wtorek 07 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor

Polska » Opinie » Artykuł

Paweł Piskorski: Buntownicy w Platformie polegną

Paweł Piskorski: Buntownicy w Platformie polegną

Zdaniem Piskorskiego Janusz Palikot będzie teraz walczył o swoje jak najlepsze miejsce w PO (© Wojciech Barczyński/Polskapresse)

Polska

2010-09-08 21:45:55, aktualizacja: 2010-09-09 08:32:14

Już 25 września odbędzie się kongres Platformy Obywatelskiej i może być jednym z burzliwszych kongresów, bo wiele wskazuje na to, że dojdzie na nim do konfrontacji Grzegorza Schetyny z premierem Donaldem Tuskiem. Paweł Piskorski uważa, że Tusk nie pozwoli sobie odebrać kontroli nad partią. - Buntownicy w finale będą po kolei składać Tuskowi deklaracje lojalności - mówi przewodniczący SD w rozmowie z Dorota Kowalska.

Myśli Pan, że triumwirat Donald Tusk, Grzegorz Schetyna i Bronisław Komorowski zda egzamin? A może w ogóle triumwiratu nie będzie?
To jest triumwirat wyłącznie zadeklarowany. W tej sprawie, w odróżnieniu od wcześniejszych triumwiratów w Platformie, między Donaldem Tuskiem, Maciejem Płażyńskim a Andrzejem Olechowskim i potem między Tuskiem, Zytą Gilowską a Janem Rokitą, nie było żadnego porozumienia. Ten triumwirat to jednostronna deklaracja Grzegorza Schetyny, który chce, żeby trzy równorzędne i równoprawne strony władzy mogły się porozumieć.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Ale Tusk nie uważa, aby należał do jakiegokolwiek triumwiratu. Uważa się za lidera partii politycznej, który potrafi doprowadzić do sukcesu politycznego, i nie uznaje żadnych uzurpatorów. A tak też będzie, moim zdaniem, traktował teraz Schetynę.

Jednak w wyborach do władz regionalnych Platformy Obywatelskiej wygrali w większości ludzie kojarzeni ze Schetyną. To jednak osłabia pozycję Donalda Tuska, nie uważa Pan?
Mam w tej sprawie duże wątpliwości. To, że ktoś porozumiewał się ze Schetyną, który był w łaskach wodza, i kiedyś uznawał się za człowieka Schetyny, nie znaczy, że musi nim być teraz. Zwłaszcza w sytuacji, gdyby doszło do konfliktu między Schetyną a Tuskiem, konfliktu tak spektakularnego, jak nieprzyjęcie zmian w statucie, które proponuje Tusk. Jeśli 25 września na kongresie Platformy lub w dniach go poprzedzających dojdzie do konfrontacji, Tusk ma olbrzymią szansę spacyfikować Schetynę i potencjalny bunt przeciwko sobie. Po pierwsze, dlatego że to on będzie miał długopis w ręku w momencie podejmowania decyzji o listach kandydatów do parlamentu. Po drugie, to Tusk ma realną władzę. A liderzy regionalni, nawet gdyby sympatyzowali ze Schetyną czy uznawali, że Tusk w zbyt wodzowski sposób kieruje partią, muszą zdawać sobie sprawę, że bez wpływu na to, co się dzieje w administracji publicznej, nie dadzą sobie rady. Dlatego jeśli dojdzie do konfrontacji, w finale miażdżąco wygra Tusk. Pytanie tylko, czy będzie chciał postąpić w sposób prowokacyjny, w pełni demonstrując swoje panowanie. Mogłoby się to objawiać na przykład nominacją Sławka Nowaka na sekretarza generalnego. Byłby to jednoznaczny sygnał, że jest jednorządcą tej partii, że nie ma żadnego triumwiratu i wszyscy muszą mu się podporządkować. I jeśli będzie chciał dać 25 września taki właśnie klarowny sygnał, moim zdaniem, będzie to sygnał personalny.

Więc uważa Pan, że marszałek Grzegorz Schetyna, dążąc do konfrontacji, skazuje się na porażkę?
Znam Tuska, on nie może sobie pozwolić na trójwładzę w PO, bo wtedy ta władza wymknie mu się z rąkZdaje sobie doskonale sprawę, jakie porządki panują w tej chwili w Platformie. Mówiąc otwarcie, był jednym z egzekutorów tych porządków w stosunku do innych osób, chociażby do mnie. Teraz stał się ofiarą mechanizmu, który sam wytworzył. I nie ma pola manewru. Zrobił rozsądny ruch, starając się o funkcję marszałka. To go wywindowało na lepszą pozycję, ponad sprawy wyłącznie partyjne. Potem wykonywał już tylko ruchy ratunkowe, takie jak deklaracja o tym, że jest triumwirat i trzy ośrodki władzy. Jeszcze później rękami klubu, w którym cały czas Schetyna ma przewagę nad Tuskiem, wybrał prezydium z pominięciem takich ludzi jak Sławomir Nowak, czyli ludzi premiera. To były ruchy, które miały pokazać Tuskowi, że jest silny, że nie podda się tak łatwo. Ale znam Donalda Tuska: on nie może sobie pozwolić na dwu- czy trójwładzę w Platformie, bo ta władza zacznie mu się wymykać z rąk.

(...)

Jaki jest cel zmian w statucie Platformy?
Po pierwsze, jej celem jest rozszerzenie władzy innej niż przewodniczącego partii, głównie władzy sekretarza generalnego. Wystarczy to załatwić uchwałą o zasadach wyboru kandydatów w wyborach samorządowych, która daje Tuskowi olbrzymi wpływ na to, jak będę wyglądać ostatecznie listy wyborcze. Po drugie, rozszerzenie grona kierowniczego zarządu oznacza, że tak naprawdę zarząd przestaje pełnić swoją funkcję. W 35-osobowym składzie nie jest on w stanie poważnie przeprowadzić głębokiej dyskusji na jakikolwiek temat i staje się ciałem, które będzie po prostu łatwiej akceptowało decyzje Tuska. Ponieważ to ostatni rok przed wyborami parlamentarnymi, Tusk doskonale zdaje sobie sprawę, jak poważny to instrument. W 1992 r. już raz stracił władzę nad klubem, wie, czym się kończy utrata panowania nad partią, zna też instrumenty odzyskania tej kontroli. Ale gdyby doszło do konfrontacji: proszę sobie wyobrazić kongres Platformy pod dyktando Grzegorza Schetyny, który nie jest przywódcą charyzmatycznym, ale który odrzuca na przykład propozycje statutowe przyniesione przez prezesa partii i jednocześnie premiera rządu z dużą szansą na ponowne wygranie wyborów? Wyobraża sobie to pani? No właśnie. To niewykonalne. Buntownicy w finale będą po kolei składać Tuskowi deklaracje lojalności.

Rozmawiała: Dorota Kowalska

Więcej przeczytasz w czwartkowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (12)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

To skandal.

oburzona (gość) 13.09.10, 06:48:31

Dla mnie jest niepojęte,że ktoś w ogóle rozmawia z tym panem i drukuje to w poważnej gazecie.Wszyscy wiedzą,kim jest ten cwany lisek.Mam nadzieję,że ostatni raz widzę go w gazetach.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

spokojnie

Artur (gość) 10.09.10, 10:13:00

skoro "wkurzony" jest wkurzony to znaczy, że bardzo chciałby żeby tak było jak pisze:) ale nie jest, "wkurzony" wywodzi się pewnie z odsuniętych działaczy listopadowego puczu lub zna któregoś z Nich i dlatego jest wkurzony, prawdziwi działacze SD nie denerwują się:)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Kowalska dostała zlecenie?

wkurzony (gość) 10.09.10, 08:15:41

P.Kowalska chyba jednak dostała zlecenie ale od Piskorskiego.I znowu zmartwienie dla rzeczywistych członków SD bo to kolejny wydatek z ich majątku. Jaki rozmówca taki dziennikarz. Co może znaczyć i mieć do powiedzenia taki Piskorski.Robi ruchy rozpaczliwego pieska aby utrzymać sie jeszcze na powierzchni. Ale to już koniec. Piskorski nie jest członkiem SD i szefem SD od listopada ub. roku. To jest fakt.A sądy nareszcie zaczynają to widzieć. Może niech zaczną to widzieć DZIENNIKARZE!!!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

NO COMMENT

Artur (gość) 09.09.10, 20:55:40

CYMBAŁ HAMILTON - DOBRZE SIĘ OKREŚLIŁEŚ:)

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

NEWS

ZORRo (gość) 09.09.10, 20:34:50

Tusek podnosząc vat ściąga z podatniów 6,2mild.zeta-takiego oto mamy bohatera który idąc do wyborów paskudny kłamca obicał obniżenie podatków-nigdy na kłamców nigdy na PEŁO.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Cymbał

Hamilton (gość) 09.09.10, 19:37:57

A to dopiero jego partia osiąga wyniki 0% w sondażach . Niech tym się martwi!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Towarzyszu Pablo 55 !

Widukind (gość) 09.09.10, 15:38:19

Lepszy byłby artykuł na temat nieskuteczności leczenia Twojej choroby w Tworkach.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

SZKODA WAS

Artur (gość) 09.09.10, 12:25:13

WŁAŚNIE TAK MYSLICIE JAK CHCE PO, SZKODA ŻE NIE MACIE SWOJEGO ZDANIA NA TEMAT PANA PAWŁA
TO JEST PRZYKRE, JESTEŚCIE JAK TE BARANKI IDĄCĘ ZA GŁÓWNYM BARANEM PO, KTÓRY DZWONI WAM DZWONECZKIEM, ALE PRZYJDZIE CZAS, ŻE BĘDZIECIE BECZEĆ GŁOSNO

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Kowalska dostała zlecenie?

pablo55 (gość) 09.09.10, 08:32:43

W czasach gdy wszyscy piszą o rozsypującym się pisie, Kowalska pisze o PO posługując się takim autorytetem, jak Piskorski.
Uważam, że Kowalska powinna teraz opublikować wywiad z Lepperem na temat PiSu.

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Analiza

basia1 (gość) 09.09.10, 08:20:35

Pan Piskorski coraz grubszy, to chyba od tych sukcesów .Pamiętamy,że to właśnie on doprowadził do spektakularnego zwycięstwa Pana Olechowskiego w wyborach, teraz szykuje przejęcie władzy przez SD.Działaczom gratulujemy charyzmatycznego i niesamowicie przenikliwego przywódcy,który swoją dalekowzroczną analizą gwarantuje długoletnie rządy.BRAWO!

0 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

1 z 2 Następna »

Dodaj komentarz

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 06.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama