Menu Region

Uważaj na samoloty spoza Unii Europejskiej

Uważaj na samoloty spoza Unii Europejskiej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

Prześlij Drukuj
Seria awarii u australijskiego przewoźnika. Uwaga na linie, które oszczędzają na bezpieczeństwie.
Kolejny samolot australijskich linii lotniczych Qantas musiał przymusowo lądować z powodu awarii. Boeing 767 lecący z Sydney do stolicy Filipin w sobotę zawrócił z trasy, bo wykryto wyciek w instalacji hydraulicznej.

Wczoraj władze Australii zapowiedziały przeprowadzenie kontroli wszystkich maszyn tych linii, które do tej pory nie straciły ani jednego samolotu i uznawane są za najbezpieczniejsze na świecie.

To już trzecia maszyna Qantas w ciągu kilku ostatnich dni, która z powodu usterki musiała przerwać lot. Tydzień temu eksplozja butli z tlenem wyrwała dziurę w kadłubie maszyny. Z kolei inna była zmuszona lądować tuż po starcie, bo nie domknęły się klapy podwozia. - Liczba awarii wzrosła, więc musimy sprawdzić wszystkie samoloty dwa razy, by mieć pewność, że nikomu z pasażerów nie grozi niebezpieczeństwo - mówi Peter Gibson z rządowego Biura Bezpieczeństwa Lotnictwa Cywilnego.

Kontrola rozpocznie się w najbliższych dwóch tygodniach. Jednak wczoraj personel pokładowy Qantas zażądał spotkania z szefami w sprawie ostatnich wypadków. Chcą zapytać, czy awarie mogły wyniknąć z oszczędności związanych z rosnącymi cenami paliw. - Musimy wiedzieć, czy nasze maszyny są pewne - mówi Steven Reed ze związku zawodowego personelu pokładowego.

Maciej Pilipiuk, pilot z 20-letnim stażem, latający obecnie na Boeingach 747 w Singapurze, mówi, że nie wyobraża sobie sytuacji, by linie lotnicze oszczędzały na bezpieczeństwie. - Na lot samolotem, którego sprawność budzi wątpliwości, nie zgodzi się żaden pilot i nikt go nie zmusi, by postąpił inaczej - mówi Pilipiuk.

Szukanie zysków kosztem bezpieczeństwa nie może też dotyczyć tanich przewoźników.
- Linie mogą oferować odpłatne posiłki i latać na mniej popularne lotniska, ale to wszystkie oszczędności - mówi Kamil Wnuk z Centralwings.

Jednak według ekspertów ta żelazna zasada nie dotyczy przewoźników spoza Unii Europejskiej. Najgorsze pod tym względem są linie lotnicze z Afryki, Azji, państw b. ZSRR lub Ameryki Południowej.

- Takich przewoźników unikajmy - radzą specjaliści. W serwisie www.crazyaviation.com jest scena, jak pilot jednych z takich linii gdzieś w Ameryce Płd. naprawia skrzydło samolotu... taśmą klejącą.

Dwa lata temu UE sporządziła czarną listę operatorów lotniczych, których samoloty stanowią zagrożenie. Maszyny te mają zakaz lądowania na lotniskach Unii. Lista jest dostępna na stronach Urzędu Lotnictwa Cywilnego. - Spytajmy w biurze podróży, czy podczas lotu, np. do Afryki, jednym z etapów podróży będzie lot linią mającą zakaz wstępu na europejskie lotniska - mówi Karina Lisowska z ULC. - Jeśli tak, to warto zmienić plany - dodaje.

***

Unijna czarna lista przewoźników

Lista linii lotniczych, których maszyny mają zakaz wstępu na unijne lotniska, zawiera już 155 pozycji. Dominują firmy afrykańskie, jak Butembo Airlines, jest też trzech przewoźników z Ukrainy. Tydzień temu KE uzupełniła listę o kolejne linie. ŁS

Sprawdź: www.ulc.gov.pl
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się