Niestety, zmiana nie będzie kosmetyczna. Wydanie dowodu rejestracyjnego kosztować będzie 110 zł (obecnie 48 zł), za tablice rejestracyjne zapłacimy 160 zł (obecnie 80 zł).
Podrożeją również badania techniczne. Ich cena, w zależności od rodzaju pojazdu i zakresu badania, wahać się będzie od 100 zł do 500 zł (obecnie od 62 zł do 176 zł).
- Razem uzbiera się ok. 600 zł więcej niż z teraz.
To dużo, zwłaszcza gdy ktoś kupuje auto za kilka, a nie kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Emilia Markowska ze Świebodzic.
Sama jeździ kilkunastoletnim fiatem seicento.
- Owszem, ta podwyżka może mieć małe znaczenie dla kogoś, kto kupuje auto za 50 czy 150 tys. zł, ale takie osoby są w mniejszości. Najbardziej uderzy ona w tych biedniejszych - komentuje Emilia Markowska.
Lesław Podgórski, dyrektor Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Świdnicy, przyznaje, że większość rejestrowanych aut (rocznie w Świdnicy jest ich od 3 do 4 tys.) to pojazdy używane. To ich właściciele najbardziej odczują podwyżkę corocznych obowiązkowych badań.
- Co do kosztów rejestracji, to cena była do tej pory umiarkowana. Zapowiadana podwyżka jest spora, ale proszę pamiętać, że przez kilka ostatnich lat te ceny stały w miejscu - tłumaczy Lesław Podgórski.
Co gorsza, może się okazać, że dla wielu Polaków auto niebawem stanie się prawdziwym luksusem. Od nowego roku wzrosną bowiem też ceny paliw (4 gr więcej na litrze), obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz AC. A wszystko to w związku z podwyżką podatku VAT. Wyższy podatek oznacza podniesienie kosztów napraw samochodów w warsztatach, więc ubezpieczyciele uwzględnią to w cenie polis.
Podwyżkę najbardziej odczują właściciele kilkunastoletnich samochodówPoza tym wzrosnąć ma składka na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaca odszkodowania za wypadki spowodowane przez kierowców, którzy nie mieli obowiązkowego OC. Tym kosztem również zostaną obciążeni kierowcy. Fachowcy z branży ubezpieczeń szacują, że podwyżki sięgną nawet 5 proc. To dla przeciętnego Kowalskiego dodatkowy wydatek rzędu kilkuset złotych.
Na cenę paliwa wpłynie też zapowiadana na jesień pod-wyżka akcyzy oraz likwidacja ulgi na biokomponenty zawarte w paliwach.
To wszystko oznacza, że za litr benzyny będziemy musieli zapłacić ok. 10 gr więcej, zaś za litr oleju napędowego - 9 gr.
Zapowiadane nowe przepisy, zgodnie z dyrektywą unijną, dadzą nam również 30 dni na zarejestrowanie samochodu - bez względu na to, czy był kupiony w kraju, czy sprowadzony z zagranicy. Jeżeli przekroczymy ten termin, to za rejestrację zapłacimy o połowę więcej.
Zmiany dotkną też stacje diagnostyczne. Po zmianach kontrole działalności stacji mają być częstsze.
Propozycja ustawy zakłada także, że w przypadku braku dokumentów niezbędnych do rejestracji lub gdy będą one budzić jakiekolwiek zastrzeżenia, urzędnik będzie musiał zawiadomić o tym fakcie organy kontroli, np. policję lub urząd skarbowy.
Małgorzata Moczulska