- Jesteśmy w stanie wojny domowej. Takiej zimnej, nienawistnej, pełzającej wojny domowej - tak powiedział w wywiadzie dla Radia Zet Stefan Niesiołowski. Oczywiście tym, który tę wojnę wciąż rozpętuję jest Jarosław Kaczyński, a nie jak twierdzą niektórzy Janusz Palikot. Nie jest to już problem polityczny, ale psychoanalityczny. Kaczyński mówi rzeczy nonsensowne, w które nie powinien wierzyć, a jeśli w nie wierzy, to zachowuje się cynicznie, bo tylko niszczy swoją partię.
Niesiołowski wypowiada się także odnośnie przemówienia Kaczyńskiego na XXX-leciu "Solidarności" - To niebywałe kłamstwo, typowe dla komunistów. Niedługo (Kaczyński - red.) powie, że Lech
Kaczyński namówił Piłsudskiego do ofensywy znad Wieprza. Poseł Platformy porównuje zachowanie prezesa PiS do zagrywek komunistów, którzy dopisywali do wydarzeń politycznych własne postacie. "Kaczyński fałszuje historię, robi to, co komuniści - dopisywali do wydarzeń postacie, z politycznych powodów. Do wydarzeń, które były ważne dla nich - do tego kanonu komunistycznego, dopisywali postaci, które nie odegrały tam żadnej roli, i fundowali własnych bohaterów". Według Niesiołowskiego Kaczyński robi dokładnie to samo - zamiast Wałęsy ma być Gwiazda, zamiast Borusewicza - Wyszkowski. A największym absurdem dla posła PO jest fakt, iż Lech Kaczyński ma być tym, który w ogóle kierował strajkiem i ocalił porozumienie gdańskie.
Na drugiej szali zimnej wojny domowej znajduje się Janusz Palikot, partyjny kolega Stefana Niesiołowskiego. Ten pierwszy znany jest z niewyparzonego języka, z czego Platforma nie zawsze była zadowolona. Niesiołowski, który musi bronić dobrego wizerunku swojej partii w wywiadzie dla Radia Zet przeprasza za swojego konfliktowego kolegę. Dziwi się dlaczego tak inteligentny polityk jak Janusz Palikot bawi się w niepotrzebne zagrywki. "To są wypowiedzi niedopuszczalne, ja nie rozumiem po co inteligentny człowiek, jakim jest Palikot, i którego wiele ocen jest trafnych, i którego generalnie krytyka PiSu jest racjonalna i uzasadniona, formułuje takie wypowiedzi i używa takich słów, które są niegodne dla polityka i przyzwoitego człowieka. Nie odpowiadam za to, przykro mi i przepraszam."
Pomimo tego, że czasami Palikot psuje wizerunek Platformy, to jest dla niej pożyteczny, ponieważ potrafi formułować pożyteczne sądy i polityczne diagnozy. Przypomina jak trafnie oceniał złą prezydenturę Lecha Kaczyńskiego i fatalną postawę Anny Fotygi.
Ponadto Niesiołowski wytłumaczył się też z ataków na Joannę Kluzik-Rostkowską - Na tle Błaszczaka,
Kaczyńskiego, Macierewicza, Brudzińskiego to jest perła. Dodał też: "Joanna Kluzik-Rostkowska ma dziś w PiS kłopoty i nie będę jej atakował".
Niesiołowski skomentował także ostatnią wypowiedź Grasia na pytanie dlaczego po zderzeniu z drzewem odpadło skrzydło, odpowiedział, że pewnie ktoś podpiłował. Poseł Platformy nie uważa, aby Graś naigrawał się z katastrofy, czyni to raczej Macierewicz, mówiąc o dobijaniu rannych, naigrywają się ci, którzy pod krzyżem piszą "Katyń trwa", naigrywają się wreszcie ci, którzy rysują Tuska i Putina, jak piłują krzyż.
Źródło:
onet.pl
Karolina Wójtowicz