Menu Region

Manuela Gretkowska pod rękę z politykami PSL

Manuela Gretkowska pod rękę z politykami PSL

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Borowska

Prześlij Drukuj
Partia Kobiet uwodzi ludowców, bo przy ich pomocy chce dostać się do europarlamentu.
Rozmowy z PSL na temat wspólnego startu w wyborach mogą zakończyć się już w tym tygodniu - dowiedziała się "Polska".

- Rozmawiamy o kilku działaczkach Partii Kobiet, które mogłyby się znaleźć na naszych listach - mówi Stanisław Żelichowski, szef klubu PSL. Nie chce jednak ujawnić nazwisk wybranek. - Jest jeszcze za wcześnie - zastrzega.

Niewykluczone, że jedną z nich będzie założycielka partii i jej honorowa przewodnicząca, pisarka Manuela Gretkowska. Pytana przez "Polskę" o ewentualny udział w wyborach nie zaprzecza ani nie potwierdza. - Decyzje w naszej partii podejmuje zarząd. Ja się mu podporządkowuję - mówi.
Negocjacje z PSL prowadzi szefowa Partii - Anna Kornacka. - Rozmowy idą w dobrym kierunku - zapewnia.

Sojusz przywiązanych do tradycji ludowców z organizacją, która chce być najbardziej "otwartą obyczajowo partią w Polsce", może wydawać się egzotyczny.

Co łączy te ugrupowania? - Na pewno oba reprezentują dość miękkie prosocjalne nastawienie, pewien socjalliberalizm - mówi dr Dariusz Skrzypiński, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. Kornacka podkreśla ponadto, że podejście kobiet do integracji europejskiej i ochrony środowiska jest bliskie peeselowskiemu. Na tym jednak podobieństwa się kończą. PSL podkreśla swój konserwatyzm i szacunek dla Kościoła katolickiego. Partia Kobiet chce robić obyczajową rewolucję.

- W elektoracie PSL też są kobiety, ale pochodzące głównie ze wsi i małych miasteczek. Partia Kobiet trafia przede wszystkim do Polaków z dużych miast - mówi Skrzypiński.

Jego zdaniem paradoksalnie właśnie te różnice mogą spowodować, że oba ugrupowania mogą się dogadać - nie są dla siebie konkurencją.

Partia Kobiet walczy o przeżycie i każdy sposób na zaistnienie może wydawać jej się dobry. A ludowcy, dogadując się z kobietami, pokazaliby Platformie Obywatelskiej, że potrafią się porozumieć z innymi ugrupowaniami i nie są skazani na PO.

Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą stać się poligonem doświadczalnym, ponieważ nie są tak ważne dla Polaków jak wybory do Sejmu i Senatu. Ewentualna porażka nie będzie odbierana spektakularnie.

- A ta jest bardzo prawdopodobna - mówi Skrzypiński. Niezależnie od tego, jaki będzie ostateczny wynik, to już dziś można przewidzieć, że wspólna kampania obu partii będzie ciekawa. Czy zobaczymy nagą Gretkowską (jak w ostatniej kampanii do parlamentu) obok Waldemara Pawlaka w stroju Adama, schowanych tylko za zieloną koniczynką? - Raczej nie - ocenia Skrzypiński.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się