Menu Region

Ceny papierosów pójdą w górę nawet o połowę

Ceny papierosów pójdą w górę nawet o połowę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Monika Gocłowska

Prześlij Drukuj
Akcyza na wyroby tytoniowe będzie od nowego roku wyższa niż zapowiadano. Za paczkę Malboro King Size zapłacimy od nowego roku prawie 12 zł, a za paczkę Sobieskich prawie 10 zł.
Palacze od dawna spodziewali się podwyżki, ale nie aż tak drastycznej. Papierosy miały zdrożeć blisko 1 zł mniej.

Przeciętny palacz, wypalający paczkę papierosów dziennie, będzie musiał wydać na swój nałóg miesięcznie nawet o 120 zł więcej niż dziś.

Jeszcze w marcu pytany przez dziennik "Polska" wiceminister finansów Jacek Kapica mówił, że od 1 stycznia 2009 roku akcyza będzie wynosiła 25 proc. ceny detalicznej powiększonej o 160,5 zł za każdy tysiąc wyprodukowanych papierosów.

Resort finansów niespodziewanie zmienił poziom proponowanej akcyzy z 25 do 31,5 proc., równocześnie obniżając o blisko 30 zł kwotowy składnik podatku.

- Taki poziom akcyzy to kompromis wypracowany w czasie negocjacji międzyresortowych i społecznych - tłumaczy Witold Lisicki, rzecznik ministra Jacka Kapicy. Przyznaje, że zgodnie z najnowszą propozycją papierosy będą co prawda jeszcze droższe, niż do niedawna się spodziewano, ale za to wpływy do budżetu będą wyższe i łatwiejsze do oszacowania.

Tymczasem proponowaną do niedawna przez resort finansów 25-procentową stawkę zatwierdził wczesną wiosną premier Tusk w programie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Palacze byli prawie pewni, że ceny nie wzrosną już więcej. Mylili się.

Podwyżki cen papierosów są nieuniknione, bo Polska przed wejściem do UE wynegocjowała, że do 1 stycznia 2009 papierosowa akcyza osiągnie poziom 64 euro za każde tysiąc sztuk papierosów (każdy kraj przystępujący do wspólnoty negocjował te warunki osobno i każdy ma inny czas na dojście do wymaganych przez Unię 64 euro za każde tysiąc sztuk, stąd różnice w cenach w poszczególnych krach członkowskich).

Nowa propozycja resortu finansów niepokoi nie tylko palaczy, ale też producentów papierosów, hurtowników i plantatorów tytoniu. - Dwa lata trwały prace nad ustawą akcyzową. Zarówno poprzedni rząd, jak i obecny były w tej mierze wyjątkowo zgodne. Tymczasem nagle postanowiono ten system zmienić - mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, która zrzesza ponad połowę producentów tytoniu i papierosów.

Podkreśla, że wynegocjowana podczas konsultacji branżowych i międzyresortowych stawka 25-procentowa była do przyjęcia przez wszystkie zainteresowane strony. Malinowski zapowiada, że KPP będzie apelowała do rządu o zmianę tej propozycji i przywrócenie stawki zdecydowanie poniżej 30 proc.

Producenci papierosów boją się, bo po każdej podwyżce cen palacze, których rzeszę ocenia się w Polsce na niemal 10 mln, zaczynają masowo uciekać po zakupy z kontrabandy.

Dodatkowo tylko z powodu mody na niepalenie ubywa im co roku kilkadziesiąt tysięcy klientów.

Jeszcze w 2005 roku sprzedano w Polsce 73,9 mld sztuk papierosów. Rok później było to 72,4 mld, a w ubiegłym roku już tylko 69,9 mld sztuk.

Z kolei wielkość nielegalnego handlu papierosami ocenia się na blisko 11 proc. rynku wartego prawie 19 mld zł.

Najwięcej papierosów przepływa do nas przez granicę z Ukrainą i Białorusią. I trudno się dziwić. W Kijowie paczka Marlboro kosztuje bowiem tylko 2,50 zł.

W przygranicznych kioskach przemycona m.in. przez tzw. mrówki jest dostępna po 5 zł, podczas gdy paczka z polską banderolą kosztuje obecnie 8,2 zł, a po noworocznej podwyżce jej cena wrośnie prawie do 12 zł.

Przez ostatnie lata papierosy drożały niemal wyłącznie z powodu coraz wyższej akcyzy. Dzisiaj 79 proc. ceny każdej paczki papierosów stanowi właśnie akcyza wraz z VAT-em.

Ani Philip Morris, ani British American Tobacco, najwięksi gracze na polskim rynku papierosów wartym prawie 19 mld zł, nie chcą ujawniać danych finansowych, zasłaniając się tajemnicą firm niepublicznych.

- Najważniejsi gracze na tym rynku zamknęli 2006 rok stratami - mówi osoba z branży pragnąca zachować anonimowość.

Boją się więc, że nadchodzące podwyżki cen będą oznaczać dla nich kolejny chudy rok.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się