Polska » Fakty » Kraj » Kto był w kokpicie Tu-154? Nowe nagrania pomogą...

Kto był w kokpicie Tu-154? Nowe nagrania pomogą zidentyfikować piątą osobę

Data dodania: 2010-09-02 15:37:37 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-03 07:46:31

16KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kto był w kokpicie Tu-154? Nowe nagrania pomogą zidentyfikować piątą osobę

(© PAP/Tomasz Gzell)

Prokuratorzy wojskowi dotarli do filmu, który może pomóc zidentyfikować głosy w kabinie prezydenckiego tupolewa. Film ten nakręciła jedna ze stacji telewizyjnych. Prokuratorzy nie chcieli ujawnić szczegółów, zapowiedzieli jednak, że wkrótce zwrócą się do stacji o udostępnienie materiału.

Prowadzący śledztwo eksperci podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami, na którym przedstawili swoje postępy w dochodzeniu mającym wyjaśnić katastrofę z 10 kwietnia tego roku, nie chcieli zdradzić szczegółów nagrania. Zapowiedzieli jednak, że prokuratura zwróci się do stacji o udostępnienie tego materiału.

Na razie wiadomo tyle, że ów tajemniczy film nie pochodzi z 10 kwietnia. Według prokuratorów może mieć jednak znaczenie kluczowe, bowiem dzięki temu, co udało się ekipie telewizyjnej zarejestrować, możliwe stanie się zidentyfikowanie głosu osoby, która wchodziła do kokpitu prezydenckiego samolotu podczas tragicznego lotu.
∨ Czytaj dalej


Prokuratura ma też protokół z przesłuchania pewnego obywatela Białorusi, któremu udało się sfotografować wymianę żarówek systemu oświetlenia naprowadzającego na pas startowy na lotnisku Siewiernyj. Nowe żarówki postanowiono założyć do lamp tuż po katastrofie polskiego samolotu z prezydencką parą na pokładzie.

- Materiał audio-wideo dotyczy jednej z osób, która miała prawo znajdować się w kokpicie, i bardzo prawdopodobne, że w tym kokpicie się znajdowała - mówił w czwartek na konferencji prasowej płk Ireneusz Szeląg. - Może uda się zidentyfikować jej wypowiedzi, to znaczy przypisać konkretne wypowiedzi konkretnej osobie - dodał wojskowy, nie mówiąc jednak, o czyj głos chodzi dokładnie.
Z ujawnionego opinii publicznej stenogramu wynika, że do kokpitu prezydenckiej maszyny wchodził na pewno dyrektor ds. protokołu dyplomatycznego w MSZ Mariusz Kazana.

Najpewniej w kabinie znajdował się również dowódca wojsk powietrznych gen. Andrzej Błasik. Prawdopodobnie może chodzić właśnie o ustalenie tego, jakie dokładnie zdania miał on wypowiadać podczas feralnego lotu. Jest to o tyle ważne, że na ujawnionym stenogramie z nagrań czarnej skrzynki wiele kluczowych słów, jak choćby tych dotyczących procedur przed lądowaniem, wypowiada niezidentyfikowana osoba oznaczona w dokumencie jako "A".

Szeląg powiedział, że pojawiające się informacje o nowych materiałach audio-wideo każą przypuszczać, że uzyskanie ostatecznej opinii fonoskopijnej może się przedłużyć w czasie. Ekspertyzę taką przygotowuje obecnie Instytut Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. Szef wojskowej prokuratury okręgowej dodał, że - według biegłych - przekazane do Krakowa trzy próbki głosowe są tak nieczytelne, że trudno będzie jednoznacznie przypisać głos konkretnym osobom.

Prokuratorzy potwierdzili również, że polska strona zrezygnowała z obecności rosyjskiego nawigatora na pokładzie Tu-154.

- Jest dokument, który na to wskazuje. Mogę określić dokument, z którego wyciągam taki wniosek. Ale kto konkretnie wydał taką decyzję, pozostaje do ustalenia - mówił Szeląg.

Z kolei według ekspertów lotniczych obecność takiej osoby w kabinie pilotów prezydenckiej maszyny w ogóle nie wchodziła w grę, gdyż byłoby to pogwałcenie prawa. Prokuratorzy wojskowi poinformowali również, że zlecili własne badania DNA ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, aby wykluczyć wszelkie ewentualne wątpliwości.

W czwartek w moskiewskiej siedzibie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) odbyło się spotkanie przedstawicieli rosyjskich i polskich. Rozmowy dotyczyły prac nad wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Łukasz Słapek

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

To już ostatni(?)

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

glon (gość), 03.09.10, 13:53:11

co tak POloneza wodzi. Ile jeszcze takich nowinek? Przecież Wajda kilka dni PO katastrofie puścił bąka o zapachu cebulowo-czosnkowym i ten smród jeszcze nie zniknął. Pani Heniu Krzywonos Pani tyle zrobiła dla POlszy i Korniszona to niech Pani zdejmie zaPOcone reformy i przekaże je rzundowi. Będzie nowy zapach - wędzonego szprota i może wreszcie te PO7reformy ruszą z kopyta.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kto był w kokpicie ?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Chłop Polski (gość), 03.09.10, 10:37:37

Odp. do kokpitu wlazł Lech Kaczyński i powyrywał kable aparatury nawigacyjnej.Pomagał mu gen. Błasik-stąd jego ręka znalazła się w trumnie Prezydenta.
Kiedy ci łajdacy przestaną mataczyć i poniżać godność Narodu Polskiego ? Ta wizyta została przygotowana nie przez kogo innego jak przez (ponoć Polski) Rząd. Nikt do taj pory nie poniósł odpowiedzialności .Jedyne na co stać rządzących to na inicjowaniu kolejnych intryg. Duch Pinoczeta wkradł się Polskie obyczaje ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Katastrofa smoleńska

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Sybirak (gość), 03.09.10, 09:24:39

Przesńcie wreszcie mataczyć dla przykrycia winy kurdupli, bo obaj są winni, obaj kazali. ten większy mniejszemu, a ten mniejszy generałowi, a generał wylądował w piekle.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szubrawcy zastanawiają się, kogo by tu wsadzić "na piątego"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 03.09.10, 08:53:16

do kabiny pilotów. Wybór jest duży, na pokładzie było 96 osób.
Może barany wyborcze zdecydują? Proponuję sondaż:
Kto Twoim zdaniem był piątą osobom w kabinie?
- kot Prezydenta,
- brat Prezydenta
- Prezydent.
Ponieważ godzinę po katastrofie Moskwa ogłosiła kim była ta osoba, barany wyborcze nie powinny mieć problemów z wskazaniem jedynie słusznej odpowiedzi.
PS.
Dla ułatwienia dodam:
- nie był to kot,
- i nie był to brat.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 02.09.10, 20:50:08

A co to za piwo, chyba nie od dr. Kulczyka, bo on piwa nie produkuje lecz coś piwodalekopodobnego. Polecam Radebergera , Krombachera ew. Budweisera z dołu lodówki. Przyznam tu że najlepiej to mnie smakuje piwo tylko z butelki i to wprost z butelki- żadnych pośredników. Uważam ze po wykupie dużych polskich browarów przez zachodnie firmy te piwa zeszło na psy. Przykładem Okocim i Żywiec.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 02.09.10, 20:44:05

Tak się nieraz zastanawiam skąd ten , jak piszesz, motłoch ? Przecież fakt że Rosjanie nie chcą oddać wraku świadczy wprost że się tego oddania po prostu boją. A dlaczego ? Analogia jest oczywista : będą ukrywać prawdę jak długo jest to możliwe, dokładnie tak jak to zrobili z Katyniem. Nie rozstrzygając ostatecznie sprawy : B 737 spadł w podobnych okolicznościach na betonowy pas i zginęła jedna osoba a pancerny Tu spadł na bagno i wszyscy zginęli. Komu chce wcisnąć kit POZPR i Rosjanie ? Najlepszego życzę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

sory pany za brak małych liter

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

troll (gość), 02.09.10, 20:40:47

piwo wylało mi się na klawiaturę i klawisz shift się zblokował

odpowiedzi (0)

skomentuj

do Troll

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Widukind (gość), 02.09.10, 20:28:37

Wawel z małej litery! Kto Ciebie uczył języka polskiego ? O czasy , o ludzie! Natomiast te nieznane głosy należą do komandora Eiichiro Jyo. To jest pewna wiadomość .

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zimny Lech dobry na wszystko

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

PW (gość), 02.09.10, 20:23:39

Warszawa, rok 2020. Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.
- Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana
Krakowskim Przedmieściem mówi pani nauczycielka.
- Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
- Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego,
tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
- Psze pani, a co to za budynek?
- To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki.
Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
- Kogoś tu ukrzyżowali?
- Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
- Nie wiemy, psze pani.
- No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
- No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje
o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
- Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
- Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
- Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci
pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać.
Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
- Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
- Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka,
która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
- A ten mniejszy krzyż to skąd?
- Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
- Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
- Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
- Psze pani, a co to jest fresk?
- Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
- Ja nie widziałem.
- Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu - misje zagraniczne
Lecha Kaczyńskiego?
- Nie, bo byłem wtedy chory.
- A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
- Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu
berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
- Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
- Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
- Ooo, a co to są za tablice?
- To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
- Stacja 7" Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi " - fajne !
- A patrzcie tu: "Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany"!
- No już starczy, musimy iść dalej .mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
- O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
- Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
- A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
- To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego.
Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
- Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
- No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta,
ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale...

odpowiedzi (0)

skomentuj

kiedy?????

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kibic (gość), 02.09.10, 20:12:42

Kiedy będzie ujawniane o czym brat ściema rozmawiał z bratem lechem przez telefon???

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 »

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.