(© Fot. Tomasz Judlowski)
2010-09-08 10:57:01, aktualizacja: 2010-09-08 12:13:39
- Jeżeli w SLD nie zwycięży pogląd, że trzeba budować szerokie porozumienie, to wybory, ani te, ani przyszłe, nie skończą się dobrze - mówił w Poranku TOK FM poseł SDPl Marek Borowski. - Centrolewica ma w Polsce szansę, ale powtarzam: centrolewica, a nie partia niszowa, która będzie odwoływała się do skrajnych, radykalnych grup - zauważył.
Marek Borowski powiedział w Poranku TOK FM że lewica ma szansę na wygraną w nadchodzących wyborach samorządowych tylko wtedy gdy powstanie oparta na szerokim porozumieniu formacja centrowo-lewicowa. - Wojciech Olejniczak twierdzi, że nad tym pracuje. Jeżeli takiej listy nie uda mu się stworzyć, to wynik będzie kiepski. Jeżeli jednak stworzy taką listę, to go poprę - obiecał.
- Chodzi o partię, gdzie będzie miejsce na dość szeroki wachlarz poglądów. Przy czym nie mówię tu o sprawach światopoglądowych, lecz o programie społeczno-gospodarczym, którego w tej chwili SLD nie ma - mówił.
Były marszałek Sejmu nie widzi jednak w tej nowej formacji politycznej Janusza Palikota. Jego zdaniem "Palikot prowadzi tę swoją akcję w celach PR-owskich, ale z drugim dnem: jego pozycja w PO jest chwiejna". - W samej Platformie jest spora grupa, która widziałaby go poza partią. Raczej Palikot buduje swoją pozycję pokazując: możecie mi zrobić krzywdę, ale pamiętajcie, że mogę wam desperacko odebrać 3 proc. głosów, więc raczej tego nie róbcie - powiedział. - Ja raczej do Palikota się nie przyłączę. Bo tutaj nic nie wiadomo - dodał.
Poseł SDPl wypowiedział się również w sprawie podniesienia przez rząd podatków. - Pewien wzrost podatków był nieunikniony i o tym była mowa już dużo wcześniej. Ja sam wzywałem, żeby PO wcześniej nie nazywało podatków "haraczem". Podatek to inwestycja - zauważył. - W obecnej sytuacji Polska nie ma wyjścia - jakiś wzrost podatków musi nastąpić, dlatego uważam, że wzrost VAT-u i to, co się planuje w sprawie podatku bankowego, ma ręce i nogi. Ale pod warunkiem, że nie będzie to miało charakteru zabójczego - stwierdził.
Borowski przyznał, że nie będzie kandydował na prezydenta Warszawy. - Pozycja obecnej pani prezydent jest silna. Taki start miałby sens wtedy, gdyby kandydat na prezydenta przewodził jednocześnie szerokiej liście centrowo-lewicowej - mówił.
Źródło: tokfm.pl
MM