Data dodania: 2010-09-08 08:06:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-08 14:38:26
- Lech Kaczyński na strajku w stoczni był nie dłużej niż godzinę. Nie negocjował z rządem. Widziałem go w sali BHP raz - mówi Jerzy Borowczak, jeden z inicjatorów strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., w rozmowie z Arturem S. Górskim.
feliks (gość), 09.09.10, 12:20:00
geremek był aktywnym DZIAŁACZEM komunistycznym w czasach studiów. sam powiedział " byłem zauroczony" za jego zauroczenie płacili inni już nie tak bardzo albo w ogóle niezauroczeni. podobna persona do kapuścińskiego. i może wszystko byłoby ok gdyby za to publicznie przeprosili mieli okazje wielokroć
odpowiedzi (0)
skomentujOlaf (gość), 08.09.10, 08:41:45
Na teren PaFaWagu Kaczyński przedostał się, przeskakując ogrodzenie. W tym czasie Lech Kaczyński wspólnie z Bogdanem Borusewiczem, który powinien o tym pamiętać, współpracował z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w stoczni i pośredniczył w rozmowach komitetu z "ekspertami". Jak wyjaśnia Andrzej Gwiazda, Kaczyński służył strajkującym radą z dziedziny prawa pracy, ponieważ był wtedy jedyną osobą, która się na tym znała. Jeszcze przed przyjazdem 23 sierpnia do stoczni Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka Kaczyński szykowany był na członka zespołu ekspertów Wolnych Związków Zawodowych. Oprócz Kaczyńskiego i Borusewicza mieli się w nim także znaleźć: Mariusz Muskat, Piotr Kapczyński, który sprowadził z Warszawy do zespołu Jadwigę Staniszkis, oraz pomysłodawca tego gremium - Krzysztof Wyszkowski. O projekcie wiedziała gdańska SB. Zgodnie z powyższym należy potwierdzić słowa Jarosława Kaczyńskiego, iż jego brat przez wiele dni toczył merytoryczne boje ze skłonnymi do daleko idącego kompromisu z komunistami "ekspertami". Informuje o tym wcale nie uboga literatura.
Lech wyruszył na Wybrzeże, gdzie w 1977 r. związał się z KOR i ze środowiskiem, które powołało później Wolne Związki Zawodowe. W sensie niesformalizowanym można go nazwać współzałożycielem WZZ, w których znalazł się jeszcze przed przystąpieniem doń Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy. W tym czasie recenzujący dziś Lecha Kaczyńskiego Bogdan Lis trzeci już rok angażował się, ale... w PZPR. Co więcej, pozostał tajnym członkiem partii, współpracując z WZZ i wchodząc do strajku.
W związkach "Paragraf", bo tak ze względu na ogromną wiedzę koledzy nazywali Lecha Kaczyńskiego, prowadził wykłady z prawa pracy. Bezcenne, gdy chodziło o wyciąganie robotników z opresji. Szczególnie wiele w tym okresie zawdzięcza mu Wałęsa. Począwszy od 1978 r. aż do 1989 r., Lech Kaczyński był intensywnie rozpracowywany przez SB, najpierw pod kryptonimem "Radca", a od 1986 r. jako figurant "Kacper".
Jarosław Kaczyński w połowie lat 70., natychmiast po obronie doktoratu, zaangażował się w działalność warszawskiego KOR. W 1977 r. włączył się w prace korowskiego Biura Interwencji, wspierając Zofię i Zbigniewa Romaszewskich w żmudnych poszukiwaniach i wyjaśnianiu losów ofiar buntów społecznych z 1976 roku. W 1979 r. wybrał pracę redakcyjną i kolporterską w piśmie niepodległościowego odłamu KOR - "Głos". Właśnie to środowisko 17 września 1980 r., na zjeździe Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich NSZZ "S" i Międzyzakładowych Komitetów Robotniczych z całej Polski w Gdańsku, przeforsowało scentralizowany kształt "Solidarności". Wbrew słowom Wałęsy Jarosław Kaczyński był w "Solidarności", a nawet kierował sekcją prawną Ośrodka Badań Społecznych warszawskiego MKZ, potem Regionu Mazowsze. Jarosława rozpracowywano od 1979 r. w ramach spraw o kryptonimach: "Pomoc", "Prawnik", "Jar" i "Klub".
Jeszcze pięć minut przed strajkiem Wałęsa nie mógłby powiedzieć, że w WZZ więcej znaczy od Kaczyńskiego. Ba, cztery dni po strajku Kaczyński uczestniczył w naradzie KOR i WZZ, na której ważyły się losy przywództwa Wałęsy. Kuroń z Borusewiczem forsowali wtedy, odrzucający zdobycze Sierpnia, koncept związku oparty na komisjach robotniczych oraz plan usunięcia elektryka z dotychczasowej pozycji. Pierwszemu pomysłowi skutecznie oparł się Kaczyński, drugiemu - Wyszkowski.
BOROWCZAK w latach 1980-1981 realizował w Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej interesy Wałęsy. Na jego polecenie brał udział w wyeliminowaniu Anny Walentynowicz z władz gdańskiej "Solidarności" w 1981 r., a następnie przyczynił się do szykanowania działaczki na terenie zakładu.
odpowiedzi (0)
skomentujInformacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.