SPORT

    Sposób trenera Austrii na mecz z Polakami

    Sposób trenera Austrii na mecz z Polakami

    Rafał Romaniuk Stegersbach, Austria

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Trener Austrii Josef Hickersberger znalazł sposób, jak zmobilizować swoich piłkarzy na mecz z Polakami. W niedzielną noc pozwolił zawodnikom sprowadzić do hotelu w Stegersbach żony i dziewczyny.
    Materiały podobne

    - No i co w tym złego? Każda metoda mobilizacji jest dobra, byle byłaby skuteczna. Pozwoliłem zawodnikom spotkać się z ukochanymi kobietami na kawie i herbacie. Nic nie mówiłem o wizycie w pokojach - mówił z uśmiechem szkoleniowiec naszych rywali, z którymi zmierzymy się w czwartek (początek o godz. 20.45) w Wiedniu.

    - Mógłbym się denerwować, gdyby do hotelu weszły prostytutki. Wtedy miałbym powód nawet do wielkiej złości - dodał trener Hickersberger.

    Po niedzielnym meczu z Chorwacją kibice w Austrii obawiali się o zdrowie Rolanda Linza i Emanuela Pogatetza, którzy narzekali na urazy i w poniedziałek odpoczywali.

    Wczoraj, ku zaskoczeniu obserwatorów, trenowali już jednak wraz z całą drużyną. - Są w stu procentach gotowi na mecz z Polską. A że narzekają na bóle? A wiecie, ile ludzi na świecie cierpi i jakoś musi żyć - nie pozostawił wątpliwości trener, który po raz kolejny musiał odpierać zarzuty na temat zbyt defensywnego stylu gry, jaki preferuje jego zespół.

    - Mogę was zapewnić, że w spotkaniu z Polakami też będziemy pilnować obrony. Rozczaruję więc wszystkich utopistów, którzy mieli nadzieję, że od pierwszej minuty wybiegną obok siebie Ivanschitz, Harnik, Korkmaz i Vastić. Nie jesteśmy Brazylią, więc nie możecie po nas spodziewać się piłkarskiego Hollywood. Przecież to mecz o wszystko dla obu drużyn, więc nie rzucimy się do szaleńczych ataków. Sam jestem ciekaw, który z zespołów jako pierwszy się otworzy. Mimo że mam 60 lat, mogę zapewnić, że adrenalina rośnie z każdym dniem - mówił Hickersberger.

    Obserwatorzy byli zdziwieni, że szkoleniowiec Austriaków, znany z usypiających tyrad, jest tak wyluzowany. Chętnie dzielił się też spostrzeżeniami na temat polskiej drużyny.

    - Nie zapominajmy, jak Polacy grali w eliminacjach i kogo wyprzedzili. Wygrana i remis z Portugalczykami muszą robić wrażenie. Klucz do zwycięstwa w czwartkowym meczu leży w linii środkowej boiska, dlatego przed pomocnikami stoi wielkie zadanie. Kto zdominuje tę strefę, ten wygra. W polskiej drużynie trzeba zwrócić szczególną uwagę na Rogera. Jak każdy brazylijski piłkarz jest świetny technicznie - analizował wczoraj Josef Hickersberger.

    Przed czwartkowym meczem z Polską w składzie Austriaków jest tylko jedna niewiadoma: kto zagra w ataku? Trener dał do zrozumienia, że od pierwszej minuty może wybiec Roman Kienast, który w meczu z Chorwatami zagrał zaledwie 17 min.

    - Co? On ma grać? - dziwili się austriaccy dziennikarze. - Przecież to jest drewniak. Wy też mieliście takiego. Czekaj, jak on się nazywa? - próbowali sobie przypomnieć.

    - Rasiak - podpowiadam. - O! Właśnie, Rasiak. To podobny typ piłkarza - mówili.

    Pytanie tylko, czy Kienast zastąpi nie w pełni zdrowego Linza, czy też zagra obok niego. - Chciałbym bardzo wystąpić od pierwszej minuty, ale wszystko zależy od trenera. Jestem gotowy - mówił po porannym treningu 23-letni napastnik norweskiego Ham-Kam.

    Dziś o godz. 20 Austriacy przeprowadzą ostatni przedmeczowy trening na stadionie w Wiedniu. - Sprawa jest prosta: musimy wygrać z Polską - zakończył wczorajszą konferencję prasową szkoleniowiec Austriaków.

    Aż korciło powiedzieć: Tym razem bardzo się pan myli, panie Hickersberger.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 26 49 15 4 7 50-28
    2 Legia Warszawa Live 26 48 14 6 6 52-28
    3 Lech Poznań Live 26 48 14 6 6 43-20
    4 Lechia Gdańsk Live 26 46 14 4 8 41-32
    5 Zagłębie Lubin Live 26 38 10 8 8 33-29
    6 Wisła Kraków Live 26 37 11 4 11 40-41
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 26 36 10 6 10 27-34
    8 Korona Kielce Live 26 35 11 2 13 38-51
    9 Pogoń Szczecin Live 26 33 7 12 7 37-35
    10 Wisła Płock Live 26 32 8 8 10 34-37
    11 Arka Gdynia Live 26 30 8 6 12 32-38
    12 Ruch Chorzów Live 26 29 10 3 13 36-40
    13 Śląsk Wrocław Live 26 29 7 8 11 28-41
    14 Piast Gliwice Live 26 28 7 7 12 30-46
    15 Cracovia Live 26 27 5 12 9 35-37
    16 Górnik Łęczna Live 26 23 5 8 13 25-44