Polska » Opinie » Radosna przestrzeń wolności

Radosna przestrzeń wolności

Data dodania: 2010-09-01 07:24:15 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-01 10:13:13

Polska

Barbara Szczepuła

7KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Radosna przestrzeń wolności

Związkowe obchody trzydziestolecia Solidarności musiały zakończyć się klapą i wielką awanturą. Lech Wałęsa dobrze wiedział, co robi, gdy odmówił udziału w tej, pożal się Boże, imprezie.

Prezydenta Bronisława Komorowskiego potraktowano z ostentacyjną rezerwą. Premiera Donalda Tuska wygwizdano. Okazało się natomiast, że bohaterem numer jeden Solidarności jest nie Wałęsa, nie Borusewicz, nie Frasyniuk, ale Jarosław Kaczyński. To jemu właśnie związkowcy składali hołdy i urządzali standing ovation. Nie bez powodu. Prezes PiS wyjawił na zjeździe długo skrywaną tajemnicę: sierpniowy strajk uratował Lech Kaczyński, który wbrew dążącym do ugody z komunistami doradcom (w domyśle: Tadeuszowi Mazowieckiemu) upierał się przy wersji bardziej radykalnej. Dzięki temu powstała Solidarność. - Nie wolno ludzi oszukiwać - ostrzegał prezes PiS, odnosząc to oczywiście do innych.
∨ Czytaj dalej
- Panie prezesie, niech pan nie skłóca ludzi! - zawołała sygnatariuszka porozumień sierpniowych Henryka Krzywonos. Ale był to apel spóźniony, bo przecież nie od dziś wiadomo, kto stał tam, gdzie Solidarność, a kto tam, gdzie ZOMO.
Lech Wałęsa dobrze wiedział, co robi, gdy odmówił udziału w tej, pożal się Boże, imprezie
Zniesmaczony Bogdan Borusewicz zaproponował wczoraj, by organizowaniem obchodów Sierpnia '80 zajęło się państwo. Nikt chyba nie zrobi tego lepiej niż Europejskie Centrum Solidarności, które do tego między innymi zostało powołane i jak dotąd pomysły dyrektora ojca Macieja Zięby się sprawdzają. Przypomnę tylko zeszłoroczne obalanie kostek domina podczas stoczniowego koncertu Scorpionsów. Pierwszą kostkę z napisem "PRL" przewracali Wałęsa, Borusewicz, Borowczak, Felski i Prądzyński - ci, którzy rozpoczęli strajk w sierpniu 1980 roku. Tak się ten pomysł spodobał, że powtórzyli go Niemcy z okazji rocznicy obalenia muru.

W tym roku obchody rocznicowe Solidarności rozpoczęły się koncertem Leszka Możdżera na Targu Węglowym w Gdańsku. Słuchały go tysiące ludzi. Byli wśród nich kombatanci Solidarności, ale przeważała młodzież - pokolenie, które PRL zna już tylko z podręczników szkolnych i opowiadań rodziców. Ten znakomity koncert niósł ze sobą przetworzone w dźwięki muzyki przesłanie tamtego zrywu sprzed trzydziestu lat: chcemy być wolni. Możdżer i jego znakomici goście, jazzmani ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Izraela, Polski, swoimi improwizacjami mówili do nas: Gramy w wolnym kraju, dla wolnych ludzi. Nie opowiadali się swoją muzyką przeciw komuś czy czemuś ani za kimś czy czymś - po prostu grali. A my, którzy przyszliśmy w pogodny sierpniowy wieczór pod mury gdańskiego Starego Miasta, znaleźliśmy się tam dlatego, że chcieliśmy ich słuchać, a nie dlatego, że jesteśmy za czymś lub przeciw czemuś. Przyszliśmy tam, bo mieliśmy na to ochotę, bo jesteśmy wolni. Ową przestrzeń wolności wywalczyli dla nas robotnicy i intelektualiści w Sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej. I nie tylko tam. Tak! Koncerty, wielkie, pełne radości widowiska zamiast zjazdów, bo to albo nudna akademia ku czci, albo awantura.



Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Końskie okulary

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

niekomuch (gość), 02.09.10, 08:38:49

Bez wywalczonej wolności dzieci nie miały prawa głodować. Teraz jest to normalne. Ludzie skończcie te brednie o wolności. I ogodności pracy. Propaganda w PRL-u była niczym, wobec obecnego zakłamania i biedy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Red. Szczepule bardzo przypadła do gustu

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krytyk (gość), 01.09.10, 21:30:57

propozycja Borusewicza aby upaństwowić organizację obchodów rocznic Solidarności. To doskonała propozycja, bo od niej już tylko jeden krok do tego aby upaństwowić sam NSZZ Solidarność, no i znależć się
w PRL-u. Wtedy przecież mieliśmy państwowe związek zawodowy, który wiedział kiedy popierać rząd a kiedy zachować milczenie. Nigdy nie przychodzilo mi do głowy to, że tak zasłużonemu działaczowi do głowy przyjdą takie pomysły. No ale cóż zbyt długie pozostawanie przy władzy uszkadza mózg poważnie a taki generuje pomysły takie jak ten Borusewiczowy!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trup PEło jeszcze pełza na bruku!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NorvidNH (gość), 01.09.10, 17:26:55

Bo tu jest nasz dom w którym rządzi wybrany przez wizerunek jako diabla Donk!
Już nie ujrzę nigdy lazurowej dali,
Widać za odwagę płacę dziś rachunek.
Zmarnowali życie me, wolność odebrali

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szczepula-manipulatorka

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gdanszczanin (gość), 01.09.10, 15:04:48

Im strasza,tym bardziej przypomina mi pani Paradowska.Zacietrzewienei,niechec do prawdy,obwinianie Kaczynskiego i PiS-u wszedzie i o wszystko.Wyjatkowa jedza z pani.Znam pania z Dziennika Baltyckiego.Kiedys nawet uwazalem za patriotke.Teraz jest pani nikim,stronnicza tuba Thuska i PO.Zero profesjonalizmu.Moze czas na kapcie.Pani Staniszkis i tak nigdy pani nie dorowna.Co najwyzej "lewaczce"z Kezywymnosem...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pan Wyszkowski potwierdził słowa JarKacza

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

james (gość), 01.09.10, 14:10:08

1. Wczoraj Pan Wyszkowski potwierdził słowa Jarosława Kaczyńskiego, że powstanie WZZ, wg strony doradców było tylko opcją, która PODLEGAŁA NEGOCJACJOM. To dzięki "radykalizmowi" strony stoczniowej ten postulat się ostał.

2. Prawdą też jest, że gdyby nie 16 sierpnia i dzielnej postawie kilku kobiet (śp. Walentynowicz, śp. Pieńkowska, Krzywonos), które wbrew m.in. Lechowi Wałęsie nie pozwoliły na zakończenie strajku. Przypominam ten fakt, bo odniosłem wrażenie, że przy okazji tego święta wspomnienie o tych osobach nie było słyszalne.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bolek nie przyszedł, bo miał cynk od UB

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NorvidNH (gość), 01.09.10, 11:42:39

W porach absurdu tkwi cała elita wyznawców matołectwa u Polaków!
PEŁO to koniec czerwonej trupy moskiewskich łgarz!
Wazelin wiedział,że w sądzie przegrał!
Ekipa Machnika liżę dno nocnika szukając znaku Solidarności!
Ale rajskie lotnisko
Było zimne jak stal.
Pilot ujrzał je z bliska
I ogarnął go żal.
Tak się życie skończyło,
Los westchnieniem go zbył,
A więc ja powróciłem,
Jemu zaś brakło sil.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rej wodzą hochsztaplerzy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fankan (gość), 01.09.10, 09:39:14

Proszę nie żartować z Kaczyńskiego interpretacji o roli Lecha w "olidarności" W "Rzepie" historyk i politolog - specjalista od Gierkowskiej kiełbasy - Dudek udziela wywiadu, w którym cięgiem powołuje się na źródło, którego pochodzenia nie zdradza. Chodzi o książkę "Alfabet Kaczyńskich" (czy tp.) pióra dwóch znakomitytch znawców nie tylko Kaczorów, ale i roli, jaką w historii Polski odegrali Ludwik Dorn oraz Jan "Niedoczekaj" Rokita. Autorami są przekwalifikowany na żurnalistę belfer od historii Zaremba i niedokończony magister Michał Karnowski. To autorzy Polska - Times... Co o nich sądzą Czytelnicy - wystarczy poczytać wpisy na forach pod ich tekstami.
Niemiłym aspektem tej sprawy jest i to, ża Jarosław Kaczyński nie tylko wystawiał na pośmiewisko swego uwielbiającego go brata za życia, ale i naraża na śmieszność (wpierw fundując mu grób na Wawelu a teraz inicjując dyskusję o jego roli dla "S") po śmierci... Z powodu której też powinien mieć wyrzuty sumienia... Gdyby go nie namówił na prezydenturę, która stała się groteską, a potem nie zmuszał do ciągłego "ścigania się" z Tuskiem - Lecha Kaczyński z małżonką by żył w spokoju, nie mówiąc o dziesiątkach osób mu towarzyszących...
Minęło 20 lat od czasu, jak odzyskaliśmy wolność, a rządy ludzi, co przybyli z ZSRR w "wosjkowych szynelach" zastąpiły - niestety - rządy wciąż pojawiających się hochsztaplerów. W rządzeniu państwem, związkami zawodowymi, a nawet historią, gdzie z uporem sięga się po opinie oszołomów i ignorantów np. kwestionujących robotnicze "Pomożemy" ze Stoczni Gdańskiej, bo "nie słyszeli na taśmie"...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.