Polska » Sport » Smuda: Wiem, że jest jeden taki, który tylko czyha na moją...

Smuda: Wiem, że jest jeden taki, który tylko czyha na moją posadę

Data dodania: 2010-09-05 22:59:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 10:30:21

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Smuda: Wiem, że jest jeden taki, który tylko czyha na moją posadę

(© PAP/Grzegorz Michałowski)

Nie będzie dymisji. Od początku mówiłem, że chcę budować zespół, a nie od razu wygrywać z każdym. To nie ten etap. Ta drużyna była budowana od zera. Jakbyśmy teraz wygrywali z silnymi zespołami, tobyście powiedzieli, że albo cudotwórcą jestem, albo jedziemy po mistrzostwo Europy. Z Franciszkiem Smudą, trenerem reprezentacji Polski, rozmawiał Rafał Romaniuk.

Jakie pytanie słyszy Pan ostatnio najczęściej?
Co pan zrobi po kolejnych porażkach.

A które najbardziej Pana denerwuje?
To o dymisję.

To zacznijmy właśnie od tego.
Nie będzie dymisji. Od początku mówiłem, że chcę budować zespół, a nie od razu wygrywać z każdym. To nie ten etap. Ta drużyna była budowana od zera. Jakbyśmy teraz wygrywali z silnymi zespołami, tobyście powiedzieli, że albo cudotwórcą jestem, albo jedziemy po mistrzostwo Europy.
∨ Czytaj dalej
Zwalnianie Smudy jest modne. Przypominam sobie, jak pracowałem w Lechu. Raz powiedzieli, że syrenką mnie wywiozą, innym razem, że na motorynce. Bo benzyna tania. Do Cottbus mnie chcieli wywieźć nawet. A teraz jadę przez Poznań, otwieram szybę na światłach i słyszę: "Dziękujemy za to, co pan zrobił". Przyjemne.

Pan ma grubą skórę?
Zawsze miałem.

Po porażkach z Hiszpanią i Kamerunem grubszą?
Ćwiczymy swój styl na silnym przeciwniku. A to ciągłe zwalnianie mnie to niesamowita motywacja. Przypominam sobie, jak kibice na początku mojej pracy w Lechu krzyczeli: "Ej, Smuda, gdzie te cuda!", "Jedź do Michniewicza na szkołę". Ja im wtedy mówiłem: "Jeszcze wam szkołę pokażę, swoją". Przetrzymałem to i udowodniłem, że można. Tutaj też wytrzymam krytykę. Oczywiście, muszę mieć poparcie. I je mam, prezes Lato ogłosił to oficjalnie. Gdybyśmy zmienili teraz trenera, bez względu na to, kto by mnie zastąpił, to ta osoba też by nie miała czasu na budowę. Trzęsłaby łydkami ze strachu, bo każdy chciałby wygranych.

Pan trzęsie łydkami?
Nie, bo wiem, że jeśli dostanę czas, zbuduję tę drużynę.

Smuda czyni jeszcze cuda?
Ja już tych cudów natworzyłem w życiu. Było parę wyników w pucharach, kiedy nikt nie dawał grosika nawet na mnie, na moją drużynę. Nawet w Lechu były cuda, i to jeszcze jakie.

Gdy został Pan selekcjonerem, mówił Pan, że został wybrany przez naród. Coraz mniej tego poparcia.
Dalej twierdzę, że zostałem wybrany przez naród. Niektórzy się wyłamują, bo chcą coś wywrócić do góry nogami. Od kibiców mam dalej wsparcie, od dziennikarzy też, choć zawsze jakiś rudy się znajdzie.

Sam Pan mówił, że jeśli uderzać, to najlepiej w Pana.
I dalej tak twierdzę.

1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.