Polska » Opinie » Dziwny taniec Polski z Gazpromem

Dziwny taniec Polski z Gazpromem

Data dodania: 2010-09-07 07:42:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-07 14:44:35

Polska

Andrzej Godlewski

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Dziwny taniec Polski z Gazpromem

(© Polskapresse)

"Lada chwila osiągniemy porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski i jeszcze jesienią zostaną rozstrzygnięte wszystkie sporne kwestie, dzięki czemu zimą nie zabraknie nam gazu" - te zapewnienia ze strony rządu i PGNiG, które teraz słyszymy, zapewne także w państwa uszach brzmią dziwnie znajomo.

I słusznie: słyszeliśmy je przecież dokładnie rok temu, kiedy po spotkaniu premierów Tuska i Putina na Westerplatte była mowa o tym, że polsko-rosyjskie rozmowy gazowe "wkraczają w decydującą fazę". Do dziś jednak umowa nie została podpisana i, czytając komunikaty, można odnieść nieraz wrażenie, że polskim politykom i urzędnikom odpowiedzialnym za kwestie gazowe udało się zatrzymać czas.
Czyżby Bruksela traktowała dziś poważniej niż władze w Warszawie dawne polskie postulaty dotyczące bezpieczeństwa energetycznego?
Jednak w sprawie polsko-rosyjskiego kontraktu gazowego paradoksów jest znacznie więcej. Kiedy w 2009 r.
∨ Czytaj dalej
z powodu rosyjsko-ukraińskiej wojny gazowej działająca na Ukrainie firma RosUkrEnergo przestała dostarczać gaz do Polski, należało znaleźć innego dostawcę. Dla nikogo nie było zaskoczeniem, że okazał się nim rosyjski Gazprom. Zaskakujące było już jednak to, że zamiast zwykłego aneksu do już istniejącego kontraktu z tym koncernem efektem pracy negocjatorów była de facto nowa umowa. Zwiększa ona ponadproporcjonalnie dostawy gazu z Rosji do Polski i wydłuża ich czas aż do 2037 r. Czy w tej sytuacji rządowe plany dywersyfikacji dostaw gazu będą realizowane? Czy wynegocjowany pod patronatem wicepremiera Waldemara Pawlaka kontrakt nie podważa sensu budowy terminalu w Świnoujściu, gdzie ma docierać płynny gaz z Kataru, co z kolei wspiera minister skarbu Aleksander Grad?

Paradoksem jest również to, że jeszcze w 2009 r. polscy politycy szukali w Unii sojuszników do rozmów z Rosją. Twarde warunki postawione przez Gazprom wydawały się do przełamania tylko przy pomocy z UE. Tymczasem dziś polscy ministrowie jadą do Brukseli, by przekonywać, że Rosjanie nie chcą wyrządzić nam krzywdy, a cała umowa z nimi jest z pewnością zgodna z unijnym prawem. Komisji Europejskiej nie podoba się teraz m.in. to, co kiedyś nie podobało się również w Warszawie. Oto przy okazji umowy gazowej Polska przyznaje spółce zależnej od Gazpromu monopol na tranzyt rosyjskiego gazu przez polskie terytorium. Jak to wyjaśnić? Czyżby Bruksela bardziej poważnie niż władze w Warszawie traktowała dawne polskie postulaty dotyczące bezpieczeństwa energetycznego? Gdyby tak było, znaczyłoby to, że KE jest prawdziwym strażnikiem interesów polskich konsumentów i firm, którzy nie powinni przepłacać za energię.

Jednak w polskich uszach znacznie lepiej brzmią spiskowe teorie. A według niektórych z nich za blokadą umowy z Gazpromem stoją Niemcy, którzy chcą, by Polacy kupowali rosyjski gaz od nich i przyłączyli się do Gazociągu Północnego. Całą kwestię jeszcze bardziej zagmatwaną czyni fakt, że na europejski rynek właśnie wraca RosUkrEnergo, którego eliminacja w 2009 r. była początkiem problemu. Zapewne więc jeszcze długo będziemy słyszeć, że w sprawie rosyjskiego gazu "do rozstrzygnięcia pozostały tylko ostatnie kwestie".

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Proste

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krzysztof (gość), 07.09.10, 11:44:05

Wieloletni szef litewskich służb specjalnych Mečys Laurinkus, twierdzi, że na Litwie jest około 3 tysięcy rosyjskich agentów
http://www.rp.pl/artykul/38,441188_Trzy_tysiace_rosyjskich_agentow_.html

A zatem w Polsce proporcjonalnie do populacji jest ich znacznie więcej.

Wniosek
Na Pawlaka są papiery w Moskwie. Kropka. Wierzę w to.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.