Polska » Opinie » Okrzyk "Och, Karol" nabrał w sporcie pięknego znaczenia

Okrzyk "Och, Karol" nabrał w sporcie pięknego znaczenia

Data dodania: 2010-09-03 08:38:28 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 08:38:28

Polska

Robert Korzeniowski

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Okrzyk "Och, Karol" nabrał w sporcie pięknego znaczenia

(© Polskapresse)

22 czerwca 2010 roku, dokładnie jedenaście dni po fatalnym towarzyskim meczu naszych szczypiornistów z Chorwacją, w którym Karol Bielecki stracił oko, ruszyły zdjęcia do odświeżonej nowej wersji kultowej polskiej komedii "Och, Karol".

Doniesienia ze sztabu reprezentacji w piłce ręcznej, a przede wszystkim te z kolejnych klinik, jak również wypowiedzi samego cierpiącego Karola, nie pozwalały uśmiechnąć się nawet przez łzy, więc wydawało się wtedy, że optymistyczne zawołanie "Och, Karol!" będzie jedynie możliwe wtedy, gdy gotowe dzieło Piotra Wereśniaka i Ilony Łepkowskiej trafi do kin początkiem 2011 roku, czyli gdy szczypiorniści Bogdana Wenty wyruszą na mistrzostwa świata do Szwecji po kolejny medal wielkiej imprezy.
∨ Czytaj dalej


Nasz skrzydłowy i rozgrywający miał po długiej rekonwalescencji co najwyżej korzystać z wątpliwych uroków życia na sportowej emeryturze, dołączyć do grona kibiców i poprawiać sobie humor, oglądając występy kolegów z reprezentacji Polski, którzy nie raz i nie dwa tęsknie westchnęliby za brakującym w ich szykach kolegą.
Tymczasem nie jest wcale wykluczone, że po prawdziwym jedenastobramkowym popisie strzeleckim, jaki Karol zaprezentował 31 sierpnia w barwach Lwów z Rhein-Neckar Löwen, już wkrótce imię Karol będzie nie tylko na afiszach zapowiadających nową polską produkcję filmową, ale też trafi na afisz reprezentacyjny wraz z Orłami Wenty.

Bielecki już teraz pisze piękną i wzruszającą historię. Był wielkim zawodnikiem przed stratą oka, teraz pokazuje, że, co więcej, jest także wielkim i silnym człowiekiem. Niepełnosprawność (czy w tym wpadku można to w ten sposób określać?) pozwoliła mu się narodzić do nowego wymiaru życia. Zresztą pojęcie niepełnosprawności w sporcie jest bardzo względne, bo wystarczy wspomnieć tylko naszą tenisistkę stołową Natalię Partykę, która nigdy w zasadzie nie przyjęła do wiadomości, że miałaby być niepełnowartościowa. Jest, podobnie jak Karol, pełnosprawna i pełnowartościowa inaczej, niż zakłada średnia populacyjna. Ta przesympatyczna dziewczyna żyje na podwójnej prędkości, łącząc świat olimpijski z paraolimpijskim, a na igrzyskach w Pekinie była prawdziwą gwiazdą.

Już wiadomo, że Karol nie przygotowuje się do paraolimpiady w Londynie w 2012 roku. Pokazał, że jest twardzielem, a pokłady energii, jakie jest w stanie uruchomić w sobie ten dojrzały zawodnik w sytuacji kryzysowej, mogą dać naprawdę fenomenalne efekty. Takiego zawodnika, zawodnika z jednym okiem, ale z drugim życiem, na pewno selekcjoner Bogdan Wenta nie odpuści. Być może już wkrótce imię Karol stanie się najpopularniejszym imieniem nadawanym chłopcom, których rodzice, czy to będąc kibicami, czy wielbicielami polskiej kinematografii, zakochają się w pełnym pozytywnej energii westchnieniu "Och, Karol!".

Robert Korzeniowski, mistrz olimpijski w chodzie

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Panie Korzeniowski

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bolek (gość), 09.09.10, 08:54:40

Panie Korzeniowski niech pan lepiej powie jak to jest zostawić rodzinę ? i udawać że jest wszystko OK?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Och, Karol...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Beta (gość), 05.09.10, 18:32:56

Było tak jak pan napisał. Oglądałam ten nieszczęstny mecz z Chorwacją, kamera pokazała nam kibicom straszny widok, byłam przerażona... Szukałam informacji, niestety nie były optymistyczne. Muszę się przyznać, że nie raz popłynęły mi łzy... smutne łzy. Informacja, że Karol zmienił zdanie i zaczął rehabilitację zabrzmiała optymstycznie :). Gdy zobaczyłam Karola jak gra i wysłuchłam jego wypowiedzi, znowu popłynęły mi łzy, ale miały już zupełnie inny smak, to były łzy, które płynęły z radości. Karol Bielecki jest pięknym sportowcem, trzymam za niego kciuki. Nie napiszę już "Och, Karol", napiszę... Dziękuję Karol!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niechaj dziennikarstwem zajma sie dziennikarze

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

GAMA (gość), 03.09.10, 17:24:02

Och Robert, Robert!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.