- Kiedy zobaczę, że są gotowi, na pewno dam im szansę. Lecz nie ulega wątpliwości, że jedni będą potrzebowali więcej czasu, by uzyskać odpowiedni poziom, a inni mniej. Polskiej reprezentacji potrzebna jest świeża krew, ale nie będę dokonywał zmian za wszelką cenę, tylko dla zmian, bo to jest bez sensu.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się