2010-09-03 19:06:34, aktualizacja: 2010-09-03 19:13:18
Trener piłkarskiej reprezentacji Ukrainy Jurij Kałytwyncew na piątkowej konferencji prasowej powiedział, że w Polsce nie ma takich gwiazd jak Andrij Szewczenko, a siłą biało-czerwonych jest kolektyw. Oba zespoły zagrają towarzysko w sobotę w Łodzi.
Podkreślił, że jego drużyna w sobotnim meczu chce pokazać ładny futbol, a wynik nie jest najważniejszy.
- Wynik w tym spotkaniu na pewno jest ważny, ale nie jest to priorytet. Nie przyjechaliśmy tu wygrać za wszelką cenę. Podstawową sprawą w tej chwili jest dla nas jakość gry - wyjaśnił Kałytwyncew.
Podkreślił, że na trwającym od 30 sierpnia zgrupowaniu jego zespół wiele czasu poświęcił na ćwiczenie gry obronnej. - Jednak jutro powinniśmy zaprezentować się z dobrej strony zarówno w obronie, jak i w ataku - powiedział.
Jego zdaniem, sobotni mecz Polski z Ukrainą będzie ciekawym pojedynkiem, w którym trudno wskazać faworyta.
- W polskim zespole nie ma wprawdzie takich gwiazd jak Andrij Szewczenko, ale jego siłą jest kolektyw. Będziemy jednak musieli zwrócić uwagę na młodego Roberta Lewandowskiego, który jest groźnym napastnikiem - powiedział selekcjoner Ukrainy.
Dodał, że nie wie dlaczego w polskiej kadrze nie występuje były piłkarz Szachtara Donieck, a obecnie PFK Sewastopol Mariusz Lewandowski. - Nie spotkaliśmy się jeszcze z polskim trenerem, ale jak jutro się zobaczymy, to spytam, dlaczego Mariusz nie gra w reprezentacji Polski - zaznaczył Kałytwyncew.
Reprezentacja Ukrainy do Łodzi przyleciała czarterem w piątek w południe. Ponad godzinę na lotnisku spędzili drugi trener ukraińskiej reprezentacji Serhij Rebrow i obrońca Wasyl Kobin. Obaj mieli problemy z przejściem kontroli paszportowej, jednak udało się wszystko wyjaśnić i obaj dołączyli do ekipy, która zakwaterowana jest w Andel's Hotel Łódź.
Mecz Polska - Ukraina na stadionie Widzewa rozpocznie się w sobotę o godz. 17.00. Tuż po jego zakończeniu goście wylecą do kraju.